Polska zabiega o zgodę KE na pomoc publiczną, potrzebną do budowy pierwszej elektrowni jądrowej. – Komisja może się oczywiście nie zgodzić, albo może nałożyć warunki, które będą dla nas trudne do zaakceptowania – przyznał w „Czystej Polsce” Wojciech Wrochna, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej. Jednocześnie zaznaczył, iż „to trudny i długi proces, ale jest optymistą”.
Z końcem marca tego roku wygasła umowa na zaprojektowanie elektrowni jądrowej Lubiatowo-Kopalino na Pomorzu. Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Wojciech Wrochna zapewnił w programie „Czysta Polska” w Polsat News, iż nie oznacza to przerwania prac nad jej budową.
– Mieliśmy bardzo trudne rozmowy ze stroną amerykańską, z konsorcjum spółek Westinghouse i Bechtel, ale udało nam się porozumieć – zapewnił.
Pierwsza elektrownia jądrowa w Polsce. Prace zostaną zintensyfikowane
Zaznaczył, iż przed wygaśnięciem pierwszej umowy doszło do porozumienia ws. drugiej – pomostowej. – Będzie obowiązywać do czasu zawarcia umowy głównej, czyli na projektowanie i wykonanie elektrowni jądrowej w Polsce. Więc w tej chwili jesteśmy zabezpieczeni – stwierdził.
ZOBACZ: Elektrownia jądrowa w Koninie. Rekordowe tempo prac
Wrochna zapewnił, że nie będzie żadnych przerw w realizacji projektu. Zapowiedział jednocześnie, iż w najbliższym czasie prace będą musiały być zintensyfikowane. – Po to żeby harmonogramy gonić i wybudować elektrownię w terminie. W 2035 roku powinniśmy zakończyć budowę, a rok później energia powinna już płynąć do sieci – oświadczył.
Elektrownia jądrowa Lubiatowo-Kopalino. Potrzebna zgoda KE
Pełnomocnik rządu zdradził, iż wśród elementów niezbędnych do budowy elektrowni mamy już „technologię, wykonawcę i lokalizację”. Teraz największe wysiłki skupiają się wokół kwestii finansowych.
– Te pieniądze w projekcie to dwa strumienie prac – 30 proc. finansowania kapitałem własnym i 70 proc. długu. Niedawno rząd przyjął ustawę, która gwarantuje ponad 60 mld złotych na pierwszą polska elektrownię jądrową – przypomniał Wrochna.

– Teraz musimy znaleźć finansowanie długiem. Jest wybrany doradca, który pracuje nad finansowaniem dłużnym – przekazał.
ZOBACZ: Elektrownia jądrowa w Koninie-Pątnowie. „To jest to, czego potrzebujemy”
Poza tym rząd musi uzyskać zgodę Komisji Europejskiej na pomoc publiczną. – Komisja może się oczywiście nie zgodzić, albo może nałożyć warunki, które będą dla nas trudne do zaakceptowania. Natomiast jesteśmy w trakcie tych rozmów i one są w tej chwili dobre. Oczywiście jest to trudny i długi proces, ale jestem tutaj optymistą – oświadczył.
Wyraził jednocześnie przekonanie, iż Bruksela uzna „atom” nie za „fanaberię”, ale stabilne źródło w systemie, które zapewnia czystą energię.
