Oburzenie po słowach w "Debacie Gozdyry". "Zachęcam do opamiętania"

1 godzina temu

"Życzliwie radzę zachować resztki przyzwoitości i przeprosić za szkalowanie polskich służb" - zwrócił się do Michała Wosia Jacek Dobrzyński, komentując słowa byłego wiceministra sprawiedliwości w rządzie PiS, który w poniedziałkowej "Debacie Gozdyry" oświadczył, iż rzeczone służby miały "dawać ruskim natowskie tajemnice".

Polsat News
"Debata Gozdyry": Michał Woś uderza w polskie służby, oskarżając je o przekazywanie "ruskim natowskich tajemnic"

"Były wiceminister sprawiedliwości w rządzie PiS Michał Woś w programie Agnieszki Gozdyry - plując na mundur żołnierzy i funkcjonariuszy - zaatakował publicznie polskie służby, oskarżając je, iż miały dawać 'ruskim natowskie tajemnice'" - napisał na platformie X Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych, komentując słowa Michała Wosia, który zarzucił polskim służbom przekazywanie Rosjanom poufnych informacji NATO w czasie rządów Donalda Tuska.

Michał Woś oskarża polskie służby. "Przekazywanie ruskim natowskich tajemnic"

Słowa Wosia padły w odniesieniu do poruszonej przez niego kwestii współpracy polskich służb z rosyjskimi służbami bezpieczeństwa (FSB).

- Tusk wydał zgodę na współpracę z FSB (...) W waszych czasach (rządu Tuska z lat 2011-2014 - red.) Rosjanie zawsze robili, co chcieli i jak widać dzisiaj kontynuują swoją radosną działalność - mówił były wiceminister.

ZOBACZ: "Chciałbym przeprosić". Tusk wzywa do pilnych prac ws. związków jednopłciowych

W odpowiedzi na słowa prowadzącej Agnieszki Gozdyry, która tłumaczyła kwestię współpracy z FSB, Woś stwierdził, iż w ten sposób "przekazywano ruskim natowskie tajemnice". - Jest wprost w tej umowie, iż Tusk mógł w ten sposób przekazywać informacje o działaniach służb po obu stronach - dodał.

Wątek Tomasza Szmydta w "Debacie Gozdyry". Woś uderza w rząd Tuska

Dobrzyński poruszył w swoim wpisie także kwestię kolejnego wątku omawianego w programie - sprawy Tomasza Szmydta, który w 2024 r. zbiegł na Białoruś.

"Na dodatek (Woś - red.) obłudnie wymazuje ze swojej pamięci, iż gdy on współkierował resortem sprawiedliwości, to zdrajca Polski - sędzia Szmydt - miał się jak pączek w maśle" - napisał rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych.

ZOBACZ: "W najbliższych tygodniach mogą pojawić się kolejne przypadki". Szef WHO o hantawirusie

Woś mówił bowiem w programie, iż "Gasiuk-Pihowicz zapraszała szpiega do polskiego parlamentu", a Szmydt "dostał dostępy do informacji niejawnych w czasach rządów Tuska".

Odpowiadał w ten sposób na przedstawioną przez prowadzącą chronologię wydarzeń. Gozdyra przypomniała, iż Szmydt został powołany do komisji egzaminującej przyszłych radców przez Zbigniewa Ziobrę w 2018 r., z kolei dostęp do informacji niejawnych przyznał mu Michał Wójcik.

Dobrzyński reaguje na słowa Wosia: Radzę zachować resztki przyzwoitości

Były wiceminister sprawiedliwości dodał też, iż Pegasus był państwu potrzeby do "łapania ruskich szpionów", jednak "zaczął funkcjonować później", dlatego przy jego pomocy rząd PiS nie był w stanie, twierdzi Woś, odkryć, iż Szmydt dopuszczał się szpiegostwa.

ZOBACZ: Marszałek o krokach wobec Ziobry. "Jeżeli podjął pracę, to przestał być posłem zawodowym"

"Panie Woś, zachęcam do refleksji i opamiętania. Rozumiem, iż jako człowiek, na którym ciążą poważne prokuratorskie zarzuty, może wykazywać Pan objawy rozchwiania i frustracji. Życzliwie radzę zachować resztki przyzwoitości i przeprosić za szkalowanie polskich służb. Murem za polskim mundurem w Pana wydaniu jest szczytem hipokryzji" - skomentował stanowisko Wosia Dobrzyński.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: "To dla nas śmiertelne niebezpieczeństwo". Doradca prezydenta ostrzega
Idź do oryginalnego materiału