Prawa miejskie nie są nagrodą za liczbę mieszkańców ani zmianą szyldu na urzędzie. W przypadku Pietrowic Wielkich mogą być próbą wykorzystania momentu, w którym wiejska gmina dysponuje wyjątkowo silnym impulsem gospodarczym i jednocześnie musi myśleć o tym, jak zachować swój potencjał w czasach demograficznego kurczenia się samorządów. Pytanie nie brzmi więc tylko: „po co nam miasto?”. Równie zasadne jest inne: „jeżeli nie teraz, to kiedy?”.