Włodzimierz Czarzasty nadepnął na odcisk Karolowi Nawrockiemu. I widać to w każdej reakcji otoczenia prezydenta. Tuż po 16:00 głos sprawę skomentował rzecznik prasowy prezydenta Rafał Leśkiewicz. Marszałek punktuje Nawrockiego Może za oknem jedna z najbardziej srogich zim ostatnich nastu lat, ale w polskiej polityce od emocji aż gorąco. Wygląda na to, iż środowisko PiS i Karola Nawrockiego ma nowego arcywroga. To Włodzimierz Czarzasty, który na chwilę (?) wszedł w buty Donalda Tuska i został wrogiem numer jeden polskiej prawicy. Marszałek Sejmu od miesięcy punktował prezydenta, nie miał ochoty klękać przed Donaldem Trumpem i się doigrał. Nawrocki zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego, a jednym z poruszanych tematów mają być domniemane „kontakty towarzysko-biznesowe” marszałka ze Wschodem. Włodzimierz Czarzasty postanowił się bronić, a jak wiadomo najlepszą obroną jest atak. W środę odczytał więc oświadczenie i zadał kilka niewygodnych pytań związanych z przeszłością Karola Nawrockiego. – Ja nie mam sobie nic do zarzucenia w żadnej sprawie. W związku z tym pan minister Siwiec skierował następujące zapytania [do Karola Nawrockiego – red.]. W związku z otrzymanym zaproszenie na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego zwracam się z wnioskiem o rozszerzenie porządku obrad posiedzenia o dodatkowy punkt w brzmieniu: wyjaśnienie charakteru kontaktów prezydenta Karola Nawrockiego ze środowiskami pseudokibiców oraz