Łukasz Gibała do urzędników: Nie macie się czego obawiać

1 godzina temu

Łukasz Gibała wybrał się dziś pod Urząd Miasta, by porozmawiać z pracownikami magistratu. Zapewniał ich, iż jeżeli chodzi o pracę, to po jego wygranej mogą spać spokojnie.

– Chcę przede wszystkim uspokoić tych, do których w ostatnich dniach docierały nieprawdziwe informacje o rzekomych „czystkach”.
Powtarzam jasno: jeżeli zostanę prezydentem, zwykli pracownicy urzędu mogą być spokojni o swoją pracę. Zmiany będą dotyczyły najwyższych stanowisk, na których sprawdzimy, czy o zatrudnieniu i awansach rzeczywiście decydowały kompetencje, czy partyjne powiązania – podkreśla Gibała.

Bezpartyjny kandydat wygrał pierwszą turę wyborów i według sondaży jest także faworytem w drugiej. Zapowiada, iż jeżeli wygra także 11 października, nie będzie masowo zwalniał urzędników.

– Tam, gdzie powstaną wakaty, będą uczciwe i transparentne konkursy. Szansę na awans dostaną również doświadczeni pracownicy, którzy od lat znają miasto i wykonują swoją pracę dla mieszkańców. Chcę skończyć z sytuacją, w której kompetentny urzędnik trafia na szklany sufit, bo nie ma odpowiednich znajomości czy partyjnej legitymacji. Koniec ze szklanymi sufitami. O awansie mają decydować kompetencje, doświadczenie i dobra praca – podkreśla.

W drugiej turze wyborów Gibała zmierzy się z Moniką Piątkowską z KO.

Idź do oryginalnego materiału