Znowelizowane prawo wprowadza – po pierwsze – karę utraty prawa jazdy za przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h na drogach poza obszarem zabudowanym. Zmienił się też – i to po drugie – taryfikator punktów karnych. Za jazdę pod wpływem alkoholu czy udział w nielegalnych wyścigach możemy dostać 15 punktów karnych. Za drifting – 10, a jeżeli stworzymy zagrożenie – 12 punktów. Stawki mandatów pozostały bez zmian, ale liczba punktów może poważnie skrócić dystans do utraty prawa
jazdy.Chęć na zaostrzanie kar rośnie wraz z wiekiemJak surowość tych zmian oceniają Polacy? Zapytał ich o to SW Research dla portalu
Zero.pl. 34,3 proc. ankietowanych uważa obecne mandaty za odpowiednie. A 32,4 proc. chciałoby, żeby były jeszcze wyższe. PRZECZYTAJ: Lubelskie: Tłukli maczetą i metalowymi rurkami. Brutalne rozliczania długów23,4 proc. badanych ocenia je jako zbyt surowe, a 10 proc. nie ma zdania. Obecny poziom sankcji częściej akceptują kobiety. Jak wynika z badania dla
Zero.pl, za odpowiednie uważa je 36,8 proc. respondentek. Za zbyt wysokie tylko 17,5 proc.W ocenie najmłodszych uczestników badania – w wieku 18-29 lat –mandaty w Polsce są zbyt wysokie. Tę odpowiedź wskazało 31,7 proc.
ankietowanych.Jednak chęć na zaostrzanie kar rośnie wraz z wiekiem. W grupie powyżej 60 roku popiera je 34,4 proc.
badanych.Kary za takie zachowania powinny być nieuniknione– jeżeli ktoś wsiada za kierownicę mimo zakazu, staje się tykającą bombą – tak ocenił zmiany w prawie drogowym minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.I podkreślił, iż kary za takie zachowania powinny być
nieuniknione.Natomiast Mariusz Sokołowski ekspert bezpieczeństwa ruchu drogowego, podkreślił w swoim komentarzu, że: – Nowa ustawa o przepisach ruchu drogowego to wyraźny sygnał dla piratów drogowych, iż czyny, których się dopuszczają, nie są akceptowane. I dodał, iż nowe regulacje są ważne, bo precyzyjnie wskazują najbardziej niebezpieczne zachowania na drodze, choć najważniejsze będzie ich skuteczne egzekwowanie przez policję.