Tym razem sprawa nie dotyczy kwestii gospodarczych (o czym piszemy TUTAJ), ale ujawnienia wewnętrznego dokumentu spółki, który został odczytany podczas sesji Rady Miasta Bochnia. Informację o złożeniu zawiadomienia potwierdził prezes BZUK Łukasz Kołcz.
Jak wynika z informacji przekazanych przez prezesa spółki, zawiadomienie zostało złożone w miniony poniedziałek (15 czerwca) i dotyczy podejrzenia popełnienia przestępstwa polegającego na przekazaniu dokumentu osobie nieuprawnionej, a następnie jego publicznym ujawnieniu podczas sesji rady miasta.
Chodzi o pismo zawierające rezygnację byłego przewodniczącego rady nadzorczej BZUK Marka Sułka wraz z uzasadnieniem. Dokument został odczytany podczas majowej sesji Rady Miasta Bochnia przez wiceprzewodniczącego rady Marka Bryga, który prosił burmistrz o odniesienie się do jego treści.
Już wtedy burmistrz Magdalena Łacna dopytywała jak Marek Bryg wszedł w posiadanie dokumentu i zwracała uwagę, iż mogło dojść do naruszenia prawa. Marek Bryg odpowiedział wówczas, iż pismo zostało mu „wrzucone do skrzynki”, a M. Łacna poprosiła o „zabezpieczenie, bo być może są jakieś odciski” [palców – przyp. red.].
Łukasz Kołcz wyjaśnia, iż jednym z celów zawiadomienia jest ustalenie osoby, która wyniosła dokument ze spółki i przekazała go osobie nieuprawnionej. Drugim wątkiem jest samo upublicznienie dokumentu podczas sesji rady miasta.
Prezes BZUK dodaje, iż sprawa ta nie jest związana z analizowanymi przez spółkę kwestiami gospodarczymi, które również mogą stać się przedmiotem odrębnych zawiadomień.

3 dni temu













