Przemówienie Karola Nawrockiego wygłoszone 1 września na Westerplatte odbiło się szerokim echem również za zachodnią granicą. Niemiecki publicysta Jan Puhl z „Der Spiegel” skrytykował część przekazu polskiego prezydenta, ale jednocześnie zwrócił uwagę na kwestie, które mogą być dla Polski szczególnie istotne. Podczas uroczystości na Westerplatte Karol Nawrocki mówił nie tylko o pamięci o ofiarach II wojny światowej. Prezydent zwrócił uwagę na konieczność zachowania ostrożności w relacjach z Niemcami i przestrzegał przed powrotem do sytuacji, w której Berlin i Moskwa ponownie budowałyby bliskie relacje gospodarcze kosztem bezpieczeństwa Europy Środkowo-Wschodniej.
Szczególnie mocno wybrzmiał wątek historyczny. Nawrocki podkreślał, iż wiedza o niemieckich zbrodniach dokonanych w Polsce wciąż nie jest w Niemczech wystarczająco powszechna. W swoim wystąpieniu wskazał również, iż pogarda wobec Polski i Polaków nie pojawiła się dopiero wraz z Adolfem Hitlerem.
„Demony prezydenta”
Do słów polskiego prezydenta odniósł się Jan Puhl, niemiecki publicysta związany z „Der Spiegel”. Jego komentarz otrzymał wymowny tytuł „Die Dämonen des Präsidenten”, czyli „Demony prezydenta”.
Puhl krytycznie ocenił sposób, w jaki Nawrock