W związku z opublikowanym przez Aeroklub Polski oświadczeniem dotyczącym Lotniska Częstochowa–Rudniki w Kościelcu, Zarząd Aeroklubu Częstochowskiego opublikował na Facebooku sprostowanie szeregu zawartych w nim twierdzeń i wniosków.
Poniżej publikujemy pełną treść oświadczenia:
Przede wszystkim chcemy powiedzieć rzecz bardzo wyraźnie:
Aeroklub Częstochowski nigdy nie twierdził, iż Urząd Lotnictwa Cywilnego prowadzi postępowanie administracyjne zmierzające do likwidacji Lotniska Rudniki.
Od pierwszego dnia informujemy o czymś zupełnie innym.
1 kwietnia 2026 r. Aeroklub Częstochowski otrzymał wypowiedzenie umowy umożliwiającej korzystanie z kluczowych terenów lotniska. Prawo to, zgodnie z wypowiedzeniem, wygaśnie 31 grudnia 2026 r.
Na terenach tych znajduje się przede wszystkim betonowa droga startowa DS1 oraz znaczna część pola ruchu naziemnego i infrastruktury niezbędnej do funkcjonowania Lotniska Rudniki w obecnym kształcie.
To jest zagrożenie, o którym mówimy od początku.
Nie potrzeba decyzji ULC o „likwidacji”, aby lotnisko utraciło znaczną część swojej zdolności operacyjnej. Wystarczy, iż zarządzający utraci prawo do korzystania z głównej drogi startowej i znacznej części infrastruktury lotniskowej.
Recertyfikacja nie rozwiązuje problemu własnościowego.
Przedstawianie przeprowadzonego w dniach 11–13 sierpnia procesu recertyfikacji jako dowodu na rzekomą sprzeczność w działaniach Aeroklubu Częstochowskiego jest całkowicie chybione.
Do 31 grudnia 2026 r. lotnisko funkcjonuje. Naszym obowiązkiem jest utrzymywanie go w stanie bezpiecznym, zgodnym z przepisami i umożliwiającym prowadzenie operacji.
Dlatego przygotowaliśmy i sfinansowaliśmy proces recertyfikacji.
Certyfikat lotniska nie jest jednak tytułem prawnym do nieruchomości i nie zastąpi prawa do korzystania z pasa startowego.
Jeżeli po 31 grudnia 2026 r. nie zostanie wypracowane porozumienie z właścicielem, konieczna będzie zmiana Instrukcji Operacyjnej Lotniska i odpowiednia modyfikacja certyfikatu, a zakres wykonywanych operacji zostanie istotnie ograniczony.
Nie ma w tym żadnej sprzeczności. Jest odpowiedzialne zarządzanie lotniskiem do ostatniego dnia, w którym dysponujemy obecnymi prawami do terenu.
170 hektarów nie stanowi 90% Lotniska Rudniki
W oświadczeniu Aeroklubu Polskiego pomieszano również różne dane dotyczące powierzchni nieruchomości.
Funkcjonalny obszar Lotniska Rudniki wynosi około 232,6 ha.
Aeroklub Częstochowski jest właścicielem działki nr 672/1 o powierzchni około 7 ha.
Na działce nr 672/2 o powierzchni około 17,4 ha Aeroklub posiada ustanowione na czas nieoznaczony prawo służebności.
Natomiast tereny prywatne objęte wypowiedzianą umową stanowią około 208 ha i obejmują między innymi betonową drogę startową DS1.
Przywoływana powierzchnia około 170 ha odpowiada natomiast nieruchomości obejmującej 171,4160 ha, która była przedmiotem odrębnego postępowania egzekucyjnego i wyceny.
Nie należy tych wielkości utożsamiać.
„Plan B” nie oznacza zachowania Lotniska Rudniki
Aeroklub Polski wskazuje również, iż Aeroklub Częstochowski analizuje możliwość prowadzenia działalności na części nieruchomości pozostającej w jego dyspozycji.
Oczywiście, iż ją analizujemy.
Obowiązkiem odpowiedzialnego Zarządu jest przygotowanie wariantu awaryjnego na wypadek, gdyby wszystkie działania podejmowane w celu zachowania lotniska zakończyły się niepowodzeniem.
Ale możliwość prowadzenia ograniczonej działalności lotniczej na około 10% obecnego kompleksu nie jest równoznaczna z zachowaniem Lotniska Częstochowa–Rudniki w obecnym kształcie.
Bez DS1 i zasadniczej części pola ruchu naziemnego ograniczona zostanie możliwość wykonywania części operacji samolotowych i spadochronowych, działalność ratownicza i przeciwpożarowa, ćwiczenia służb, organizacja dużych zawodów oraz wykorzystanie infrastruktury w sytuacjach kryzysowych.
Plan ratunkowy dla Aeroklubu nie jest planem zachowania pełnowartościowego Lotniska Rudniki.
Odrzucenie jednej propozycji nie jest odrzuceniem negocjacji
Aeroklub Polski szeroko opisuje propozycję utworzenia spółki w formule 33% – 33% – 33%. Tak – taki wariant był analizowany.
Tak – Aeroklub Częstochowski nie zaakceptował przedstawionej konstrukcji, między innymi z uwagi na ryzyko trwałej pozycji mniejszościowej (propozycja dotyczyła 50 ha)
Zarząd stowarzyszenia ma obowiązek chronić jego majątek, prawa i interesy. Nie może zaakceptować dowolnej propozycji wyłącznie po to, aby wykazać, iż „zgodził się na współpracę”.
Odrzucenie konkretnego modelu nie jest odmową negocjacji.
Aeroklub Częstochowski od miesięcy wskazuje kilka możliwych rozwiązań: długoterminową dzierżawę, nabycie części lub całości nieruchomości przez podmiot publiczny, ustanowienie praw gwarantujących dalsze korzystanie z infrastruktury, spółkę z odpowiednimi zabezpieczeniami, udział inwestora czy inne rozwiązanie zapewniające zachowanie lotniczego charakteru Rudnik.
Nie jest więc prawdą, iż domagamy się wyłącznie dalszego bezterminowego i nieodpłatnego korzystania z cudzej nieruchomości.
Szanujemy własność prywatną. Ale własność prywatna nie unieważnia interesu publicznego.
Nie kwestionujemy prawa właściciela do jego nieruchomości.
Nie oznacza to jednak, iż środowisko lotnicze, mieszkańcy, samorządy czy administracja państwowa mają biernie obserwować możliwość utraty istniejącego lotniska publicznego z betonową drogą startową, wykorzystywanego do szkolenia, ochrony przeciwpożarowej, ćwiczeń służb oraz działań związanych z bezpieczeństwem i ochroną ludności.
Zwłaszcza iż teren Lotniska Rudniki został równolegle przedstawiony w państwowej bazie inwestycyjnej PAIH jako oferta inwestycyjna, z informacją o możliwości zabudowy znacznej części nieruchomości.
To właśnie dlatego alarmujemy.
Zabudowanie pola ruchu naziemnego lub powierzchni związanych z podejściami oznaczałoby możliwość nieodwracalnej utraty lotniczego charakteru tego miejsca.
Aeroklub Częstochowski nie blokuje Aeroklubu Polskiego
Szczególnie niezrozumiałe jest przedstawianie Aeroklubu Częstochowskiego jako podmiotu sprzeciwiającego się zaangażowaniu Aeroklubu Polskiego.
23 lipca, podczas wspólnego posiedzenia Komisji Infrastruktury Rady Powiatu Częstochowskiego oraz Zarządu Aeroklubu Częstochowskiego dotyczącego przyszłości Rudnik, Prezes Aeroklubu Polskiego została zaproszona.
Również później Zarząd Aeroklubu Częstochowskiego zakładał dalsze rozmowy z Aeroklubem Polskim i próbował się skontaktować w celu wyjaśnienia sytuacji – bezskutecznie. Dlatego została przekazana informacja pisemna w odpowiedzi na pismo Prezes Aeroklubu Polskiego.
Problemem nie jest to, czy Aeroklub Polski może rozmawiać z właścicielem, Wójtem, ULC czy innymi instytucjami. Oczywiście może.
Aeroklub Polski nie potrzebuje naszego pełnomocnictwa, aby prowadzić rozmowy we własnym imieniu.
Problem pojawia się wówczas, kiedy organizowane są rozmowy dotyczące przyszłości Lotniska Rudniki z udziałem właściciela kluczowych terenów i władz gminy, a jednocześnie z udziału wyłączany jest Aeroklub Częstochowski – podmiot od dziesięcioleci prowadzący tu działalność, właściciel części kompleksu i podmiot posiadający prawa do kolejnych nieruchomości.
Przed spotkaniem zwróciliśmy się oficjalnie o możliwość udziału naszych przedstawicieli choćby w charakterze słuchaczy. Odmówiono nam.
Nie kwestionujemy prawa Aeroklubu Polskiego do rozmów.
Kwestionujemy sens rozmów o przyszłości Lotniska Rudniki prowadzonych bez Aeroklubu Częstochowskiego.
Zamiast pytać, kto „likwiduje lotnisko”, odpowiedzmy na pytanie, co stanie się 1 stycznia 2027 roku
To jest pytanie zasadnicze.
Czy Aeroklub Częstochowski przez cały czas będzie miał prawo korzystać z DS1?
Czy na lotnisku będzie mogła pozostać Leśna Baza Lotnicza i samolot gaśniczy?
Czy przez cały czas będzie można prowadzić pełny zakres szkoleń i operacji?
Czy będzie można organizować zawody międzynarodowe?
Czy teren zachowa funkcję lotniczą?
Czy też zostanie sprzedany jako teren inwestycyjny i zabudowany?
To są realne pytania.
Spór semantyczny o to, czy słowo „likwidacja” oznacza wyłącznie formalne postępowanie przed ULC, nie przybliża nas choćby o krok do rozwiązania problemu.
Rudniki potrzebują współpracy, ale współpracy rzeczywistej
Aeroklub Częstochowski jest gotowy do rozmów z Aeroklubem Polskim, właścicielem nieruchomości, Wójtem Gminy Rędziny, samorządami, Ministerstwem Infrastruktury, Ministerstwem Obrony Narodowej, ULC i każdym podmiotem, który może pomóc zabezpieczyć przyszłość lotniska.
Nie oczekujemy zachowania jednego konkretnego modelu.
Oczekujemy jednego rezultatu:
LOTNISKO CZĘSTOCHOWA–RUDNIKI MA POZOSTAĆ LOTNISKIEM.
Jeżeli rozwiązaniem będzie inwestor – rozmawiajmy z inwestorem.
Jeżeli dzierżawa – rozmawiajmy o dzierżawie.
Jeżeli zakup – rozmawiajmy o zakupie.
Jeżeli spółka – rozmawiajmy o spółce, ale o takiej, która realnie zabezpiecza lotniczą przyszłość Rudnik.
Jedno jest jednak dla nas oczywiste:
RUDNIKI POTRZEBUJĄ INWESTORA DLA LOTNISKA, A NIE INWESTORA ZAMIAST LOTNISKA.
I właśnie o zachowanie tego lotniska Aeroklub Częstochowski będzie walczył do końca.
Zarząd Aeroklubu Częstochowskiego
Źródło: Aeroklub Częstochowski

5 godzin temu










