Interwencję w sprawie imprezy techno na terenie parku w Wilanowie podjął Rzecznik Praw Obywatelskich.
Interwencja Rzecznika Praw Obywatelskich
– W związku z wpływającymi skargami RPO zwrócił się do Stołecznego Centrum Bezpieczeństwa o udostępnienie akt postępowania dotyczącego wydania zgody na organizację wydarzenia. Wystąpił także do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska z pytaniem, czy organizator uzyskał wymagane zgody związane z tym, iż impreza odbywała się w sąsiedztwie Rezerwatu Przyrody Morysin -podał Biura RPO na platformie X.
RPO podjął interwencję w sprawie organizacji imprezy masowej, która odbyła się 9 maja 2026 r. na terenie Muzeum Pałacu Króla Jana III Sobieskiego w Wilanowie.
— Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich (@BiuroRPO) May 12, 2026
W związku z wpływającymi skargami RPO zwrócił się do Stołecznego Centrum Bezpieczeństwa o udostępnienie akt postępowania… pic.twitter.com/6OeDAXrofy
W nocy z soboty na niedzielę na dziedzińcu zabytkowego Pałacu w Wilanowie odbyła się impreza muzyki techno Circoloco. Mieszkańcy m.in. Miasteczka Wilanów skarżyli się na hałas trwający do wczesnego rana. W mediach ukazało się też wiele zdjęć pokazujących zniszczenia trawników, po których jeździł ciężki sprzęt. Działacze Ogólnopolskiego Towarzystwa Opieki nad Ptakami ostrzegali, iż jest to wydarzenie, które może mieć poważne konsekwencje dla zwierząt, a szczególnie dla ptaków.
Nie było wniosku do RDOŚ
Muzeum w Wilanowie podkreśliło, iż organizator wydarzenia posiadał wszelkie niezbędne zgody - w tym konserwatora zabytków na przeprowadzenie takiej imprezy. Okazało się, iż pomimo tego, iż niedaleko jest chroniony prawnie rezerwat przyrody Morysin, organizator nie poprosił o odstępstwo warszawskiego RDOŚ.
– Do RDOŚ w Warszawie nie wpłynęły oficjalne informacje dotyczące wydarzenia pod nazwą Circoloco organizowanego na terenie Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie. Nie otrzymaliśmy wniosku o wydanie zezwolenia na odstępstwo od zakazów obowiązujących z mocy ustawy o ochronie przyrody – poinformowała główna specjalistka ds. komunikacji społecznej i kontaktów z mediami RDOŚ Agata Antonowicz.
Zaznaczyła, iż działając jednak w trybie prewencyjnym, w reakcji na informacje pojawiające się w mediach, a także wpływające do RDOŚ prośby o podjęcie interwencji, skierowali pismo do organizatora imprezy – Awake Events Sp. z o.o. w Warszawie (do wiadomości dyrektora Muzeum Pałacu) informujące o obowiązujących przepisach prawa oraz konsekwencjach ich naruszenia.
Okres lęgowy ptaków
W piśmie tym podkreślono, iż lokalizacja wydarzenia w bezpośrednim sąsiedztwie rezerwatu przyrody Morysin, w jego otulinie, wiąże się z wysokim ryzykiem naruszenia zakazów obowiązujących na tym terenie chronionym – zakazu umyślnego płoszenia zwierząt oraz zakłócenia ciszy, jak również zakazów obowiązujących wobec gatunków chronionych, w tym przede wszystkim zakazu umyślnego płoszenia lub niepokojenia w miejscach noclegu, a także w miejscach rozrodu lub wychowu młodych w okresie lęgowym.
Poinformowano także, iż organizacja tego typu imprez bez uprzedniego uzyskania stosownych decyzji administracyjnych, w przypadku stwierdzenia naruszenia obowiązujących przepisów w odniesieniu do rezerwatów przyrody i gatunków chronionych, będzie skutkować przekazaniem sprawy do organów ścigania. Naruszenie przepisów dotyczących ochrony w rezerwatach przyrody oraz ochrony gatunkowej stanowi wykroczenie zagrożone karą aresztu albo grzywny.
"Znamiona naruszenia procedur"
Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie 12 maja skierował do Komendy Rejonowej Policji Warszawa II pismo, „w którym wskazał, iż jego zdaniem działanie organizatora wyczerpuje znamiona świadomego naruszenia procedur prewencyjnych wynikających z ustawy o ochronie przyrody, a także mogło doprowadzić do naruszenia zakazów obowiązujących w rezerwatach przyrody i wobec gatunków objętych ochroną”.
W piśmie RDOŚ wniósł o podjęcie działań pozostających w kompetencjach organów ścigania, a w przypadku skierowania wniosku do sądu, zadeklarował gotowość występowania jako oskarżyciel posiłkowy.
Pytana o sprawę szefowa MKiDN Marta Cienkowska przekazała, iż dyrektor Muzeum w Wilanowie nie musi prosić ministerstwa o wydanie zgody na realizację działania zewnętrznego.
– Muszę przyznać, iż była to decyzja ryzykowna. Prywatnie nie wiem, czy podjęłabym taką samą. Natomiast najważniejsze teraz jest zweryfikowanie tego procesu, sprawdzenie, czy wszystko poszło zgodnie z wytycznymi m.in. konserwatorskimi, w których była wytyczna, by organizator uzyskał zgodę od RDOŚ. Bo jestem przekonana, iż obiekty zabytkowe zostały dobrze zabezpieczone. Natomiast w tym przypadku powinniśmy zwrócić uwagę na elementy środowiskowe, które nie leżą w zakresie konserwatora. Natomiast on w swojej opinii jasno wskazał, iż o to też trzeba zadbać – powiedziała Cienkowska.

1 godzina temu





