Zgromadzenie Narodowe odrzuciło w środę dwa wnioski o wotum nieufności wobec rządu premiera Sébastiena Lecornu. Powodem tych kolejnych prób obalenia rządu była m.in. umowa UE-Mercosur.
Do przyjęcia wniosku o wotum nieufności potrzebnych było 288 głosów. Za pierwszym wnioskiem skrajnie lewicowej Francji Nieujarzmionej (LFI) głosowało 256 deputowanych. Za drugim, zgłoszonym przez skrajnie prawicowe Zjednoczenie Narodowe (RN), opowiedziało się jeszcze mniej posłów – 142.
Mniejszościowy rząd Lecornu stale jest zagrożony wotum nieufności ze strony tych partii politycznych, ostro krytykujących centrowy obóz polityczny Macrona.
Przed głosowaniem nie spodziewano się, by wnioski zostały przyjęte, bowiem wcześniej Partia Socjalistyczna (PS), której stanowisko było kluczowe, zapowiedziała, iż nie poprze żadnego z nich. Również prawicowi Republikanie (LR) nie wyrażali woli dołączenia do krytyków rządu, skoro Francja, decyzją Macrona, zagłosowała oficjalnie w Brukseli przeciwko umowie z Mercorusem.
LFI składając swój wniosek oskarżyła Macrona o to, iż umożliwił „kapitulację (Francji) wobec Komisji Europejskiej” w sprawie umowy z blokiem Mercosur. Skrajna prawica skrytykowała rządowy projekt budżetu i zażądała rozpisania nowych wyborów parlamentarnych, by wyjść z impasu politycznego. Szef RN Jordan Bardella oznajmił, iż Macron w sprawie umowy z Mercosurem „dziś udawał sprzeciw”, a podczas trwających latami negocjacji „nigdy nie bronił interesów francuskich”.
Rząd może oczekiwać kolejnych prób zmuszenia go do ustąpienia, podczas debat nad ustawą budżetową. Parlament powinien przyjąć projekt budżetu na 2026 rok, ale kompromisu na razie nie udało się wypracować.
Rząd ma możliwość, by przeforsować budżet, odwołując się do artykułu 49.3 konstytucji, pozwalającego na przyjmowanie ustaw z ominięciem głosowania. W przypadku ustaw budżetowych musiałby zrobić to trzykrotnie, a opozycja za każdym razem może odpowiedzieć wnioskami o wotum nieufności. (PAP)










