Polska stanie się domem dla nowego ośrodka Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA), a o miano jego lokalizacji rywalizują w tej chwili najsilniejsze polskie metropolie. W ścisłym finale obok Łodzi, Gdańska, Katowic i Krakowa znalazł się Wrocław, który w walce o tę prestiżową inwestycję stawia na unikalny w skali kraju atut: potencjał współpracy transgranicznej. Decyzja o tym, gdzie ostatecznie powstanie Centrum Technologiczne, zapadnie w ciągu najbliższych miesięcy, a wspólną odpowiedzialność za jej podjęcie biorą polski rząd oraz centrala ESA w Paryżu.
Aglomeracja mówi jednym głosem
Kandydatura stolicy Dolnego Śląska przestała być projektem jedynie miejskim, stając się ambicją całego regionu. Podczas niedzielnego spotkania na terenie Portu Lotniczego we Wrocławiu, blisko 50 samorządowców reprezentujących Stowarzyszenie Aglomeracja Wrocławska podpisało oficjalny apel poparcia dla tej inicjatywy. Dokument, wyrażający jedność blisko 40 gmin i powiatów, został przesłany bezpośrednio do premiera Donalda Tuska. Samorządowcy podkreślają, iż powstanie centrum kosmicznego właśnie tutaj przyniesie korzyści nie tylko naukowcom, ale i lokalnym przedsiębiorcom z całego obszaru metropolitalnego, od Jelcza-Laskowic po najdalsze zakątki regionu.
Atut, którego nie mają inni: Trójkąt Innowacji
Choć każde z miast kandydujących dysponuje silnym zapleczem, Dolny Śląsk jako jedyny może pochwalić się bezpośrednim sąsiedztwem z Czechami i Niemcami. Strategia wrocławska opiera się na budowie silnego, ponadregionalnego ośrodka w kooperacji z badaczami z Pragi i Drezna. Ten „transgraniczny trójkąt innowacji” tworzy środowisko do wymiany technologii i kadr na poziomie niespotykanym w innych częściach Polski. Bliskość granicy oraz doskonałe połączenia transportowe – autostrady, drogi ekspresowe i międzynarodowe lotnisko – sprawiają, iż Wrocław jawi się jako naturalny punkt styku europejskiej nauki i przemysłu kosmicznego.
Potencjał naukowy i gotowa infrastruktura
Argumenty merytoryczne przemawiające za Dolnym Śląskiem są poparte twardymi danymi. Wrocław już dziś dysponuje gotową bazą w postaci ośrodka Łukasiewicz – PORT, gdzie mogą zostać zlokalizowane laboratoria ESA. Region posiada potężne zaplecze akademickie z 100 tysiącami studentów i kadrą 1600 naukowców, którzy w swoich projektach badawczych już teraz zajmują się technologiami kosmicznymi, analizą danych satelitarnych czy robotyką. Silna obecność uczelni, takich jak Politechnika Wrocławska czy Uniwersytet Wrocławski, gwarantuje stały dopływ wysoko wykwalifikowanych specjalistów.
Nowoczesny przemysł i sektor New Space
Wybór Wrocławia to także ukłon w stronę dynamicznie rozwijającego się sektora firm technologicznych działających w obszarze tzw. New Space. Na Dolnym Śląsku operuje ponad 600 podmiotów prowadzących działalność badawczo-rozwojową, a roczne nakłady na ten cel sięgają 4 miliardów złotych. Lokalne firmy już teraz uczestniczą w międzynarodowych projektach kosmicznych, rozwijając systemy komunikacji satelitarnej oraz instrumenty do obserwacji Ziemi.
Stworzenie Centrum Technologicznego ESA na Dolnym Śląsku byłoby impulsem rozwojowym o charakterze strategicznym. Według Jakuba Mazura, wiceprezydenta Wrocławia, region łączy wszystkie niezbędne kompetencje: dojrzały sektor aerospace, zaplecze naukowe i stabilną współpracę na linii administracja-biznes. To te fundamenty mają przekonać decydentów w Warszawie i Paryżu, iż to właśnie Wrocław jest najlepszym miejscem do budowy polskiego okna na kosmos.

1 dzień temu









