Rząd przygotowuje zmiany, które mogą mocno odczują osoby korzystające z programu „Czyste Powietrze”. W praktyce oznacza to jedno – skończy się zgadywanie, a zacznie dokładne sprawdzanie, kto naprawdę mieszka pod danym adresem.
Fot. Shutterstock / Pixabay / Warszawa w PigułceUrzędnicy sprawdzą więcej niż dotąd
Ministerstwo Klimatu i Środowiska chce zaostrzyć zasady weryfikacji wniosków. Chodzi o sytuacje, w których liczba domowników lub dochody były podawane niezgodnie z rzeczywistością.
Nowe przepisy mają umożliwić urzędnikom dostęp do szerszego zakresu danych. W grę wchodzą m.in. informacje z rejestru PESEL, ewidencji ludności czy systemu opłat za śmieci. To właśnie te dane mają pomóc ustalić, ile osób faktycznie mieszka w danym gospodarstwie.
Dlaczego to takie ważne
Wysokość dopłat w programie „Czyste Powietrze” zależy bezpośrednio od dochodów i liczby domowników. Im więcej osób i niższy dochód na osobę, tym wyższe wsparcie.
Problem w tym, iż dotychczas system opierał się głównie na dokumentach i oświadczeniach. Gminy nie miały pełnego dostępu do wszystkich baz, więc często bazowały na zaświadczeniach z ośrodków pomocy społecznej. To nie zawsze dawało pełny obraz sytuacji.
Dane z różnych źródeł w jednym miejscu
Nowelizacja ma to zmienić. Urzędnicy będą mogli zestawiać informacje z kilku systemów jednocześnie. Chodzi o:
- rejestr PESEL i ewidencję mieszkańców,
- deklaracje śmieciowe,
- dane z ZUS, KRUS i administracji skarbowej.
Dzięki temu łatwiej będzie wykryć rozbieżności. jeżeli liczba osób zgłoszona do śmieci nie zgadza się z wnioskiem o dotację – system od razu to pokaże.
Możliwe wizyty w domach
To jednak nie wszystko. W projekcie przewidziano także możliwość kontroli w terenie. jeżeli pojawią się wątpliwości, wójt, burmistrz lub prezydent miasta będzie mógł zlecić tzw. wywiad środowiskowy.
Takie działania mają być stosowane tylko w wyjątkowych sytuacjach, gdy dokumenty nie pozwalają jednoznacznie ocenić sytuacji. Ale sam fakt, iż taka opcja się pojawia, pokazuje kierunek zmian.
Zmiany mogą wejść szybko
Projekt nowelizacji ma zostać przyjęty w drugim kwartale 2026 roku. Rząd chce w ten sposób uszczelnić system i ograniczyć nadużycia przy przyznawaniu dopłat.
Dla mieszkańców oznacza to jedno: trzeba będzie podawać dane zgodne z rzeczywistością. Próby „dopasowywania” liczby domowników pod wyższe dofinansowanie mogą skończyć się problemami.
Krótko mówiąc – kończy się „papierowa fikcja”. Teraz urzędy będą sprawdzać wszystko znacznie dokładniej.

1 godzina temu









