Gołym okiem widać, iż ze stawem w Brzeziu dzieje się coś niedobrego. Na przełomie lipca i sierpnia mieszkańcy, którzy są pasjonatami wędkowania, zauważyli tam bardzo dużą ilość śniętych ryb. Część z nich społeczność wsi usunęła na własną rękę, pomoc zaoferował jeden z mieszkańców. Żeby akwen oczyścić całkowicie na miejsce dojechała ekipa skierowana przez gminę, która uprzątnęła pozostałe ryby.
Woda pozostała jednak zanieczyszczona i mimo upływu tygodnia niec się nie zmieniło.
W ubiegłym roku zakupiliśmy i posadziliśmy w stawie rośliny wodne, które miały pomóc naturalnie oczyścić zbiornik. Niestety, mimo podjętych działań, stan wody nie uległ poprawie. przez cały czas jest ona silnie zanieczyszczona, a wygląd stawu wskazuje na utrzymujący się problem wymagający pilnej interwencji - przekazuje Izabela Dereszewicz, sołtys Brzezia.
W związku z bardzo dużym zanieczyszczeniem wody w stawie w Brzeziu oraz znaczną liczbą śniętych ryb zwróciła się do wydziału gospodarki komunalnej i ochrony środowiska w gostyńskim magistracie, z wnioskiem o przeprowadzenie kontroli oraz ustalenie przyczyn pogarszającego się stanu zbiornika.









.webp)






