Otwarcie drzwi albo choćby 5000 zł grzywny. Szykuje się nowy obowiązek dla lokatorów

1 godzina temu

Odmowa wpuszczenia właściciela lub zarządcy do mieszkania może mieć poważne konsekwencje finansowe. Projekt zmian w przepisach przewiduje grzywnę sięgającą choćby 5000 zł. Chodzi przede wszystkim o sytuacje, gdy konieczne jest przeprowadzenie kontroli instalacji, obowiązkowego przeglądu albo usunięcie awarii.

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce

Na tym etapie trzeba jednak podkreślić jedną bardzo istotną rzecz: to projekt przepisów, a nie obowiązujące już nowe prawo. Proponowane rozwiązania wywołały spór, ponieważ z jednej strony mają ułatwić przeprowadzanie obowiązkowych kontroli budynków, a z drugiej dotyczą konstytucyjnie chronionej sfery prywatności mieszkańców.

Nowy obowiązek dla lokatorów. Chodzi o dostęp do mieszkania

Zmiany znalazły się w projekcie nowelizacji ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego, oznaczonym numerem UD313.

Jednym z problemów, który mają rozwiązać nowe regulacje, są sytuacje, gdy nie można przeprowadzić koniecznej kontroli lub przeglądu, ponieważ osoba zajmująca lokal nie chce go udostępnić.

W praktyce problem może dotyczyć między innymi kontroli wentylacji, instalacji gazowej i elektrycznej, a także sytuacji związanych z awarią lub zagrożeniem bezpieczeństwa.

Nawet 5000 zł grzywny za odmowę

Największe emocje budzi proponowany mechanizm sankcji. Projekt przewiduje możliwość zastosowania grzywny, o ile mieszkanie nie zostanie udostępnione mimo spełnienia wymaganych warunków.

Grzywna może wynieść choćby 5000 zł. Postępowanie miałoby być związane z działaniem nadzoru budowlanego podejmowanym na wniosek właściciela.

Nie oznacza to jednak, iż właściciel będzie mógł bez zapowiedzi zapukać do drzwi, zażądać wejścia, a po odmowie automatycznie doprowadzić do nałożenia 5000 zł kary.

Projekt odnosi się między innymi do przypadków, w których mimo wcześniejszego pisemnego zawiadomienia nie można uzyskać dostępu do lokalu potrzebnego do przeprowadzenia okresowego przeglądu instalacji.

Kontrola gazu, prądu i wentylacji. Tu mogą pojawiać się problemy

W budynkach wielorodzinnych instalacje znajdujące się w poszczególnych mieszkaniach mogą mieć znaczenie dla bezpieczeństwa całego obiektu. Awaria instalacji gazowej czy poważny problem z wentylacją nie musi ograniczać się do jednego lokalu.

Projektowane przepisy mają więc umożliwić skuteczniejsze przeprowadzanie wymaganych kontroli oraz interwencji w sytuacji zagrożenia.

Obowiązek udostępnienia mieszkania miałby dotyczyć w szczególności awarii, zagrożeń oraz przeglądów technicznych instalacji i urządzeń.

Lokatora nie ma albo nie chce otworzyć. Co wtedy?

Osobne zasady mają dotyczyć sytuacji nagłych. Według informacji przedstawionych podczas prac nad projektem, o ile pojawi się zagrożenie, a lokator będzie nieobecny lub odmówi udostępnienia mieszkania, właściciel albo zarządca miałby możliwość wejścia do lokalu przy udziale odpowiednich służb.

Mowa między innymi o obecności policjantów, strażników miejskich albo strażaków, zależnie od charakteru zdarzenia.

Nie należy jednak interpretować tego jako ogólnego prawa zarządcy do wejścia do dowolnego mieszkania przy pomocy służb. Chodzi o szczególne sytuacje związane z zagrożeniem.

MSWiA zwraca uwagę na istotny problem

W toku prac pojawiły się również uwagi dotyczące praktycznego otwierania mieszkań. MSWiA wskazuje, iż zadaniem strażaków nie jest doraźne otwieranie drzwi prywatnych lokali, jeżeli nie mamy do czynienia z pożarem lub inną interwencją wymagającą działania straży pożarnej.

W innych przypadkach samo techniczne otwarcie drzwi może wymagać skorzystania na przykład z usług ślusarskich.

Nie tylko awaria. Pojawiły się propozycje rozszerzenia przepisów

Projekt znajduje się w procesie legislacyjnym i już pojawiają się propozycje rozszerzenia katalogu przypadków umożliwiających interwencję.

Pełnomocniczka rządu do spraw polityki senioralnej Marzena Okła-Drewnowicz wskazała na sytuacje, w których sposób użytkowania mieszkania staje się uciążliwy dla innych mieszkańców, między innymi ze względu na hałas lub wibracje.

Związek Powiatów Polskich zwrócił natomiast uwagę na lokale dewastowane lub porzucone.

To pokazuje, iż ostateczny kształt regulacji może jeszcze różnić się od obecnych propozycji.

RPO ma wątpliwości. Chodzi o konstytucyjną ochronę mieszkania

Propozycje budzą jednocześnie poważne zastrzeżenia. Wątpliwości zgłaszają przedstawiciele Biura Rzecznika Praw Obywatelskich.

Problem dotyczy przede wszystkim granicy pomiędzy koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa budynku a prawem mieszkańca do prywatności.

Znaczenie ma tutaj art. 50 Konstytucji RP, który zapewnia nienaruszalność mieszkania i stanowi, iż przeszukanie mieszkania, pomieszczenia lub pojazdu może nastąpić jedynie w przypadkach określonych w ustawie i w sposób w niej określony.

Dlatego precyzyjne wskazanie sytuacji, w których możliwe będzie żądanie dostępu do lokalu, ma najważniejsze znaczenie dla dalszych prac nad projektem.

To ważne także dla mieszkańców Warszawy

Proponowane rozwiązania mogą mieć szczególne znaczenie w dużych miastach, takich jak Warszawa, gdzie ogromna liczba mieszkań znajduje się w blokach zarządzanych przez spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe.

Okresowe kontrole instalacji gazowych, elektrycznych czy przewodów wentylacyjnych są w takich budynkach normalnym elementem eksploatacji. Problem zaczyna się wtedy, gdy przez dłuższy czas nie można dostać się do konkretnego mieszkania.

Jeżeli nowe przepisy zostaną przyjęte w proponowanym kształcie, możliwości działania właścicieli i zarządców w takich przypadkach mają zostać wzmocnione.

5000 zł nie oznacza automatycznego mandatu za nieotwarcie drzwi

To szczególnie ważne rozróżnienie. Samo nieotwarcie drzwi osobie podającej się za zarządcę nie oznacza automatycznie grzywny 5000 zł.

Znaczenie będą miały okoliczności, cel wejścia do lokalu, wcześniejsze zawiadomienie oraz procedura przewidziana w przepisach. Inaczej należy również traktować planowany przegląd techniczny, a inaczej nagłą awarię stwarzającą zagrożenie dla mieszkańców.

Co więcej, opisywane regulacje są w tej chwili elementem projektu. Dopóki proces legislacyjny się nie zakończy, nie można przedstawiać kary 5000 zł jako nowej sankcji, która już obowiązuje wszystkich lokatorów w Polsce.

Podstawa prawna

Proponowane rozwiązania są związane z projektem nowelizacji ustawy z 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego. Projekt jest oznaczony numerem UD313.

W dyskusji nad zakresem nowych uprawnień istotny jest również art. 50 Konstytucji RP dotyczący nienaruszalności mieszkania.

Co to oznacza dla Ciebie?

Jeżeli mieszkasz w bloku, kamienicy albo wynajmowanym lokalu, przede wszystkim nie ignoruj oficjalnych informacji o obowiązkowych przeglądach instalacji. o ile wyznaczony termin Ci nie odpowiada, najlepiej skontaktować się z administracją i ustalić możliwość przeprowadzenia kontroli w innym terminie.

Jednocześnie nie należy wpuszczać do mieszkania przypadkowych osób tylko dlatego, iż powołują się na nowe przepisy. Przed otwarciem drzwi można zweryfikować tożsamość osoby wykonującej kontrolę i, w razie wątpliwości, skontaktować się z administracją budynku.

Najważniejsze jest jednak to, iż kara do 5000 zł jest na razie elementem projektowanych zmian. Nie oznacza to, iż od 9 sierpnia każdy lokator odmawiający otwarcia mieszkania może dostać taki mandat.

Jeżeli projekt przejdzie cały proces legislacyjny i zostanie uchwalony, sytuacja mieszkańców może się zmienić. Wtedy szczególnego znaczenia nabiorą pisemne zawiadomienia o kontrolach, terminy przeglądów oraz obowiązek zapewnienia dostępu do mieszkania w przypadkach wskazanych w ustawie.

Idź do oryginalnego materiału