Fałszywe zamówienia w gastronomii. Potrzebne jasne prawo i zdecydowana reakcja państwa

16 godzin temu

Fałszywe zamówienia jedzenia składane na cudze nazwisko i cudzy adres mogą na pierwszy rzut oka wyglądać jak wyjątkowo głupi „żart”. W rzeczywistości mogą być narzędziem nękania, zastraszania i powodowania bardzo konkretnych strat finansowych po stronie restauracji oraz innych przedsiębiorców.

Mechanizm jest prosty. Sprawca składa przez internet albo aplikację zamówienie z płatnością przy odbiorze. Podaje dane osoby, która niczego nie zamawiała, a restauracja – przekonana, iż ma do czynienia z prawdziwym klientem – rozpoczyna przygotowanie posiłków.

Przy niewielkim zamówieniu strata może wynosić kilkadziesiąt lub kilkaset złotych. Przy zorganizowanym działaniu mogą to być już tysiące albo dziesiątki tysięcy złotych. Restauracja zużywa produkty, angażuje pracowników, blokuje kuchnię, ponosi koszty opakowań i transportu. Przy dużym zamówieniu może choćby odmówić w tym czasie obsługi prawdziwych klientów.

Jednocześnie ofiarą jest osoba, na której dane składane są zamówienia. Kolejni dostawcy pojawiający się pod jej domem czy miejscem pracy mogą stanowić formę uporczywego nękania. Jeszcze poważniej robi się wtedy, gdy sprawca zaczyna wykorzystywać pole „uwagi do zamówienia” do przekazywania gróźb.

I właśnie z takim przypadkiem mamy w tej chwili do czynienia w Szczecinie.
<

FAŁSZYWE ZAMÓWIENIA W GASTRONOMII TO NIE ŻART. TO REALNE STRATY I NARZĘDZIE NĘKANIA.

W Szczecinie zatrzymano mężczyznę podejrzanego o składanie fikcyjnych zamówień jedzenia na adresy innych osób. Jedno z zamówień miało wartość ponad 37 tysięcy złotych, inne obejmowało aż 300… pic.twitter.com/fyyMvewHJb

— Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) August 17, 2026

h2>Szczecin: zamówienie za ponad 37 tys. zł, 300 pizz i groźby wobec pokrzywdzonych

17 sierpnia Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości poinformowało o zatrzymaniu mężczyzny w sprawie prowadzonej pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Według CBZC śledztwo dotyczy uporczywego nękania i gróźb przekazywanych poprzez komentarze umieszczane w nieopłaconych zamówieniach posiłków z płatnością przy odbiorze. Jedna z dostaw miała przekroczyć wartość 37 tys. zł.

W opisach zamówień pojawiały się informacje znane pokrzywdzonym lub ich najbliższym. Według Policji groźby dotyczyły m.in. uprowadzenia małoletniego, pożaru kancelarii notarialnej oraz spowodowania wypadku komunikacyjnego. Sprawca miał również podawać jako zamawiających znane osoby ze świata polityki i mediów.

Dostawy kierowano przede wszystkim na adresy w Szczecinie, ale także do Wrocławia, Krakowa i Warszawy. Skala niektórych zamówień była tak duża, iż restauracje nie były w stanie ich przygotować. Policja wskazuje wprost przykład zamówienia na 300 pizz. Podejrzany został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące, a zabezpieczone urządzenia i nośniki danych mają być związane z procederem składania fałszywych zamówień.

Ta sprawa pokazuje jednak również problem prawny.

Jeżeli fałszywe zamówienia są elementem uporczywego nękania, zastosowanie może znaleźć art. 190a § 1 Kodeksu karnego. o ile sprawca podszywa się pod konkretną osobę, wykorzystując jej dane i wyrządzając jej szkodę majątkową lub osobistą, znaczenie może mieć również art. 190a § 2 k.k. Oba przepisy przewidują w tej chwili karę od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Problem pojawia się jednak wtedy, gdy spojrzymy na stratę samej restauracji.

Klasyczne oszustwo z art. 286 § 1 k.k. wymaga działania „w celu osiągnięcia korzyści majątkowej”. Tymczasem człowiek zamawiający na cudzy adres setki posiłków może wcale nie chcieć się wzbogacić. Może mieć zupełnie inny cel: doprowadzić restaurację do strat, uprzykrzyć życie konkretnej osobie albo dokonać aktu zemsty.

Właśnie dlatego uważam, iż państwo powinno bardzo dokładnie przeanalizować, czy obecne przepisy są wystarczające.

Interpelacja do Waldemara Żurka. Proponuję zmianę Kodeksu karnego i jednolite wytyczne dla prokuratur

W tej sprawie kieruję interpelację do Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka, który w tej chwili stoi na czele resortu sprawiedliwości.

Chcę przede wszystkim jasnej odpowiedzi na podstawowe pytanie:

Z jakiego dokładnie artykułu Kodeksu karnego prokuratura ma dzisiaj stawiać zarzuty osobie, która świadomie składa fikcyjne zamówienie, doprowadza restaurację do przygotowania towaru i poniesienia strat, ale sama nie działa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej?

Pytam również o możliwość stosowania w takich sprawach art. 190a, art. 286 i art. 287 Kodeksu karnego oraz o to, czy restauracja, która przygotowała fikcyjne zamówienie, powinna być traktowana jako pokrzywdzony, którego szkoda musi zostać dokładnie ustalona i następnie naprawiona przez sprawcę.

Co istotne, art. 287 § 1 k.k., dotyczący oszustwa komputerowego, zna już konstrukcję działania zarówno w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, jak i „wyrządzenia innej osobie szkody”.

Dlatego proponuję rozważyć analogiczną zmianę w art. 286 § 1 k.k.

Dzisiaj przepis rozpoczyna się od słów:

„Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej…”

Moja propozycja zakłada rozszerzenie tego przepisu tak, aby obejmował również działanie:

„w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub wyrządzenia innej osobie szkody majątkowej”.

Wtedy sprawca, który świadomie wprowadza restaurację w błąd, aby ta przygotowała fikcyjne zamówienie i poniosła stratę, nie mógłby korzystać z argumentu, iż przecież sam nie zamierzał na tym zarobić.

Nie chodzi przy tym wyłącznie o pizzę czy gastronomię. Ten sam mechanizm może dotyczyć zamawiania na cudze dane towarów, usług, przewozów, cateringu czy innych świadczeń. Internet umożliwia dokonywanie takich działań szybko, wielokrotnie i na ogromną skalę.

Drugi element mojej propozycji to jednolite wytyczne dla prokuratur w całej Polsce dotyczące sposobu prowadzenia podobnych spraw. Prokurator Generalny kieruje działalnością prokuratury m.in. poprzez wytyczne, a wytyczne dotyczące metodyki postępowania przygotowawczego wydane w przewidzianym ustawą trybie mogą wiązać organy prowadzące takie postępowania.

Takie wytyczne powinny wskazywać przede wszystkim sposób kwalifikowania fałszywych zamówień, zabezpieczania danych cyfrowych, ustalania sprawców oraz dokumentowania strat poniesionych przez przedsiębiorców.

Prawo musi nadążać za nowymi sposobami popełniania przestępstw.

Jeżeli ktoś świadomie wykorzystuje system zamówień do nękania ludzi i powodowania strat w polskiej gastronomii, reakcja państwa powinna być szybka i jednoznaczna. Restaurator nie może zostać sam z rachunkiem za setki przygotowanych posiłków tylko dlatego, iż sprawca chciał mu zaszkodzić, a nie samemu się wzbogacić.

Dlatego oczekuję od ministra Waldemara Żurka konkretnej odpowiedzi: jak prokuratury mają ścigać takie działania już dzisiaj i czy Ministerstwo Sprawiedliwości jest gotowe zmienić prawo tam, gdzie obecne przepisy okazują się niewystarczające.

Idź do oryginalnego materiału