Międzyrzec Podlaski. Odszedł zasłużony kapłan. Przegrał walkę z chorobą

slowopodlasia.pl 1 godzina temu
Ks. Józef Brzozowski wieloletni proboszcz parafii pw. Św. Mikołaja w Międzyrzecu Podlaskim, dziekan dekanatu międzyrzeckiego, kanonik gremialny Kapituły Łukowskiej, Honorowy Obywatel Włodawy i Międzyrzeca Podlaskiego, aktywny pasjonat i organizator sportu rodzinnego i turystyki odszedł 7 maja br. po długiej walce z chorobą nowotworową. Doceniony przez społeczeństwoKs. Józef Brzozowski przyszedł na świat 28 sierpnia 1952 r. w Leszczance. Ukończył Liceum Ogólnokształcące w Łukowie w roku 1971. Początkowo wybrał Politechnikę Warszawską, jednak ostatecznie zdecydował się na powołanie kapłańskie. Wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Siedlcach, które ukończył w 1978 r. Proboszczem parafii św. Mikołaja w Międzyrzecu Podlaskim został w 2007 r. Został uhonorowany „Złotym Krzyżem Zasługi” – za wybitne osiągnięcia w dziedzinie szerzenia demokracji, a także za współpracę ze środowiskiem kombatanckim oraz pracę na rzecz środowiska lokalnego, w szczególności w zakresie turystyki i sportu. Doceniono jego pracę we wszystkich parafiach, w których pracował: w Siedlcach, Dęblinie, Włodawie i w Międzyrzecu Podlaskim. Odznaczono go też honorowym tytułem „Przyjaciel Sportu” – nadawanym przez burmistrza miasta Międzyrzec Podlaski. Otrzymał też statuetkę „Zasłużonego dla Młodzieżowej Rady Miasta Międzyrzec Podlaski” oraz tytuł Honorowego Obywatela Miasta Międzyrzec Podlaski, 31 marca 2014 roku.Otwarty i zaangażowany- Ksiądz dziekan Józef Brzozowski był człowiekiem bardzo otwartym i niezwykle zaangażowanym zarówno w życie religijne, jak i społeczne miasta. Przez cały okres swojej posługi aktywnie uczestniczył w wielu inicjatywach i działaniach na rzecz lokalnej społeczności. Został uhonorowany tytułem Honorowego Obywatela Miasta. Był osobą, która zawsze starała się szukać porozumienia i współpracy, dlatego można go nazwać prawdziwym przyjacielem miasta - mówi burmistrz Paweł Łysańczuk.Podkreśla także wkład kapłana w remont kościoła pw. św. Mikołaja, dzięki czemu świątynia została zachowana i pozostanie dostępna dla kolejnych pokoleń wiernych.- Ksiądz dziekan był nie tylko duchownym, ale również społecznikiem i osobą powszechnie szanowaną. Można go określić mianem „człowieka - instytucji”, ze względu na jego ogromne zaangażowanie i działalność na wielu płaszczyznach - wskazuje Paweł Łysańczuk.Zaznacza również, iż ks. Józef Brzozowski był świadectwem prawdziwej wiary i dla wielu osób stanowił wzór ufności oraz hołdował wartościom, którymi warto kierować się w życiu. - Jego działalność wykraczała poza samo miasto i obejmowała cały dekanat - mówi Paweł Łysańczuk. Jak wspomina ks. Kazimierz Korszniewicz, znał księdza Józefa Brzozowskiego od momentu jego święceń kapłańskich. - Pamiętam jak trwały działania związane z organizacją duszpasterstwa w nowo powstającej parafii pw. Najświętszego Serca Jezusowego we Włodawie. Ksiądz Józef Brzozowski przebywał wówczas w Dęblinie, a parafia była jeszcze w fazie organizacji. Ksiądz biskup podjął decyzję o skierowaniu księdza Józefa Brzozowskiego do Włodawy, za moją namową. W czasie posługi ks. Józefa Brzozowskiego powstał we Włodawie nowy kościół, a parafia zaczęła funkcjonować - wspomina ks. Kazimierz Korszniewicz.Po latach ksiądz Józef Brzozowski trafił do Międzyrzeca na prośbę księdza Michała Domańskiego, a decyzję zatwierdził biskup Zbigniew Kiernikowski. W tym czasie ks. Kazimierz Korszniewicz posługiwał jako ksiądz-emeryt w mieście. - Ks. Józef Brzozowski wyróżniał się ogromną inwencją i gorliwością w pracy duszpasterskiej. Przez wiele lat wspólnie pracowaliśmy w Międzyrzecu, za co pozostaję mu bardzo wdzięczny - mówi ks. Kazimierz Korszniewicz.Wspominając zmarłego duchownego, podkreśla, iż był wielkim i gorliwym kapłanem. - Modlę się za niego, prosząc Boga o euforia życia wiecznego oraz nagrodzenie jego duchowej i materialnej pracy życiem wiecznym w domu Ojca Niebieskiego. Niech spoczywa z Bogiem w pokoju - mówi ks. Kazimierz Korszniewicz.- Z głębokim smutkiem przyjąłem informację o śmierci księdza kanonika Józefa Brzozowskiego – Honorowego Obywatela Włodawy i budowniczego kościoła pw. Najświętszego Serca Jezusowego - pisze w mediach społecznościowych starosta włodawski Mariusz Zańko.Zapamięta zmarłego kapłana jako człowieka wielkiej pasji, który jednoczył wszystkich, choćby podczas meczów między samorządowcami a duchowieństwem. - W szatni uczył nas kultury, a w życiu publicznym – niezłomnego patriotyzmu. Do końca walczył o etos Armii Krajowej i dekomunizację przestrzeni naszego miasta, odważnie domagając się usunięcia sowieckich symboli. Nasze ostatnie spotkanie podczas setnych urodzin kapitana Edmunda Brożka pozostanie dla mnie wyjątkowym wspomnieniem. Dziękuję za każdą lekcję historii i niezłomną postawę - mówi Mariusz Zańko.Źródło: Facebook/Paweł Łysańczuk; Facebook/Mariusz ZańkoBiała Podlaska. Akademia Bialska organizuje konkurs programistyczny dla uczniów szkół średnichGmina Łomazy. Odszedł Mieczysław ChwedaczukRadzyń Podlaski. Odeszli Stanisław Mazgaj i Zbigniew Litwiniec
Idź do oryginalnego materiału