Walijsko-angielska rzeka Wye została formalnie uznana za żyjący ekosystem z nieodłącznymi prawami przysługującymi jej na całym 210-kilometrowym biegu, od źródła w górach Kambryjskich po ujście w okolicach miasta Chepstow. Zdaniem pomysłodawców ten bezprecedensowy akt nadania rzece osobowości prawnej ma umożliwić skuteczniejszą walkę z niepokojącym zanieczyszczeniem.
Rzeka Wye – od zanieczyszczenia do sądu
W 2023 r. oficjalny status rzeki Wye został obniżony z niekorzystny-odbudowujący się na niekorzystny-pogarszający się. Organizacja ochrony przyrody Herefordshire Wildlife Trust informowała wówczas, iż populacje ryb były w stanie krytycznym, a połowy wędkarskie zmniejszyły się o 94 proc. z stosunku do 1967 r. Główną przyczyną zanieczyszczenia są fosforany pochodzące z hodowli kurczaków – niewykorzystaną karmę rozrzuca się na okolicznych polach jako obornik, a problematyczne związki spłukiwane są z wodą deszczową i trafiają prosto do rzeki.
Rozwiązanie nie jest proste i wymaga długoletnich, kompleksowych wysiłków na obszarze całej zlewni. Zdaniem ekspertów z Herefordshire Wildlife Trust odbudowa rzeki możliwa jest wyłącznie w przypadku usunięcia większości obornika produkowanego w wyniku intensywnego rolnictwa, a choćby wtedy redukcja zanieczyszczenia gleby prognozowana jest na 10–20 lat.
Działacze środowiskowi i lokalni politycy od lat występują w obronie rzeki Wye. W kwietniu br. sprawa trafiła choćby do sądu, po tym jak 4,5 tys. obywateli pozwało zajmującą się hodowlą kurczaków firmę Avara Foods oraz lokalną spółkę wodno-kanalizacyjną Welsh Water za zanieczyszczenie rzek Wye, Lugg i Usk. Postępowanie wciąż trwa.
Może cię zaciekawić: Tamiza to wysypisko śmieci. Londyn rozpoczął wielkie sprzątanie
Co oznacza osobowość prawna dla rzeki?
Pomysłem na ratowanie rzeki Wye – jednej z najdłuższych i najbardziej znanych w Wielkiej Brytanii – jest przyznanie jej osobowości prawnej. Zgodnie z nowoprzyjętym statutem zyskała ona transgraniczne prawo do przepływu, bioróżnorodności, wolności od zanieczyszczeń, zdrowia zlewni, regeneracji oraz prawo do reprezentacji.
Funkcję prawnego reprezentanta pełni ekolożka dr Louise Bodnor, którą już w 2025 r. wybrano głosem rzeki Wye. w tej chwili może ona już formalnie występować i głosować w imieniu rzeki.
Pomysł nie jest zupełnie nowy. W ostatnich latach podobny zakres nieodłącznych i niezbywalnych praw zyskały rzeki w Kanadzie, Ekwadorze i Nowej Zelandii, a w Polsce już od kilku lat realizowane są wysiłki, aby przyznać osobowość prawną Odrze, by ochronić jej wrażliwy ekosystem.
Warto przeczytać: Osobowość prawna dla Odry – przełom w ochronie rzek czy chybiony pomysł?
Czy to dopiero początek rewolucji ekologicznej?
Nadanie osobowości prawnej rzece Wye zostało przyjęte z wielkim i bardzo pozytywnym odzewem społecznym. W inauguracji karty praw, która odbyła się 24 maja br. w miasteczku Hay-on-Wye, wzięły udział setki lokalnych obywateli i aktywistów.
Mamy nadzieję, iż to, co dziś zrobiliśmy, znajdzie odzwierciedlenie w parafiach, społecznościach, domach wiejskich, gospodarstwach rolnych i szkołach – powiedziała radna Elissa Swinglehurst, jedna z współtwórczyń nowego statusu. Jej zdaniem to wielka szansa, aby ludzie uświadomili sobie, iż rzekę trzeba szanować.
Kartę praw rzeki Wye oficjalnie przyjęły już rady hrabstw Herefordshire i Powys, a niedługo w ich ślady mają podążyć hrabstwa Gloucestershire i Monmouthshire. Tym samym cała zlewnia objęta zostanie prawną ochroną.
Tymczasem w brytyjskiej Izbie Lordów rozważana jest propozycja byłej liderki Partii Zielonych Natalie Bennett, która apeluje o zmianę statusu prawnego dzikiej przyrody z obiektów, własności i zasobów na podmioty z niezbywalnymi prawami. Bennett uważa, iż zmiana podejścia powinna znaleźć odzwierciedlenie w konstytucji.
zdj. główne: Anguskirk/Flickr

1 godzina temu
















