Dobrem Krakowa i jego mieszkańców oraz obietnicą zrealizowania kilku postulatów Jan Hoffman tłumaczy swoją rezygnację startu w wyborach prezydenta Krakowa i przekazanie poparcia Łukaszowi Gibale. – Łączymy siły jako kandydaci bezpartyjni, bo Kraków powinien decydować o sobie – podkreśla były już kandydat na prezydenta. Apeluje, by 27 września oddać głos na Łukasza Gibałę.
W środę, 23 września 2026 roku, na wspólnej konferencji przed krakowskim magistratem wystąpili Jan Hoffman i Łukasz Gibała. Pierwszy zrezygnował ze startu w niedzielnych wyborach prezydenta Krakowa, drugi otrzymał poparcie tego pierwszego. oto oświadczenie Jana Hoffman, wyjaśniające powody jego rezygnacji i przekazania poparcia Łukaszowi Gibale…
osią mojego startu były sprawy, o które walczyliśmy razem w referendum. Zabiegałem o to, aby to, co doprowadziło do końca urzędowania Aleksandra Miszalskiego, wciąż znajdowało się w centrum krakowskiej kampanii. Tak się stało. Dziś wszyscy mówią o audycie miasta, o Strefie Czystego Transportu, o tańszej komunikacji. To zasługa ponad 170 tysięcy osób, które 24 maja poszły na referendum, bo chciały prawdziwej zmiany.
Dla dobra Krakowa liczy się teraz to, żeby te postulaty zostały zrealizowane. Zamiast dzielić głosy, łączymy siły. Łukasz Gibała zobowiązał się do realizacji naszych postulatów, dlatego wycofuję się z wyborów i proszę Was, żebyście 27 września zagłosowali na Łukasza.
Ale za tym poparciem idą konkretne sprawy, do których zobowiązał się Łukasz Gibała. Dziś podpisaliśmy publicznie „Pakt współpracy dla Krakowa”:
Pełny, niezależny audyt finansów miasta, Urzędu Miasta, jednostek i spółek miejskich. Chcemy wiedzieć, gdzie publiczne pieniądze wydaje się źle i jak gospodarować nimi lepiej.
Mniejsza Strefa Czystego Transportu. Jej docelowy kształt wypracujemy w drodze kompromisu i poddamy pod referendum. Do tego czasu SCT zostaje ograniczona do I obwodnicy.
Rybitwy i Płaszów zachowają swoją przemysłowo-usługową funkcję. Firmy działające zgodnie z normami i miejsca pracy nie mogą ustępować chaotycznej zabudowie mieszkaniowej.
Żadnych czystek kadrowych w urzędzie i spółkach miejskich. Kompetentni, doświadczeni i rzetelni ludzie zostają na swoich miejscach.
Powrót biletu 20-minutowego, czyli prostej i taniej oferty na krótkie trasy.
Łączymy siły jako kandydaci bezpartyjni, bo Kraków powinien decydować o sobie. Nie po to kilkadziesiąt lat temu rezygnowaliśmy z rad narodowych, żeby dziś wykonywać partyjne dyrektywy z Warszawy. Chcemy rozmawiać ze stolicą po partnersku, bez względu na to, kto tam rządzi. Najważniejsze, by w Krakowie rządził Kraków.
Dziękuję wszystkim, którzy mi zaufali, zarówno podczas referendum, jak i w tej kampanii. Wasze wsparcie rosło z tygodnia na tydzień i nie zamierzam go zmarnować. Nie odchodzę z życia publicznego – w najbliższych dniach razem z zespołem referendalnym i kampanijnym założymy stowarzyszenie. Będzie bezpartyjną siłą, która będzie pilnować realizacji tych zobowiązań i pracować na rzecz naprawy Krakowa.
27 września głosujmy na Łukasza Gibałę i doprowadźmy tę zmianę do końca.
Z wyrazami szacunku, Jan Hoffman”