PiS chce wyjścia z ETS. Czarnek grzmi po decyzji Senatu

1 godzina temu

Składamy projekt ustawy o wyjściu z ETS-u - ogłosił Przemysław Czarnek. To odpowiedź na decyzję Senatu, który odrzucił wniosek Karola Nawrockiego dotyczący przeprowadzenia referendum ws. polityki klimatycznej UE. - Co siedzi w głowach Koalicji Obywatelskiej, PSL-u, Lewicy, Polski 2050, Centrum, wszystkiego tego, co tam jeszcze z tego się rozczłonkowało? - pytał wiceprezes PiS.

Polsat News
PiS ma projekt ustawy o wyjściu z ETS. Przemysław Czarnek podał szczegóły

Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Przemysław Czarnek zarzucił politykom, iż "odmówili narodowi możliwości wypowiedzenia się w sprawie obniżenia ceny energii".

- W odpowiedzi na skandal, bo trzeba to nazwać skandalem - odmowę Senatu w stosunku do inicjatywy pana prezydenta Karola Nawrockiego, dotyczącej referendum w sprawie polityki klimatycznej Unii Europejskiej (...) my składamy nasz projekt ustawy o wyjściu z ETS-u -(Europejskiego Systemu Handlu Emisjami - red.) - ogłosił w trakcie poniedziałkowej konferencji prasowej.

ZOBACZ: Decyzja sądu ws. subwencji dla PiS. Tusk: Pieniędzy nie ma i nie będzie

Jak dodał, w kwestii tego projektu liczy "na poparcie wszystkich środowisk prawicowych". - Konfederacji, i stowarzyszenia pana Mateusza Morawieckiego, i również wszystkich tych, którzy w dzisiejszej koalicji podobno są konserwatystami - wymieniał.

"Musimy bazować na węglu". Czarnek grzmi w sprawie polityki klimatycznej UE

Polityk zaznaczył, iż głównym założeniem projektu jest uchylenie ustawy o systemie handlu uprawnieniami do emisji CO2 oraz ustawy o systemie zarządzania emisjami gazów cieplarnianych i innych substancji.

Czarnek zwrócił uwagę na wysokie rachunki za energię elektryczną, z jakimi muszą mierzyć się rolnicy. - W sobotę byłem w gospodarstwie rolnym, rozmawiając z wieloma rolnikami na temat zapaści w rolnictwie i tylko na przykładzie tego gospodarstwa rolnego (...) rolnik przeznacza do 5 000 zł na dwa miesiące. To są rachunki za energię elektryczną - wymieniał Czarnek.

Jak zapewniał, gdyby doszło do "zwolnienia 750 instalacji z konieczności zakupu uprawnień do zakupu CO2, ceny energii elektrycznej spadłyby o kilkadziesiąt procent". - Zamiast pięciu tysięcy, ów rolnik płaciłby za dwa miesiące na przykład trzy tysiące. Oszczędzałby w ten sposób rocznie ponad 10 tysięcy złotych - kontynuował, dodając, iż "w sytuacji zapaści w rolnictwie to ogromnie wiele".

ZOBACZ: PiS składa uchwałę ws. Ukrainy. Czarnek apeluje do rządu

- Takich rolników, zwykłych Polaków, jest mnóstwo. Jest również mnóstwo firm energochłonnych w Polsce, które płacą za najdroższą energię w Unii Europejskiej. jeżeli tego szaleństwa nie zatrzymamy, gospodarka polska przestanie być konkurencyjna całkowicie - ostrzegł wiceprezes PiS.

Czarnek krytykował także oparcie polityki klimatycznej Unii Europejskiej na dekarbonizacji. - My musimy bazować na węglu, o ile chodzi o naszą energię. Nie mamy wyjścia, to są nasze zasoby i dalsza dekarbonizacja, ta religia klimatyczna Unii Europejskiej, uderza wprost w naszą gospodarkę i we wszystkich Polaków - stwierdził.

Senat zadecydował. Nie będzie referendum o polityce klimatycznej UE

W czwartek Senat po raz kolejny odrzucił wniosek Karola Nawrockiego dotyczący przeprowadzenia ogólnokrajowego referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Za odrzuceniem prezydenckiego wniosku zagłosowało 59 senatorów, natomiast 32 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu.

W lipcu prezydent skierował do Senatu wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie Zielonego Ładu. Zgodnie z pomysłem głowy państwa, Polacy mieliby odpowiedzieć na pytanie: "Czy jest Pan/Pani za realizacją przez Polskę polityki klimatycznej Unii Europejskiej?". W uzasadnieniu do wniosku wskazywano, iż "kosztowna, jednostronna i pośpieszna" polityka klimatyczna prowadzi do osłabienia konkurencyjności gospodarki, wzrostu cen energii oraz przenoszenia produkcji poza Europę.

ZOBACZ: Zapytali Polaków o współpracę Nawrockiego z rządem. Jednoznaczne wyniki sondażu

Pierwszy wniosek o przeprowadzenie referendum ogólnokrajowego został skierowany do Senatu w pierwszej połowie roku. Wówczas Senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji oraz większość senacka zgłosiły obiekcje formalno-prawne, wskazując na nieprecyzyjne sformułowanie pytania, które brzmiało: "Czy jest pan/pani za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?".

WIDEO: Sasin krytykuje pomysł Morawieckiego. "Państwo rozdaje pieniądze. Jaki cel chcemy osiągnąć?"
Idź do oryginalnego materiału