
Zakopane alarmuje, rząd jest wzywany do reakcji, a niepokój rozlewa się daleko poza Podhale. Władze stolicy Tatr sprzeciwiają się ewentualnej powtórnej sprzedaży Polskich Kolei Linowych po możliwym wejściu spółki na giełdę. Sprawa ma ogromne znaczenie również dla Sądecczyzny, bo w strukturze PKL znajduje się jedna z kluczowych dla regionu atrakcji turystycznych – kolej gondolowa na Jaworzynę Krynicką.
Zakopane mówi „nie” zmianom właścicielskim
Podczas ostatniej sesji Rada Miasta Zakopane przyjęła oficjalne stanowisko sprzeciwiające się jakimkolwiek zmianom właścicielskim w PKL. Samorząd wystosował apel bezpośrednio do premiera, domagając się ochrony interesu publicznego. Obawy dotyczą przede wszystkim możliwego wejścia spółki na giełdę i ryzyka utraty realnej kontroli nad strategiczną infrastrukturą turystyczną.
Jaworzyna Krynicka w centrum sądeckich obaw
Choć spór formalnie dotyczy Zakopanego i Kasprowego Wierchu, jego skutki mogą bezpośrednio uderzyć także w Sądecczyznę. W rękach PKL znajduje się bowiem kolej gondolowa na Jaworzynę Krynicką – jeden z filarów turystyki w Krynicy-Zdroju i całym Beskidzie Sądeckim. Ewentualne zmiany właścicielskie mogą przełożyć się na ceny, dostępność infrastruktury, kierunki inwestycyjne oraz sposób zarządzania tym kluczowym obiektem.
Kontrowersyjna historia PKL wraca jak bumerang
PKL zostały sprzedane w 2013 roku za rządów PO–PSL spółce Polskie Koleje Górskie, finansowanej przez fundusz Mid Europa Partners. Transakcja od początku wywoływała ogromne kontrowersje polityczne i społeczne. W 2018 roku, w ramach zapowiadanej repolonizacji, Polski Fundusz Rozwoju odkupił 99,77 proc. akcji PKL, przywracając je pod kontrolę państwa.
PFR analizuje scenariusze, samorządy biją na alarm
Pod koniec października Polski Fundusz Rozwoju poinformował, iż analizuje różne scenariusze rozwoju PKL, jednocześnie deklarując zachowanie kontroli nad spółką. Dla samorządów to jednak za mało. Obawiają się, iż debiut giełdowy może doprowadzić do rozproszenia własności i przejęcia kontroli przez prywatne podmioty.
Apel o ochronę dobra wspólnego
Rada Miasta Zakopane przypomniała, iż PKL od dekad są kluczowym elementem rozwoju turystyki w Tatrach i ważnym symbolem kulturowym regionu. Zwrócono też uwagę na historyczne uwarunkowania – część gruntów pod infrastrukturę była wywłaszczana od mieszkańców Podhala, często bez pełnych odszkodowań. Dla lokalnych społeczności PKL pozostają dobrem wspólnym, a nie zwykłą spółką do sprzedania.
Sądecczyzna też ma powody do niepokoju
Jaworzyna Krynicka to jedna z najważniejszych atrakcji turystycznych nie tylko Krynicy, ale całej Sądecczyzny. Jakiekolwiek zmiany w strukturze PKL mogą wpłynąć na stabilność funkcjonowania kolei, politykę cenową i przyszłe inwestycje. To kwestia, która ma bezpośredni wpływ na lokalną gospodarkę, miejsca pracy i wizerunek regionu jako całorocznego kurortu.
Sprawa wraca na szczebel rządowy
Przewodniczący Rady Miasta Zakopane oraz burmistrz miasta wprost apelują do premiera o osobiste zajęcie się sprawą. W tle ponownie pojawiają się emocje sprzed lat, społeczne protesty i strach przed utratą kontroli nad jedną z najcenniejszych turystycznych marek południowej Polski.
Temat Polskich Kolei Linowych znów rozpala opinię publiczną – i tym razem nie chodzi już tylko o Tatry. Dla Sądecczyzny to gra o stawkę znacznie wyższą niż tylko infrastruktura. To walka o przyszłość jednego z filarów lokalnej turystyki.

59 minut temu












