- To były dwie nieprzespane noce - mówi Wirtualnej Polsce burmistrz Krynicy Morskiej Sylwia Szczurek. Miejscowość zmagała się z potężnym sztormem, który najmocniej uderzył właśnie w rejonie Mierzei Wiślanej. Wiatr przekraczał 100 km/h. Sytuacja na miejscu powoli wraca do normy, chociaż plaża w Krynicy ciągle wygląda jak po ciężkiej bitwie.