O krok od kapitulacji. Ikona skrajnej prawicy powoli żegna się z prezydenckimi ambicjami. Sądowa batalia pozbawiła ją zapału i złudzeń
Zdjęcie: Marine Le Pen, liderka Zjednoczenia Narodowego, w sądzie w Paryżu, 3 lutego 2026 r.
— Wciąż wierzę w cuda — powiedziała dziennikarzom francuska polityczka w sądzie, gdzie odwołuje się od wyroku uniemożliwiającego jej start w wyborach prezydenckich w 2027 r. Jednak Marine Le Pen wydaje się coraz bardziej pogodzona ze swoim losem. I to akurat w momencie, gdy jej partia, Zjednoczenie Narodowe (RN), notuje historyczny wzrost poparcia.

4 godzin temu












