Koniec „szybkiego sprawdzenia” telefonu w aucie? Na Florydzie rusza kolejna próba zaostrzenia przepisów o rozproszonej jeździe. Projekt ustawy SB 1152, złożony przez republikańską senator Erin Grall z Vero Beach, zakłada, iż kierowca nie będzie mógł trzymać ani „podpierać” żadnego bezprzewodowego urządzenia komunikacyjnego podczas prowadzenia pojazdu – choćby jeżeli nie pisze SMS-a i nie dzwoni.
Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, mandat można będzie dostać choćby za samo trzymanie telefonu w ręce lub na kolanach. Fot. Archiwum WEMW praktyce do kontroli ma wystarczyć samo trzymanie telefonu lub np. oparcie go na kolanach. Definicja urządzenia jest szeroka: obejmuje nie tylko komórki, ale też tablety, laptopy, komunikatory, a choćby elektroniczne urządzenia do gier, jeżeli potrafią wyświetlać obraz lub wideo. Zwolennicy zmian przekonują, iż to sposób na ograniczenie wypadków „z gapiostwa” – gdy kierowcy odrywają wzrok od drogi, choć stoją w korku lub ruszają spod świateł.
Dyskusja jest gorąca. Część kierowców obawia się, iż prawo pójdzie za daleko, zwłaszcza w sytuacjach „na chwilę”, np. na czerwonym świetle lub przy pilnym telefonie z domu czy szkoły. Projekt przewiduje jednak wyjątki m.in. dla służb oraz osób zgłaszających nagłe zdarzenie, podejrzenie przestępstwa lub sytuację alarmową.
Za złamanie przepisów w strefach szkolnych i robót drogowych kary mają być dotkliwe: start od 150 dolarów i 3 punktów, potem 250 dolarów, a przy kolejnych naruszeniach choćby 500 dolarów, 4 punkty i 90 dni zawieszenia prawa jazdy. jeżeli ustawa przejdzie przez legislaturę i zostanie podpisana, ma wejść w życie 1 października 2026 r.
WEM







![Młodzież tworzy maski – warsztaty maszkaronowe rozpoczęte [zdjęcia]](https://tarnow.ikc.pl/wp-content/uploads/2026/02/warsztaty-maszkarony-fot.-artur-gawle0001.jpg)





