Koniec płacenia za śmieci sąsiadów? Worek ma wskazywać konkretne mieszkanie

1 godzina temu

Segregujesz odpady, ale podwyższony rachunek dostajesz razem z sąsiadami, którzy wrzucają wszystko do jednego pojemnika? Ostrołęka przygotowuje rozwiązanie, które ma ograniczyć ten problem. Miasto pracuje nad pilotażem pozwalającym powiązać odpady z konkretnym lokalem i indywidualnie rozliczać obowiązek segregacji. To istotny przykład z Mazowsza, również dla mieszkańców warszawskich bloków. W stolicy podwyższona opłata oznacza w tej chwili dwukrotność podstawowej stawki, a sposób korzystania ze wspólnej altany może mieć znaczenie dla rachunków całej nieruchomości.

Śmieciarka MPO podjechała po odbiór odpadów. | Fot. Warszawa w Pigułce.

Ostrołęka przygotowuje pilotaż. Jest zarządzenie prezydenta

Problem zaczyna się wtedy, gdy z tych samych pojemników korzysta wiele gospodarstw domowych. W jednym mieszkaniu mieszkańcy dokładnie oddzielają papier, szkło, bioodpady oraz metale i tworzywa sztuczne, a w drugim wszystkie śmieci trafiają do jednego worka. Po wrzuceniu odpadów do wspólnego kontenera ustalenie ich pochodzenia jest trudne. Konsekwencje finansowe mogą wtedy objąć nieruchomość rozliczaną przez wspólnotę lub spółdzielnię. Ostrołęcki projekt ma pozwolić na rozróżnienie mieszkańców, którzy przestrzegają zasad, od tych, którzy ich nie wykonują.

Prezydent Ostrołęki Paweł Niewiadomski podpisał 10 września 2026 roku zarządzenie nr 269/2026 dotyczące przygotowania pilotażowego systemu indywidualnego rozliczania obowiązku segregowania odpadów w budynkach wielolokalowych. Dokument powołał komisję odpowiedzialną za wstępne konsultacje rynkowe oraz wskazanie rozwiązań do przygotowania postępowania przetargowego. Przedsięwzięcie jest częścią projektu „Ostrołęka – młodzi w centrum”, realizowanego w ramach Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy. Chodzi o wzmocnienie miejskiego systemu gospodarki odpadami. Zarządzenie potwierdza przygotowania do pilotażu, a nie uruchomienie indywidualnych rozliczeń we wszystkich blokach.

Zapowiadanym sposobem identyfikacji jest oznaczanie worków kodem przypisanym do konkretnego mieszkania. Dzięki temu po wykryciu nieprawidłowej zawartości można byłoby ustalić, z którego lokalu pochodzą odpady. W odpowiedzi udzielonej portalowi Moja Ostrołęka ratusz wyjaśnił, iż przystąpienie do pilotażu ma być dobrowolne, a decyzje będą podejmować zarządcy wspólnot i spółdzielni. Miasto zapowiedziało także potrzebę przyjęcia odpowiedniej uchwały dla nieruchomości uczestniczących w przedsięwzięciu. Ostateczna technologia i zasady korzystania z urządzeń wymagają więc ustalenia przed rozpoczęciem indywidualnego rozliczania.

Karta do altany i kod na worku rozwiązują różne problemy

Elektroniczny dostęp do altany może ograniczyć podrzucanie śmieci przez osoby spoza osiedla. Nie oznacza jednak automatycznie, iż każdy worek znajdujący się we wspólnym pojemniku zostanie przypisany do konkretnego mieszkania. Informacja o otwarciu drzwi wskazuje, kto skorzystał z wejścia, ale sama nie rozstrzyga, które odpady pozostawił. Oznakowanie worka pozwala zachować powiązanie z lokalem również po jego wyrzuceniu. Dlatego przy ocenie takich inwestycji trzeba rozróżniać kontrolę dostępu, identyfikację odpadów i zmianę zasad naliczania opłat.

Rozwiązanie Co może zapewnić Czego samo nie rozstrzyga
Zamykana altana Ograniczenie dostępu osobom nieuprawnionym. Z którego mieszkania pochodzi worek we wspólnym kontenerze.
Karta lub elektroniczny identyfikator Rejestrację korzystania z dostępu do altany albo urządzenia. Czy zawartość konkretnego worka została prawidłowo posegregowana.
Kod przypisany do worka Powiązanie oznaczonych odpadów z konkretnym lokalem. Automatycznego naliczenia podwyższonej opłaty bez wymaganej procedury.
Identyfikacja odpadów i odpowiednia uchwała gminy Podstawę do indywidualnego rozliczania lokali objętych uchwałą. Objęcia nowymi zasadami budynków, które nie uczestniczą w takim systemie.

Podobne rozróżnienie dotyczy ważenia odpadów. Zarejestrowana masa worka nie odpowiada jeszcze na pytanie, czy znalazły się w nim adekwatne przedmioty. Cięższy worek prawidłowo zebranych odpadów nie musi oznaczać naruszenia zasad, a lekki może zawierać rzeczy wrzucone do niewłaściwej frakcji. Kontrola segregacji dotyczy przede wszystkim zawartości i sposobu zbierania odpadów. Nie ma zatem podstaw, by z samej zapowiedzi identyfikacji worków wyprowadzać wniosek, iż mieszkańcy Ostrołęki będą płacić według ich wagi.

Prawo pozwala rozliczać lokale osobno. Potrzebna jest decyzja gminy

Możliwość indywidualnego rozliczania wynika z art. 2a ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Właściciel nieruchomości musi w uzgodnieniu z gminą zapewnić techniczne możliwości identyfikacji odpadów z poszczególnych lokali. Następnie rada gminy może przyjąć uchwałę określającą ponoszenie opłat przez osoby wskazane w ustawie. Uchwała może obejmować wszystkie albo wybrane nieruchomości. Samo zamontowanie nowoczesnego pojemnika nie zmienia więc automatycznie zasad odpowiedzialności mieszkańców.

Ustawa wymaga również ochrony danych osobowych. Identyfikacja musi działać w taki sposób, aby osoby nieuprawnione nie mogły odczytać danych mieszkańców. Kod powinien zatem umożliwiać powiązanie odpadów z lokalem uprawnionemu podmiotowi, bez ujawniania tych informacji przypadkowym osobom. Przy wdrażaniu systemu ważne będą zasady wydawania identyfikatorów, obsługi pomyłek i dostępu do informacji. Mieszkańcy powinni otrzymać jasną instrukcję korzystania z rozwiązania obowiązującego w ich budynku.

Warszawa już oznacza pojemniki. przez cały czas nie wskazuje to mieszkańca, który wyrzucił śmieci

Warszawa korzysta już z elektronicznego oznaczania pojemników na odpady. Jak wyjaśnia miejski serwis Warszawa 19115, dostarczane pojemniki mają chipy RFID i są przypisane do konkretnych miejsc gromadzenia odpadów. Podczas odbioru system rejestruje między innymi identyfikator pojemnika, miejsce, datę i godzinę oraz frakcję, do której jest przeznaczony. Pozwala to kontrolować realizację usługi, ale nie identyfikuje mieszkańca, który wrzucił konkretny worek do wspólnego kontenera. o ile korzysta z niego kilkadziesiąt mieszkań, oznaczenie pojemnika nie rozstrzyga, z którego lokalu pochodzą niewłaściwie posegregowane śmieci.

W przypadku domu jednorodzinnego pojemnik przypisany do miejsca zbiórki może wskazywać konkretną posesję, ale przez cały czas nie wskazuje osoby, która wyrzuciła dany odpad. To ważne rozróżnienie między identyfikacją nieruchomości a identyfikacją pojedynczego worka i jego pochodzenia. Opisany przez Warszawę system nie przewiduje powszechnego oznaczania worków kodami przypisanymi do poszczególnych mieszkań, jakie zapowiedziano w Ostrołęce. W budynku wielorodzinnym zawartość wspólnego pojemnika pozostaje więc trudna do rozdzielenia pomiędzy gospodarstwa domowe. Sam chip nie rozwiązuje problemu ponoszenia konsekwencji za błędy sąsiadów.

Czy Warszawa pójdzie śladami Ostrołęki?

Indywidualne rozliczanie segregacji jest prawnie możliwe również w Warszawie, ale wymagałoby zapewnienia identyfikacji odpadów z poszczególnych lokali oraz odpowiedniej uchwały Rady Miasta. Obecnego oznaczania pojemników nie można przedstawiać jako zapowiedzi takiego wdrożenia. W sprawdzonych oficjalnych informacjach stolicy nie ma potwierdzonego harmonogramu wprowadzenia analogicznego systemu. Planowany pilotaż w Ostrołęce może dostarczyć innym samorządom informacji o skuteczności rozwiązania, kosztach utrzymania i problemach pojawiających się podczas użytkowania. Dla Warszawy byłby to możliwy kierunek zmian, ale na razie nie ogłoszony plan.

Warszawa: zamiast 85 zł może być 170 zł za gospodarstwo

Warszawski przykład pokazuje, jak duża może być różnica w opłatach. Zgodnie z aktualnymi informacjami miejskiego serwisu Warszawa 19115 podstawowa stawka dla gospodarstwa domowego w zabudowie wielolokalowej wynosi 85 zł miesięcznie. Podwyższona opłata za niewłaściwą segregację jest dwukrotnością stawki podstawowej, czyli wynosi 170 zł. Deklaracje dla budynków wielorodzinnych składają podmioty obsługujące nieruchomość, między innymi wspólnoty i spółdzielnie. Właściciele poszczególnych mieszkań nie składają ich samodzielnie według obecnych zasad opisanych przez miasto.

Przykład rozliczenia Opłata podstawowa za miesiąc Opłata podwyższona za miesiąc Różnica
Jedno gospodarstwo domowe 85 zł 170 zł 85 zł
Nieruchomość z 20 gospodarstwami 1700 zł 3400 zł 1700 zł
Nieruchomość z 50 gospodarstwami 4250 zł 8500 zł 4250 zł

Powyższe zestawienie jest przykładem rachunkowym przy założeniu, iż podwyższona opłata obejmuje wszystkie wskazane gospodarstwa za dany miesiąc. W konkretnej sprawie znaczenie mają zakres nieruchomości i treść decyzji. Nie należy utożsamiać takiego rozliczenia z automatycznym obciążeniem wszystkich mieszkańców całej spółdzielni. Pokazuje ono jednak, dlaczego choćby jednorazowy problem we wspólnym miejscu gromadzenia odpadów może prowadzić do wysokiej łącznej dopłaty. Zapowiedzi Ostrołęki nie oznaczają przy tym zmiany zasad obowiązujących w Warszawie.

Podwyższoną opłatę ustala urząd. Nie nalicza jej automatycznie pojemnik

Przy stwierdzeniu braku prawidłowej segregacji firma odbierająca odpady powiadamia właściciela nieruchomości i adekwatny organ gminy. Następnie wszczynane jest postępowanie, a wysokość opłaty określa w decyzji wójt, burmistrz lub prezydent miasta. Podwyższona stawka dotyczy miesiąca lub miesięcy, w których nie wykonano obowiązku. Ustawa przewiduje przedział od dwukrotności do czterokrotności stawki podstawowej. Nie jest to mandat automatycznie wystawiany przez urządzenie po zeskanowaniu worka.

Według informacji przekazanych przez ostrołęcki ratusz portalowi Moja Ostrołęka podwyższona opłata w tym mieście stanowi trzykrotność podstawowej stawki. Właśnie dlatego ustalenie pochodzenia nieprawidłowo posegregowanych odpadów ma znaczenie finansowe. Pilotaż ma pomóc chronić mieszkańców, którzy wykonują swój obowiązek, przed obciążeniem wynikającym z zachowania innych osób. Jego skuteczność będzie zależała zarówno od technologii, jak i prawidłowego wdrożenia zasad rozliczeń. Zapowiedź systemu nie oznacza jeszcze powszechnego końca odpowiedzialności zbiorowej.

Rozliczenie można czasem zawęzić również bez identyfikowania każdego worka

Istnieje jeszcze rozwiązanie istotne dla większych wspólnot i spółdzielni. Ustawa dopuszcza odrębne deklaracje dla poszczególnych budynków lub ich części, o ile mają przyporządkowane oddzielne miejsca gromadzenia odpadów. Nie pozwala to ustalić winnego mieszkańca, ale może ograniczyć zakres wspólnego rozliczenia. Warto więc sprawdzić, czy kilka bloków korzysta z jednej altany i jest rozliczanych razem, czy posiada odrębne miejsca zbiórki. Odpowiedź pomaga ocenić, jakich gospodarstw może dotyczyć ewentualna podwyższona opłata.

Co powinien zrobić mieszkaniec bloku?

Jeżeli zarządca zapowiada identyfikację odpadów, warto najpierw ustalić, jakie rozwiązanie zostanie zastosowane i od kiedy. Trzeba wiedzieć, czy identyfikator służy wyłącznie do otwierania altany, czy również do oznaczania worków oraz czy nieruchomość została objęta uchwałą o indywidualnym rozliczaniu. Instrukcja powinna wyjaśniać sposób odbioru kodów lub kart, zgłaszania awarii i postępowania po utracie identyfikatora. Nie należy samodzielnie dopisywać danych osobowych na workach ani korzystać z oznaczeń innego mieszkania. Szczegóły muszą odpowiadać systemowi wdrożonemu w danym budynku.

Podstawą pozostaje prawidłowa segregacja, niezależnie od tego, czy altana ma zwykły zamek, czy elektroniczny dostęp. Problemy z przepełnionymi pojemnikami, dostępem lub podrzucaniem odpadów warto zgłaszać zarządcy, podając miejsce i czas zdarzenia. jeżeli pojawi się dopłata za niewłaściwą segregację, należy poprosić o wyjaśnienie jej podstawy, okresu oraz nieruchomości objętej decyzją. Pozwoli to odróżnić podwyższoną opłatę ustaloną przez urząd od innych kosztów utrzymania miejsca zbiórki. W Ostrołęce mieszkańcy zainteresowani pilotażem powinni natomiast śledzić komunikaty miasta oraz swojej wspólnoty lub spółdzielni.

Idź do oryginalnego materiału