Pierwszy hejter lubelszczyzny?

wschodni24.pl 2 godzin temu

Już niedługo na Wschodni24.pl opublikujemy materiał poświęcony działalności Rafała Meklera.

Przyjrzymy się jego publicznym wypowiedziom, aktywności i politycznemu stylowi działania. Zadamy pytanie, czy patriotyzm powinien łączyć ludzi, czy może stać się narzędziem budowania podziałów. Pokażemy fakty, publicznie dostępne materiały oraz opiszemy również nasze doświadczenia związane z próbami przeprowadzenia wywiadu z Rafałem Meklerem.

Nie oczekujemy, iż wszyscy zgodzą się z naszymi wnioskami. Oczekujemy jedynie, iż w debacie publicznej będzie miejsce na fakty, pytania i odpowiedzialność za słowa.

To jest felieton. A felieton ma prawo stawiać pytania, wyciągać wnioski i oceniać zjawiska.

Patriotyzm kojarzy się z odpowiedzialnością, troską o ludzi i budowaniem wspólnoty. Niestety, coraz częściej bywa również wykorzystywany jako uzasadnienie dla języka pełnego konfliktu i nieustannego wskazywania kolejnych przeciwników.

Patrząc na działalność Rafała Meklera, trudno oprzeć się wrażeniu, iż konflikt stał się jego politycznym znakiem rozpoznawczym.

Nie chodzi o to, iż ma konserwatywne poglądy. W demokracji każdy ma do nich prawo. Nie chodzi również o krytykę Unii Europejskiej, polityki migracyjnej czy rządu. To element debaty publicznej.

Problem pojawia się wtedy, gdy niemal każda publiczna aktywność sprowadza się do szukania kolejnych przeciwników. Politycy lewicy, politycy prawicy, instytucje europejskie, kolejne grupy społeczne i zawodowe. Można odnieść wrażenie, iż lista osób i środowisk, z którymi Rafał Mekler prowadzi polityczny spór, jest bardzo długa, a przestrzeni do spokojnej rozmowy pozostaje coraz mniej.

Moim zdaniem jest to przykład polityki opartej przede wszystkim na konflikcie. Dla wielu odbiorców taki sposób prowadzenia debaty przypomina polityczny hejt. Inni uznają go za bezkompromisową walkę o wartości. Każdy czytelnik ma prawo wyrobić sobie własne zdanie.

Jest jeszcze jedna sprawa.

Redakcja Wschodni24.pl kilkukrotnie zapraszała Rafała Meklera do rozmowy. Chcieliśmy zadać pytania dotyczące jego działalności, poglądów i decyzji. Nie miała to być łatwa rozmowa, ale rzetelny wywiad z trudnymi pytaniami. Gdy poznawał tematykę rozmowy, do wywiadu ostatecznie nie dochodziło.

Szkoda.

Polityk, który często rozlicza innych z odwagi i odpowiedzialności, sam również powinien być gotowy odpowiadać na niewygodne pytania. Demokracja nie polega wyłącznie na publikowaniu własnych opinii w mediach społecznościowych. Polega także na rozmowie z dziennikarzami i odpowiedzialności przed opinią publiczną.

Lubelszczyzna potrzebuje polityków, którzy będą ambasadorami regionu, a nie wyłącznie uczestnikami kolejnych politycznych sporów. Polityków, którzy potrafią rozmawiać również z tymi, którzy mają inne zdanie.

Patriotyzm nie polega na nieustannym szukaniu wrogów. Nie mierzy się liczbą konfliktów ani ostrością wpisów w mediach społecznościowych. Prawdziwy patriotyzm mierzy się tym, co zostawia się po sobie dla mieszkańców i dla regionu.

Bo można być bardzo głośnym. Można budzić emocje. Można zyskać tysiące udostępnień. Tylko warto zadać sobie pytanie: czy to jeszcze budowanie Polski i Lubelszczyzny, czy już przede wszystkim budowanie własnej politycznej rozpoznawalności poprzez niekończący się konflikt?

Odpowiedź pozostawiam czytelnikom.

Idź do oryginalnego materiału