Polskę rozgrzał wyjazd Zbigniewa Ziobry (i najprawdopodobniej Marcina Romanowskiego) z Węgier do Stanów Zjednoczonych. W dyskusji czuć było olbrzymie emocje, ale i zadawano szereg pytań. Te ostatnie padały też z ust polityków i osób sprawujących funkcje publiczne. Jako prawnik obserwowałem to wszystko ze zdziwieniem. Spróbuję więc kilka kwestii wyjaśnić. I pomyśleć o przyszłości - pisze dla WP prof. Ireneusz C. Kamiński.