
Prezydent Karol Nawrocki zmienił plan swojej dwudniowej wizyty na Węgrzech i zrezygnował ze spotkania z premierem Viktorem Orbanem. Jak poinformował szef prezydenckiego biura polityki międzynarodowej Marcin Przydacz, decyzja ma bezpośredni związek z ostatnią wizytą Orbana w Moskwie, gdzie w piątek spotkał się z Władimirem Putinem.
Nawrocki pojawi się jedynie w Ostrzyhomiu na szczycie prezydentów Grupy Wyszehradzkiej. To oznacza, iż zaplanowane na czwartek rozmowy w Budapeszcie z premierem Orbanem i prezydentem Tamasem Sulyokiem zostały wykreślone z programu.
Przydacz podkreślił, iż prezydent „konsekwentnie opowiada się za szukaniem realnych sposobów zakończenia wojny na Ukrainie” i odwołuje się w swojej polityce do spuścizny Lecha Kaczyńskiego, który akcentował solidarność europejską w obszarze bezpieczeństwa i energetyki.
Reakcje w Polsce i europejskie napięcia
Na zmianę planów zareagował premier Donald Tusk. W mediach społecznościowych skomentował w swoim stylu:
„Orban odwiedza Putina, Nawrocki Orbana. Chaos w negocjacjach nad planem Witkoffa, a w Kijowie kryzys polityczny. Fatalna kombinacja”.
Wizyta Orbana w Moskwie wywołała szeroką krytykę w Unii Europejskiej. Węgierski premier rozmawiał z Putinem o dostawach rosyjskiej ropy i gazu oraz o wojnie w Ukrainie. Węgierska agencja MTI podała, iż Orban wyraził gotowość goszczenia rozmów pokojowych w Budapeszcie — pomysłowi temu mieli sprzyjać zarówno Donald Trump, jak i sam Putin.
Putin pochwalił „zrównoważone stanowisko” Węgier wobec wojny, a węgierski szef MSZ Peter Szijjarto ponownie podkreślił, iż Budapeszt „od czterech lat stoi po stronie pokoju poprzez negocjacje”.
Ekspert think-tanku Bruegel Jacob Kirkegaard ocenił, iż wizyta Orbana w Moskwie to „pokazanie Brukseli środkowego palca” i demonstracja odmiennego kursu Budapesztu wobec rosyjskiej agresji.
W Ostrzyhomiu Nawrocki będzie rozmawiał z prezydentami Czech, Słowacji i Węgier o bezpieczeństwie regionu i współpracy w Europie Środkowej. Zbiega się to w czasie z rosnącym napięciem wewnątrz V4 oraz powracającymi pytaniami o kierunek polityki Węgier wobec Rosji.













