Nikt nie zmieniał przepisów, nikt nie uchwalał żadnej reformy. Jednak od 1 stycznia 2026 roku każdy podatnik w Polsce odpowiada finansowo bardziej niż rok temu. Mechanizm jest prosty i bezlitosny: wzrosła płaca minimalna, a kary skarbowe rosną razem z nią automatycznie. Maksymalny mandat od urzędu skarbowego sięga teraz 24 030 złotych, a o ile sprawa trafi do sądu możesz zapłacić drakońską karę: choćby 96 120 zł.

Grafika poglądowa (generowana automatycznie – Gemini)
Płaca minimalna drogowskazem dla kar
Mechanizm powiązania kar skarbowych z płacą minimalną jest zapisany wprost w Kodeksie karnym skarbowym (Dz.U. z 2025 r. poz. 633). Każda zmiana najniższego wynagrodzenia automatycznie przesuwa wszystkie progi sankcji – bez żadnych dodatkowych decyzji ustawodawcy. Od 1 stycznia 2026 roku minimalne wynagrodzenie wynosi 4806 złotych brutto – o 140 złotych więcej niż w 2025 roku, gdy obowiązywało 4666 złotych. Premier Donald Tusk podpisał stosowne rozporządzenie Rady Ministrów 12 września 2025 roku.
Ta pozornie skromna podwyżka uruchomiła całą serię skutków. „To zmiana, która uruchamia efekt domina” – komentował Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy w inFakt, cytowany przez TVN24 Biznes. „Dotknie nie tylko pracowników, ale także przedsiębiorców i pracodawców” – dodał ekspert.
W praktyce oznacza to, iż mandat wystawiany przez urząd skarbowy może sięgnąć 24 030 zł – bo stanowi pięciokrotność płacy minimalnej. Dla porównania w 2025 roku limit wynosił 23 330 złotych. Minimalny mandat to z kolei jedna dziesiąta najniższej krajowej, czyli 480,60 złotych (w 2025 roku – 466 zł). jeżeli sprawa trafi do sądu, grzywna może wynieść choćby 96 120 złotych, bo sąd operuje widełkami od 1/10 do 20-krotności minimalnego wynagrodzenia.
Kiedy mandat, a kiedy sprawa trafia do sądu
Granica między wykroczeniem skarbowym a przestępstwem skarbowym przebiega – tak samo jak limity mandatów – wzdłuż pięciokrotności płacy minimalnej. W 2026 roku wynosi ona 24 030 złotych. jeżeli kwota uszczuplonego lub narażonego na uszczuplenie podatku nie przekracza tej sumy, mamy do czynienia z wykroczeniem skarbowym, które kończy się mandatem. Przekroczenie progu oznacza automatycznie przestępstwo – a to już zupełnie inna liga odpowiedzialności.
Przestępstwa skarbowe rozlicza się w stawkach dziennych. W 2026 roku jedna stawka dzienna wynosi od 160,20 do 64 080 złotych. Przy 720 stawkach – tyle przewiduje Kodeks karny skarbowy jako maksimum – górny pułap grzywny za przestępstwo skarbowe to 46 137 600 złotych. W szczególnych przypadkach, przy nadzwyczajnym zaostrzeniu kary lub wyroku łącznym, limit ten może przekroczyć 69 milionów złotych.
Wykroczenia skarbowe to jednak chleb powszedni kontroli – i właśnie one dotyczą milionów przedsiębiorców i osób fizycznych. Spóźnione złożenie deklaracji, niedotrzymanie terminu przekazania pliku JPK_VAT, nierzetelne prowadzenie księgi podatkowej o niskiej szkodliwości społecznej, brak aktualizacji danych w urzędzie skarbowym czy zaniedbania przy rejestracji jako podatnik VAT – wszystkie te przypadki mogą zakończyć się mandatem. Co istotne: w pewnych sytuacjach mandat może trafić do osoby fizycznej będącej przedstawicielem ustawowym firmy, a nie tylko do samego podmiotu gospodarczego.
Prawie każda kontrola kończy się mandatem?
Dane, które Ministerstwo Finansów opublikowało za pierwszą połowę 2025 roku, robią wrażenie. Jak podało Money.pl, skuteczność kontroli podatkowych wyniosła 99,2 procent. Rok wcześniej było to 98,6 procent, a w 2022 roku – 97,1 procent. Liczby mówią same za siebie: fiskus niemal nigdy nie chybia.
Kontrole celno-skarbowe osiągają zbliżone wyniki – ich skuteczność oscyluje wokół 98 procent. Wynika to w dużej mierze ze zmiany filozofii typowania podatników. Czasy, gdy kontrolerzy pojawiali się mniej lub bardziej losowo, skończyły się. Systemy analityczne porównują rozliczenia podatników z plikami JPK, wykrywają niespójności i precyzyjnie wskazują podejrzane transakcje zanim jeszcze urzędnik otworzy akta.
Paradoksalnie – przy tak wysokiej celności – liczba kontroli spada. W pierwszej połowie 2025 roku wszczęto 4271 kontroli podatkowych, o 16,4 procent mniej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Tradycyjne kontrole zastępują czynności sprawdzające: jak wskazuje portal Poradnikprzedsiebiorcy.pl, w 2024 roku przeprowadzono ich ponad 2,3 miliona – o 110 tysięcy więcej niż rok wcześniej. Ta procedura jest mniej sformalizowana, szybsza i nie ma ograniczeń czasowych. Organy podatkowe mogą w jej ramach weryfikować rozliczenia praktycznie bez przerwy i w dowolnie wybranych okresach.
136 tysięcy fałszywych faktur w pół roku
Szczególnym celem Krajowej Administracji Skarbowej pozostają fikcyjne faktury. W pierwszej połowie 2025 roku organy KAS wykryły 136,7 tys. takich dokumentów o łącznej wartości brutto 4,12 miliarda złotych – to wzrost o kilkanaście procent rok do roku. Systemy automatycznie porównują faktury po obu stronach transakcji i wychwytują rozbieżności.
Od lipca 2024 roku wszystkie faktury VAT między firmami muszą przechodzić przez rządowy Krajowy System e-Faktur, co daje urzędom natychmiastowy wgląd w każdą transakcję. Eksperci branżowi przewidują, iż do końca 2026 roku trafność typowania podatników do kontroli może zbliżyć się do absolutnego maksimum. Każda transakcja jest rejestrowana w czasie rzeczywistym – szara strefa kurczy się nie z roku na rok, ale z miesiąca na miesiąc.
Zakup auta przy wykazanej stracie – pewna kontrola
Algorytmy KAS szukają przede wszystkim niespójności. Firma wykazuje stratę w deklaracji, a właściciel kupuje nowy samochód za gotówkę – system flaguje taki przypadek natychmiast. Podobnie działa zakup nieruchomości za pół miliona złotych przy rocznych dochodach na poziomie 80 tysięcy. Takie dysproporcje między wydatkami a deklarowanymi przychodami niemal gwarantują wszczęcie postępowania.
Automatycznie do Generalnego Inspektora Informacji Finansowej trafiają też transakcje gotówkowe przekraczające równowartość 15 tysięcy euro. To z kolei może uruchomić szerszą analizę całego profilu finansowego podatnika. Warto wiedzieć, iż odpowiedzialność za wykroczenie skarbowe może obejmować nie tylko przedsiębiorcę, ale też osoby działające w imieniu firmy – m.in. prokurentów czy członków zarządu.
Żeby zobrazować, jak zmieniły się stawki: jedno spóźnienie z plikiem JPK_VAT o trzy dni, dwa błędne przyporządkowania wydatków do kosztów, brak aktualizacji danych w urzędzie – potraktowane jako osobne wykroczenia, każde z mandatem bliskim pełnej płacy minimalnej – to łącznie ponad 14 tysięcy złotych. W 2026 roku każdy z tych mandatów byłby wyższy niż rok temu.
Ulgi za błędy formalne – na razie w planach
Rząd planował przepisy deregulacyjne, które miały złagodzić kary za błędy formalne nienaruszające wysokości należnego podatku. Na razie jednak żadne takie zmiany nie weszły w życie, a automatyczny wzrost kar wynikający ze zmiany płacy minimalnej stał się faktem od 1 stycznia 2026 roku. Dla celowych naruszeń prawa podatkowego – wyłudzeń, fałszywych faktur, ukrywania dochodów – żadna taryfikacja ulgowa nie jest planowana.
Co zrobić, żeby nie zapłacić?
Najskuteczniejsza ochrona przed mandatem to terminowość i porządek w dokumentacji. Pliki JPK_VAT i deklaracje podatkowe muszą wpływać na czas – systemy KAS wykrywają opóźnienia automatycznie i generują kary bez udziału człowieka. choćby jeden dzień zwłoki może uruchomić postępowanie mandatowe.
Wszystkie wydatki, szczególnie większe, powinny mieć pokrycie w udokumentowanych przychodach. Warto zachować faktury, umowy, wyciągi bankowe i potwierdzenia transakcji przez minimum 5 lat – tyle bowiem wynosi standardowy okres, do którego organy podatkowe mogą cofnąć się przy kontroli. Brak dokumentacji to w praktyce brak możliwości obrony.
Jeśli pojawia się wezwanie do kontroli lub czynności sprawdzających, warto rozważyć konsultację z doradcą podatkowym przed pierwszym kontaktem z urzędem. Mandat karny – po jego przyjęciu i podpisaniu – może być uchylony wyłącznie przez sąd i tylko w wyjątkowych okolicznościach, takich jak nałożenie go za czyn niebędący wykroczeniem skarbowym. Na złożenie wniosku o uchylenie mandatu podatnik ma 7 dni od jego przyjęcia.
W przypadku rozbieżności między wydatkami a dochodami – np. zakup nieruchomości, drogiego pojazdu czy większe darowizny – warto z wyprzedzeniem przygotować dokumentację potwierdzającą źródło finansowania. Im lepsza dokumentacja przed kontrolą, tym mniejsze ryzyko, iż urzędnik uzna transakcję za podejrzaną.

1 godzina temu









