
Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk
Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zapowiedziała, iż Lewica rozważa zmianę zasad waloryzacji emerytur i rent. Nowy mechanizm miałby lepiej chronić seniorów w przypadku ponownego gwałtownego wzrostu inflacji.
Emerytury i renty są waloryzowane każdego roku 1 marca. w tej chwili wskaźnik podwyżki uwzględnia średnioroczną inflację oraz co najmniej 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia z poprzedniego roku. Rząd zdecydował, iż w 2027 roku część związana ze wzrostem płac pozostanie na ustawowym minimum.
Nie wiadomo jeszcze, ile dokładnie wyniesie przyszłoroczna waloryzacja. Wcześniejsze prognozy rządu wskazywały na co najmniej 3,48 proc. Z kolei symulacje oparte na najnowszych danych GUS pozwalają szacować podwyżkę na około 4,76 proc. Ostateczny wskaźnik będzie jednak znany dopiero po opublikowaniu pełnych danych za 2026 rok.
Dziemianowicz-Bąk uważa, iż system powinien dodatkowo zabezpieczać seniorów przed niespodziewanym wzrostem cen.
– Polscy seniorzy muszą być zabezpieczeni niezależnie od scenariuszy inflacyjnych, cen ropy i sytuacji na świecie – powiedziała minister w rozmowie z „Faktem”.
Jednym z rozważanych rozwiązań jest automatyczne zwiększanie płacowej części wskaźnika waloryzacji, jeżeli inflacja przekroczyłaby określony poziom, na przykład 5 proc. Oznaczałoby to, iż przy wysokiej inflacji emeryci i renciści otrzymywaliby większą podwyżkę niż wynikająca z obecnego minimalnego mechanizmu.
Minister zaznaczyła, iż na razie jest to działanie zabezpieczające, ponieważ prognozy nie przewidują tak wysokiej inflacji. Według „Faktu” resort rodziny może jeszcze w tym roku przedstawić konkretną propozycję zmian.














