Wśród 20 osób, które zginęły w amerykańsko-saudyjskich nalotach na proirańskie bojówki w Iraku było pięciu irańskich doradców wojskowych – poinformowała dzisiaj agencja AFP, powołując się na dwa źródła we wspieranych przez Teheran Siłach Mobilizacji Ludowej (PMF).
Zdominowane przez szyickich bojowników PMF powiadomiły wcześniej, iż w nalotach na różne bazy tej grupy w całym Iraku zginęło co najmniej 20 jej członków, a 32 zostało rannych.
Siły zbrojne USA przekazały w nocy z wtorku na środę, iż wraz z wojskami saudyjskimi zbombardowały pozycje irackich bojowników w odwecie za ich ataki na amerykańskie wojska i infrastrukturę energetyczną w Arabii Saudyjskiej.
Powstałe w 2014 r. PMF to sojusz kilkudziesięciu ugrupowań zbrojnych. Formalnie stanowią część irackich sił bezpieczeństwa, walczyły m.in. z Państwem Islamskim (IS), ale są w dużej mierze szkolone i dowodzone przez irańską Gwardię Rewolucyjną.
Kilka ugrupowań należy również do innej proirańskiej sieci – Islamskiego Ruchu Oporu. Ta organizacja ma jednoznacznie antyamerykański i antyizraelski charakter i od dawna prowadziła ataki m.in. na siły USA w Iraku. Już po wybuchu 28 lutego wojny USA i Izraela z Iranem Islamski Ruch Oporu przeprowadził setki uderzeń na amerykańskie wojska w regionie.
APW, PAP

4 godzin temu













