Burmistrz Chicago Brandon Johnson spotkał się z przedstawicielami chicagowskiej policji oraz organizacji zajmujących się zapobieganiem przemocy, by podsumować działania miasta na rzecz poprawy bezpieczeństwa i wyznaczyć priorytety na najbliższe miesiące.

Okrągły stół odbył się w komisariacie 5. Dystryktu Policji – Calumet, w dzielnicy Pullman, na południu miasta. W spotkaniu udział wzięli także lokalni liderzy społecznych programów prewencji przemocy oraz komendant dystryktu. Dyskusję otworzył zastępca burmistrza ds. bezpieczeństwa społecznego Garien Gatewood, który podkreślił, iż rok 2025 był dla Chicago przełomowy. Według danych miasta, w 2025 roku Chicago odnotowało niemal 30-procentowy spadek liczby zabójstw. Doszło do 416 morderstw, co jest najniższym wynikiem od 1965 roku. Gatewood określił te statystyki jako „znaczący i historyczny postęp”.
Sam burmistrz Brandon Johnson zaznaczył jednak, iż nie traktuje tych wyników jako powodu do świętowania ani osobistego sukcesu. – To nie jest zwycięska runda honorowa. Ten spadek przestępczości to efekt ciężkiej pracy wielu ludzi – policji, liderów lokalnych społeczności i programów interwencyjnych działających tam, gdzie przemoc wcześniej była największym problemem – podkreślił Johnson.
Burmistrz zwrócił uwagę, iż kluczową rolę odegrała ścisła kooperacja pomiędzy policją a organizacjami społecznymi zajmującymi się zapobieganiem przemocy, tzw. community-based interventions (CBI). To właśnie te programy, działające bezpośrednio w zagrożonych rejonach miasta, pomagają rozładowywać konflikty jeszcze zanim dojdzie do tragedii. – Dziś rozmawiamy o tym, co zadziałało w ubiegłym roku i co jeszcze możemy zrobić, by utrzymać ten pozytywny trend. Wierzymy w siłę partnerstw i w to, iż wspólnie możemy budować najbezpieczniejsze i najbardziej dostępne cenowo duże miasto w Ameryce – mówił burmistrz.
CTA pod presją czasu i Waszyngtonu
Spotkanie odbyło się dzień po ekskluzywnym wywiadzie burmistrza dla CBS News Chicago, w którym Johnson przyznał, iż bezpieczeństwo w środkach transportu publicznego, zwłaszcza w CTA, pozostaje jednym z największych wyzwań miasta. Chicago Transit Authority stoi przed terminem do połowy marca, wyznaczonym przez administrację prezydenta Donalda Trumpa. jeżeli CTA nie przedstawi i nie wdroży skutecznego planu poprawy bezpieczeństwa, miasto może stracić choćby 50 milionów dolarów federalnego dofinansowania.
Presja ta nasiliła się po serii brutalnych incydentów:
- w listopadzie mężczyzna podpalił kobietę w pociągu linii Blue Line w centrum miasta – sprawca usłyszał federalne zarzuty terrorystyczne,
- w miniony weekend doszło do śmiertelnego ataku nożem na śpiącego pasażera Blue Line,
- dzień później ciężko ranny został mężczyzna dźgnięty nożem w pociągu Red Line na South Side.
– Bezpieczeństwo w CTA jest absolutnie jednym z najważniejszych tematów, z jakimi mierzy się dziś Chicago. Wiemy, iż musimy zrobić więcej – i robimy to – zapewnił burmistrz Johnson.

2 godzin temu








