Dwór w Gorzeniu Górnym, będący niegdyś własnością i miejscem pracy twórczej Emila Zegadłowicza, od lat stoi pusty. Towarzystwo Miłośników Ziemi Wadowickiej zabiega o adaptację obiektu na potrzeby różnych grup społecznych.
Przypomnijmy: Fundacja Czartak, opiekująca się przez dziesięciolecia bogatymi zbiorami muzealnymi w Dworze Zegadłowicza, w 2017 roku przekazała kolekcję Muzeum Miejskiemu w Suchej Beskidzkiej, wzbogacając tamtejsze zbiory o 812 artefaktów, między innymi obrazy Józefa Mehoffera, Leona Wyczółkowskiego, Zbigniewa Pronaszki, Wincentego Bałysa, rzeźby Jędrzeja Wowry, liczne rękopisy i cenne meble. Posunięci w latach członkowie Stowarzyszenia, chcąc uniknąć po swoim odejściu podziału kolekcji między różne muzea, zadecydowali o przekazaniu jej w jedno miejsce. Wybrano Suchą Beskidzką, ponieważ lokalne samorządy nie wykazały zainteresowania dalszym prowadzeniem kulturalnej placówki w Dworze Zegadłowicza.
Oferta kupna
Do czasu funkcjonowania muzeum w Gorzeniu Górnym dworem należącym do Skarbu Państwa i otaczającym go parkiem krajobrazowym opiekowała się wspomniana Fundacja Czartak, zapewniając między innymi ogrzewanie i media oraz wykonując drobne remonty. Dbano także o budynek dawnej wozowni, gdzie organizowano plenery malarskie i poetyckie.
Po wywiezieniu kolekcji pozostający we władaniu Skarbu Państwa opustoszały budynek coraz bardziej niszczał. Degradację zastopowało Starostwo Powiatowe w Wadowicach, wykonując w minionych latach między innymi zabezpieczenie fundamentów, co kosztowało 750 tys. zł ze środków Rządowego Programu Odbudowy Zabytków.
W ostatnim czasie do starostwa w Wadowicach wpłynęły propozycje kupna obiektu. Wówczas zareagowało Towarzystwo Miłośników Ziemi Wadowickiej.
– Obiekt znajduje się w zarządzie Starostwa Powiatowego w Wadowicach – podmiotu publicznego, którego ustawowym obowiązkiem jest ochrona dóbr kultury – przypomina Alfred Karelus, prezes TMZW. – Na renowację substancji zabytkowej dworku w ostatnich latach wydatkowano znaczne środki z dotacji celowych. Sprzedaż odnowionego za publiczne pieniądze majątku w ręce prywatne rodzi uzasadnione zarzuty o niegospodarność. Ten kompleks ma unikalny potencjał społeczny. Prywatny właściciel zamknie ten teren, bowiem nadzór konserwatorski nie gwarantuje zachowania funkcji społecznej obiektu. Wadowice mogą bezpowrotnie utracić kolebkę grupy „Czartak”. Ustawa o samorządzie powiatowym jasno mówi, iż ochrona dóbr kultury to zadanie własne powiatu. Przerzucanie tego obowiązku na prywatny biznes to kapitulacja samorządu i działanie na szkodę mieszkańców – podkreśla prezes, proponując jednocześnie kilka rozwiązań.
Usiądźmy do stołu
Zdaniem zarządu TMZW dawna wozownia to gotowe miejsce na warsztaty, wystawy, klub seniora i spotkania literackie. Z kolei park ze starym drzewostanem to już istniejąca baza do ogrodoterapii, ścieżek sensorycznych, międzypokoleniowych stref wypoczynku oraz bezpiecznych imprez i plenerów malarskich. Zaś połączenie funkcji muzealnej z ośrodkiem aktywizacji społecznej daje duże możliwości finansowania działalności placówki z funduszy PFRON oraz programów unijnych.
Do propozycji zarządu TMZW odniósł się Sebastian Mlak, członek zarządu Powiatu Wadowickiego.
– Żadna ostateczna decyzja o sprzedaży dworku Zegadłowicza nie zapadła. Powiat nie jest właścicielem dworku, toteż nie może samodzielnie zdecydować o jego sprzedaży. W związku z zainteresowaniem potencjalnych inwestorów uruchomiona została przewidziana prawem procedura dotycząca nieruchomości Skarbu Państwa. Sprawa została skierowana do wojewody małopolskiego. Przedstawioną przez TMZW koncepcję dalszego wykorzystania tego miejsca traktuję jako istotny głos w dyskusji, który warto przeanalizować. o ile istnieje realna możliwość pozyskania środków na kompleksową rewitalizację oraz późniejsze utrzymanie dworku jako przestrzeni publicznej, społecznej i kulturalnej – usiądźmy do stołu i porozmawiajmy o konkretach: kosztach, finansowaniu i późniejszym utrzymaniu obiektu – podkreśla Mlak, zaznaczając, iż nie jest prawdą, jakoby pieniądze ze sprzedaży dworku miały być wykorzystane na budowę nowej siedziby starostwa w Wadowicach.
– Osobiście uważam, iż dzisiaj mamy ważniejsze potrzeby mieszkańców, na które powinny być przeznaczane publiczne pieniądze, niż budowa nowego gmachu starostwa – stwierdził samorządowiec, który raz jeszcze podkreśla, iż Dwór Zegadłowicza jest własnością Skarbu Państwa, a nie Powiatu Wadowickiego. W przypadku jego sprzedaży powiat otrzymałby tylko 25 proc. wpływów.
Zarząd TMZW, chcąc zablokować sprzedaż dworu, spotkał się z wicewojewodą Elżbietą Achinger i małopolską wojewódzką konserwator zabytków Katarzyną Urbańską.
– Wizyta w Urzędzie Wojewódzkim wlała w nasze serca otuchę – informuje Alfred Karelus. – Pani konserwator zabytków, która również była na spotkaniu, jest za ocaleniem dworku. Ufam, iż władze powiatu podejmą decyzje umożliwiające społeczeństwu dalsze korzystanie ze spuścizny piewcy Beskidów – podkreśla prezes TMZW.

1 godzina temu









![Pomysł przywieźli z Zakopanego. Żebry Wierzchlas z własnym witaczem! [WIDEO, ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/zebry_wierzchlas.jpg)
