Prezydent Karol Nawrocki zastosował prawo łaski wobec trzech osób. Kancelaria nie ujawniła nazwisk, ale pełnomocnicy potwierdzili, iż decyzje dotyczą Adama Borowskiego, Piotra Staruchowicza ps. "Staruch" oraz Piotra Pytla. Każda z tych spraw jest inna, a sprowadzanie ich do jednego politycznego hasła zaciemnia sens konstytucyjnej prerogatywy głowy państwa.
Trzy decyzje, trzy różne sprawy
Kancelaria Prezydenta RP poinformowała 3 sierpnia, iż Karol Nawrocki wydał trzy postanowienia o zastosowaniu prawa łaski. W oficjalnym komunikacie nie podano danych skazanych. Wskazano natomiast podstawy decyzji: względy humanitarne i sprawiedliwościowe, racjonalność represji karnej, rozmiar wykonanej kary, opinie penitencjarne i środowiskowe, incydentalny charakter części czynów, wiek oraz stan zdrowia.
Nazwiska zostały następnie potwierdzone mediom przez pełnomocników. Chodzi o działacza opozycji antykomunistycznej Adama Borowskiego, Piotra Staruchowicza ps. "Staruch" oraz Piotra Pytla. To ważne rozróżnienie: Kancelaria opisała podstawy prawne i okoliczności, natomiast tożsamość ułaskawionych ujawnili ich adwokaci.
Adam Borowski i kara za zniesławienie
Pierwsza decyzja dotyczyła osoby skazanej za zniesławienie dzięki środków masowego komunikowania. Prezydent darował karę pozbawienia wolności, środki związane z okresem próby oraz zarządził zatarcie skazania. Mecenas Krzysztof Wąsowski potwierdził, iż ułaskawionym jest Adam Borowski.
Borowski był działaczem opozycji antykomunistycznej. W 2006 roku prezydent Lech Kaczyński odznaczył go Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski za zasługi dla przemian demokratycznych. W styczniu 2026 roku został skazany na sześć miesięcy więzienia za zniesławienie Romana Giertycha. Kancelaria wskazała między innymi na podeszły wiek, pogarszający się stan zdrowia, incydentalny charakter czynu i ponadprzeciętne zasługi dla przemian demokratycznych.
Prawo łaski istnieje właśnie po to, by w wyjątkowej sprawie głowa państwa mogła spojrzeć szerzej niż sam mechanizm wykonania prawomocnej kary. Państwo silne nie jest państwem bezdusznym. Musi widzieć zarówno winę, jak i całe życie człowieka oraz rzeczywisty sens dalszej represji.
Zakaz stadionowy dla "Starucha"
Druga decyzja polegała na darowaniu zakazu wstępu na imprezy masowe i zatarciu skazania. Pełnomocnik potwierdził, iż chodzi o Piotra Staruchowicza. Został on skazany na podstawie ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych za przebywanie podczas meczu w sektorze innym niż wskazany na bilecie. Sąd orzekł wobec niego dwuletni zakaz stadionowy.
Kancelaria uzasadniła decyzję pozytywną opinią środowiskową, ustabilizowanym trybem życia oraz incydentalnym charakterem czynu. Krytycy prezydenta przedstawili sprawę jako symbol lekceważenia prawa. Taka ocena pomija proporcje: akt łaski dotyczył konkretnego wykroczenia i konkretnego środka karnego, a nie całej przeszłości ułaskawionego.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz odpowiedział, iż Karol Nawrocki działał na podstawie akt i pełnej dokumentacji. Podkreślił też, iż prawo łaski jest konstytucyjną prerogatywą prezydenta. Polityczny spór jest dopuszczalny, ale rządzący nie mogą traktować legalnej kompetencji głowy państwa jak uprawnienia wymagającego ich zgody.
Piotr Pytel po blisko 22 latach kary
Trzecia sprawa ma najcięższy wymiar. Dotyczy osoby skazanej za zabójstwo z rozbojem i rozbój. Prezydent zastosował warunkowe przedterminowe zwolnienie z reszty kary dożywotniego pozbawienia wolności, ustanawiając pięcioletni okres próby i dozór kuratora. Pozytywne opinie wydały sądy obu instancji, a za skorzystaniem z prawa łaski opowiedział się również prokurator generalny.
Adwokat Paweł Matyja potwierdził, iż chodzi o Piotra Pytla. Według informacji przekazanych przez jego obrońcę i opisanych przez media Pytel odbył blisko 22 lata kary, a do zabójstwa przyznał się inny mężczyzna. W czerwcu 2026 roku prokurator generalny Waldemar Żurek zarządził przerwę w odbywaniu kary do czasu zakończenia procedury ułaskawieniowej. Akt łaski nie jest uniewinnieniem, ale w tej sprawie kończy dalsze wykonywanie dożywocia na ściśle określonych warunkach.
Konstytucja nie jest menu dla rządu
Artykuł 139 Konstytucji stanowi, iż prezydent stosuje prawo łaski, z wyjątkiem osób skazanych przez Trybunał Stanu. Z kolei art. 144 zalicza tę decyzję do prerogatyw niewymagających kontrasygnaty premiera. Można oceniać każdą decyzję, pytać o jej uzasadnienie i żądać rzetelnej informacji. Nie można jednak udawać, iż prezydent przekroczył kompetencje tylko dlatego, iż skorzystał z nich wbrew politycznym oczekiwaniom obozu rządzącego.
Stawką jest równowaga władz w Polsce. jeżeli konstytucyjne uprawnienia głowy państwa mają obowiązywać wyłącznie wtedy, gdy podobają się rządowi, prawo staje się narzędziem bieżącej większości. Twarde państwo potrzebuje odpowiedzialności, proporcji i instytucji zdolnych działać samodzielnie. Prawo łaski jest jednym z takich bezpieczników. Prezydent odpowiada za sposób jego użycia przed obywatelami, ale nie wykonuje go z nadania ministrów.
Źródło: Prawy.pl













