Lider skrajnie prawicowej AfD sugeruje, iż Polska jest równie wielkim zagrożeniem dla Niemiec, jak Rosja

2 tygodni temu

Współprzewodniczący skrajnie prawicowej Alternatywy dla Niemiec (AfD), drugiej co do wielkości partii w niemieckim parlamencie, zasugerował, iż Polska stanowi dla jego kraju takie samo zagrożenie jak Rosja.

Podczas wystąpienia w nadawcy publicznym ZDF Tino Chrupalla został zapytany przez gospodarza programu Markusa Lanza o wcześniejsze komentarze, w których stwierdził: „Głęboko wierzę, iż Rosja nie stanowi dla nas zagrożenia”.

AfD, podobnie jak wiele ugrupowań skrajnie prawicowych w Europie, oskarżana jest o sympatię, a choćby powiązania z Rosją.

W odpowiedzi Chrupalla, który wraz z Alice Weidel stoi na czele AfD, potwierdził, iż „nie widzi żadnego obecnego zagrożenia dla Niemiec ze strony Rosji”. Naciskany przez Lanza na przykład w związku z hybrydowymi działaniami Rosji przeciwko państwom europejskim, Chrupalla odpowiedział, iż „każdy kraj może stanowić zagrożenie dla Niemiec”.

„Weźmy na przykład Polskę – oczywiście, iż Polska też może być dla nas zagrożeniem” – kontynuował, wskazując na niedawną decyzję „o niewydalaniu do Niemiec poszukiwanego przestępcy, terrorysty”. W zeszłym miesiącu polski sąd odmówił ekstradycji do Niemiec Ukraińca oskarżonego o udział w sabotażu gazociągu Nord Stream.

„Chcesz powiedzieć, iż Polska jest potencjalnie tak samo niebezpieczna dla Niemiec jak Rosja?” – zapytał Lanz, na co Chrupalla odpowiedział: „W tym przypadku to widzimy. Interesy gospodarcze Polski różnią się od interesów Niemiec – podobnie jak Rosji”.

W innym miejscu swoich uwag przywódca skrajnej prawicy starał się również zapewnić „kontekst” dla rosyjskiej inwazji na Ukrainę na pełną skalę w 2022 r., argumentując, iż konflikt tak naprawdę rozpoczął się jako „wojna domowa” w 2014 r., kiedy „na Ukrainie prześladowano przedstawicieli opozycji (i) celem był język mniejszości rosyjskojęzycznej”.

Wypowiedzi Chrupalli, w tym te o zagrożeniu Polski dla Niemiec, zostały gwałtownie potępione przez krytykowanego przez Chrupallę Rodericha Kiesewettera, polityka z koalicji rządzącej w Niemczech Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU).

„Wypowiedzi Tino Chrupalli pokazały, na czym stoi AfD: to klub Putina, który wolałby poddać się dyktatorowi, niż bronić europejskiej, a tym samym także niemieckiej wolności” – powiedział Kiesewetter Frankfurter Rundschau.

W maju 2023 r. Chrupalla spotkał się z krytyką za udział w przyjęciu w ambasadzie Rosji w Berlinie z okazji wydarzenia z okazji obchodów Dnia Zwycięstwa w Rosji.

Odrzucił także twierdzenia, iż ​​Władimir Putin jest zbrodniarzem wojennym, a w zeszłym roku odmówił wraz z Weidelem i innymi działaczami AfD udziału w przemówieniu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w niemieckim parlamencie.

Polski sąd odmówił ekstradycji Ukraińca poszukiwanego przez Niemcy za rzekomy udział w sabotażu rosyjskiego gazociągu Nord Stream.

Decyzję sędziego pochwalił polski premier @donaldtusk https://t.co/7i6GaRw82f

W wyborach parlamentarnych w Niemczech, które odbyły się na początku tego roku, AfD wyłoniła się na drugą co do wielkości partię, zdobywając prawie 21% głosów. Pozostała jednak w opozycji po utworzeniu rządu koalicyjnego przez CDU i Partię Socjaldemokratyczną (SPD).

W zeszłym roku, po wyborach do Parlamentu Europejskiego, połowa europosłów ze skrajnie prawicowej Konfederacji w Polsce zgodziła się dołączyć do nowej grupy Europejczyków Suwerennych Narodów utworzonej przez AfD.

Inni eurodeputowani Konfederacji oświadczyli jednak, iż odmówili sprzymierzenia się z AfD ze względu na „wypowiedzi niektórych członków ugrupowania, które są bezpośrednio sprzeczne z polskim interesem narodowym”.

Poprzednie wypowiedzi czołowych działaczy AfD bagatelizujące zbrodnie nazistowskie wywołały w Polsce gniew. Kiedy w 2020 roku niemiecki parlament zatwierdził projekt pomnika w Berlinie ku czci polskich ofiar II wojny światowej, AfD jako jedyna partia nie głosowała za przyjęciem tej uchwały i zamiast tego wstrzymała się od głosu.

Połowa eurodeputowanych wybranych do reprezentowania polskiej skrajnie prawicowej Konfederacji zgodziła się dołączyć do nowej grupy „Europa Narodów Suwerennych” założonej przez niemiecką AfD

Doprowadziło to do rozłamu, w którym reszta eurodeputowanych Konfederacji pozostała poza grupą https://t.co/ivjqO1iDpF

Daniela Tillesa jest redaktorem naczelnym Notatek z Polski. Pisał o sprawach polskich w wielu publikacjach, m.in Polityka zagraniczna, POLITYKA Europa, EUobserver I Dziennik Gazeta Prawna.
Meike’a Glassa jest dziennikarzem z Niemiec, pracującym jako redaktor w publicznej stacji radiowej WDR Cosmo. Zajmuje się przede wszystkim historiami związanymi z polityką społeczną, popkulturą, kwestiami LGBTQ+ i prawami kobiet.
Idź do oryginalnego materiału