Kulisy samorządu: Budżet miasta jest jak rosół

3 godzin temu

Większość samorządów w powiecie świdnickim już uchwaliła swoje budżety na 2026 rok. Po raz pierwszy w historii spóźnia się Świdnica. Radni będą mogli zasiąść do opracowania finansów dopiero 16 stycznia. Powodem są tarcia w koalicji lewicowej prezydent miasta z prawicowym PiS-em. Czym dla samorządu jest budżet i co mieszkańcy powinni wiedzieć o innych dokumentach, które wpływają na to, jak będzie im się żyło w gminie, w mieście? Gdzie zajrzeć, by sprawdzić, czy samorząd nie pakuje nas w długi? O tym w kolejnym odcinku Kulisów samorządu. Cykl powstaje za zgodą autora blogu „Urzędniczo-Samorządowe Pogaduchy”.

TEGO NIE PRZECZYTASZ W „MEDIACH” SAMORZĄDOWYCH

Gospodarka finansowa gminy – co oprócz budżetu? Czyli jak naprawdę planuje się pieniądze samorządu.

Kiedy w gminie trwa gorący czas uchwalania budżetu, większość radnych, mieszkańców, a czasem choćby część urzędników widzi tylko jeden dokument: projekt budżetu na kolejny rok. Tabelki, wydatki, dochody, inwestycje — cała uwaga skupia się na tym jednorocznym planie. Tymczasem prawdziwa gospodarka finansowa gminy zaczyna się znacznie wcześniej i obejmuje znacznie więcej niż jedna uchwała.

Budżet gminy to nie jest samotna wyspa.

To raczej ostatni wagon w długim pociągu dokumentów, planów i prognoz, które trzeba przygotować wcześniej, żeby ten wagon w ogóle mógł się poruszać. Bez nich budżet nie miałby ani podstawy, ani kierunku. Dlatego dobrze jest wiedzieć, jakie elementy tworzą całą finansową układankę, dzięki której gmina może działać przewidywalnie i zgodnie z prawem.

1. Wieloletnia Prognoza Finansowa – mapa drogowa, nie ozdobnik

Najważniejszy, choć często najmniej rozumiany dokument finansowy gminy to Wieloletnia Prognoza Finansowa (WPF). Gdyby budżet był zdjęciem jednego roku, WPF byłby filmem obejmującym kilka lub kilkanaście lat do przodu.

Co konkretnie zawiera?

– prognozę dochodów i wydatków na kolejne lata,

– prognozę zadłużenia i spłat zobowiązań,

– limity możliwych kredytów i pożyczek,

– wykaz przedsięwzięć wieloletnich, czyli inwestycji, które „ciągną się” dłużej niż rok.

WPF to nie jest wizja „co by było, gdyby”. To dokument twardo osadzony w liczbach i ograniczeniach wynikających z ustawy o finansach publicznych. jeżeli gmina w danym roku planuje inwestycję, która będzie trwała np. trzy lata, to musi pokazać nie tylko tegoroczne koszty, ale i te przyszłe. A do tego wykazać, iż będzie miała pieniądze na jej dokończenie.

Co najważniejsze: budżet nie może być sprzeczny z WPF. jeżeli WPF przewiduje spłatę długu w danym roku, to budżet musi tę spłatę uwzględnić. jeżeli WPF nie przewiduje inwestycji, a w budżecie nagle się pojawi — to znak, iż ktoś tu majstrował bez zrozumienia skutków.

2. Budżet, czyli operacja na otwartym sercu

Budżet gminy uchwala się co roku, ale prace nad nim zaczynają się zwykle już późnym latem. To wtedy jednostki podległe składają swoje zapotrzebowanie, skarbnik liczy dochody, a wójt z zastępcami i kierownikami działów zaczyna układać puzzle.

Budżet musi odpowiedzieć na proste pytania:

– ile gmina zarobi (dochody),

– ile wyda (wydatki),

– ile musi pożyczyć lub zrezygnować z wydatków (równowaga),

– jakie inwestycje wykona.

To właśnie w budżecie pojawiają się znane wszystkim „wydatki bieżące”, „inwestycje”, „oświata”, „drogi”, „kultura”. Ale często brakuje świadomości, iż budżet jest zestawem decyzji na jeden rok, a nie ogólną wizją finansów samorządu. jeżeli radny chce zrozumieć finanse swojej gminy, to musi patrzeć szerzej — właśnie poprzez WPF.

3. Plany finansowe jednostek – czyli kto naprawdę wydaje pieniądze

Choć rada gminy uchwala budżet, to w praktyce większość środków wydają konkretne jednostki: szkoły, biblioteki, ośrodki pomocy społecznej, zakłady komunalne, centrum kultury.

Każda z nich opracowuje plan finansowy, który uszczegóławia zapisy budżetu. Tam są konkretne pozycje: zakupy, wynagrodzenia, remonty, wydarzenia, media. Ten plan zatwierdza wójt/burmistrz.

To ważne: nikt w szkole czy domu kultury nie może wydać ani złotówki, jeżeli nie ma to pokrycia w planie finansowym. Plan to taki „wewnętrzny budżet”, który musi zmieścić się w kwotach przyznanych przez radę.

4. Plany funduszy celowych – małe budżety o dużym znaczeniu

Gminy mają swoje fundusze celowe, np.:

– fundusz ochrony środowiska,

– fundusz alkoholowy (profilaktyka i przeciwdziałanie uzależnieniom),

– fundusz sołecki,

– fundusze strażackie,

– środki z programów rządowych zapisane „na szufladkę”.

Każdy z takich funduszy ma własny plan dochodów i wydatków, który musi być zgodny z budżetem. To z tych funduszy finansuje się rzeczy bardzo konkretne: nasadzenia drzew, zajęcia profilaktyczne, zakup sprzętu dla OSP, projekty sołeckie.

5. Dokumenty planistyczne i strategie – kosztują, choć nie wyglądają jak pieniądze

Samorząd to nie tylko tabelki, ale też dokumenty kierunkowe:

– strategia rozwoju gminy,

– gminny program rewitalizacji,

– programy ochrony środowiska,

– programy mieszkaniowe,

– plany zarządzania kryzysowego.

Choć nie są stricte finansowe, to mają skutki finansowe. jeżeli gmina przyjmuje strategię, w której wpisuje np. „budowę nowego przedszkola do 2028 roku”, to potem musi mieć środki na tę inwestycję w WPF i budżecie. Inaczej dokumenty te stają się listą życzeń.

6. Informacja o stanie mienia – majątek też kosztuje

Każdego roku przy budżecie pojawia się informacja o stanie mienia komunalnego. Dla wielu to mało interesujący załącznik, ale to właśnie tam widać:

– jakim majątkiem gmina dysponuje,

– co sprzedała,

– co kupiła,

– co zmodernizowała.

To istotne, bo majątek nie jest „za darmo” — każdy budynek trzeba utrzymać, drogę wyremontować, boisko odśnieżyć. Mienie gminne generuje koszty, które muszą być w budżecie.

7. Całość – czyli dlaczego sam budżet nie wystarczy

Jeżeli ktoś chce naprawdę zrozumieć finansową kondycję gminy, powinien patrzeć na kilka dokumentów równocześnie. Dopiero wtedy widać:

– czy budżet jest realistyczny,

– czy nie ukrywa się w nim zbyt odważnych założeń,

– czy gmina nie szykuje sobie problemów z długiem za 2–3 lata,

– czy inwestycje są planowane odpowiedzialnie.

Budżet jest ważny, ale wspiera się na WPF, planach finansowych jednostek, funduszach celowych i strategiach. Bez nich jest tylko jednoroczną deklaracją — czasem bardzo życzeniową.

Na koniec po ludzku, w stylu „Pogaduch”. Można powiedzieć tak:

Budżet to jest niedzielny rosół – wszyscy go widzą, wszyscy komentują, każdy wie „jak powinien wyglądać”. Ale prawdziwa robota zaczyna się w kuchni, dzień wcześniej: przygotowania, plany, lista zakupów, a choćby to, czy lodówka nie jest pusta.

W gminie tą „lodówką i planem zakupów” są WPF, plany jednostek i wszystkie dokumenty, które poprzedzają budżet. Bez nich żaden rosół – ani żaden budżet – się nie uda.

Idź do oryginalnego materiału