Najwyższy próg podatkowy powinien obowiązywać najlepiej zarabiających lekarzy, uważa poseł Kamil Wnuk.
Sekretarz klubu Polski 2050 w "Poranku" Polskiego Radia RDC skomentował sprawę Dawida Kacprzyka.
Były już lekarz Szpitala Południowego w Warszawie miał w ubiegłym roku zarobić 1,6 mln zł, będąc dopiero w trakcie specjalizacji. W swoim oświadczeniu majątkowym poinformował także o kupionym za gotówkę mieszkaniu oraz luksusowanym samochodzie z 2025 roku.
– Dowiedzieliśmy się wszyscy, iż większość lekarzy na kontraktach, na ryczałcie jest, czyli płaci te 14% podatku, a nauczyciele, także dziennikarze, wiele osób wchodzi w ten drugi produkt podatkowy. Ludzie, którzy zarabiają 10 tysięcy, płacą 30% podatku, a tutaj pan zarabia 130 tysięcy na miesiąc i płaci ten niższy podatek. To jest dobry moment, żeby pogadać, bo może te środki finansowe na ochronę zdrowia właśnie są tutaj – powiedział Kamil Wnuk w "Poranku PR RDC".
Zdaniem Kamila Wnuka nalezy też dążyć do tego, by w kraju zatrzymywać spacjalistów "superfachowców".
- Jak ktoś jest superfachowcem, którzy robią na przykład transplantację, nie wiem, nerki, serca czy, czy płuc, to ci ludzie jak powinniśmy ich utrzymać w Polsce, powinniśmy dać im adekwatnie do wykonywanej pracy zarobić i nie mam w tym żadnego problemu – zaznaczył.
Jednak – w jego ocenie – pozostaje kwestia podatkowa.
– To kwestia podatkowa, to jak ktoś w Polsce, nieważne czy jest lekarzem, czy kimkolwiek innym, dużo zarabia, to powinien w ramach solidarności społecznej płacić ten najwyższy próg podatkowy podatku, skoro tyle zarabia – podkreślił.
Dawid Kacprzyk został już zwolniony ze szpitala południowego. Wczoraj prezydent Rafał Trzaskowski poinformował także o odwołaniu całego zarządu placówki.

4 godzin temu









