Stowarzyszenie „Nowy Chorzów” rozpoczęło zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta Szymona Michałka. To druga próba doprowadzenia do głosowania. Poprzednia zakończyła się fiaskiem po weryfikacji podpisów. Tym razem inicjatorzy mają 60 dni na zebranie wymaganej liczby prawidłowych podpisów.
Zbiórka rozpoczęła się w środę, 7 października. Do zainicjowania referendum potrzebne jest poparcie co najmniej 10 proc. mieszkańców uprawnionych do głosowania. W praktyce oznacza to konieczność zebrania ponad 7 tys. prawidłowych podpisów.
Za pierwszym razem zabrakło ponad tysiąca podpisów
To druga próba przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania Szymona Michałka. Poprzednio inicjatorzy złożyli 8020 podpisów, przy wymaganym progu 7248. Po sprawdzeniu list prawidłowych okazało się jednak tylko 6225.
Część podpisów odrzucono między innymi ze względu na błędne adresy i numery PESEL, nieczytelne wpisy czy wielokrotne podpisanie listy przez tę samą osobę. Pojawiły się również podpisy osób spoza Chorzowa oraz numery PESEL osób zmarłych.
Stowarzyszenie „Nowy Chorzów” zapowiada, iż przy drugiej próbie będzie zwracało szczególną uwagę na prawidłowe wypełnianie kart poparcia.
Estakada, centrum miasta i sport
Inicjatorzy referendum przedstawiają szereg argumentów za odwołaniem prezydenta. Jednym z nich jest sytuacja chorzowskiej estakady. Powołują się na ekspertyzę techniczną, według której po spełnieniu określonych warunków możliwe byłoby dopuszczenie ograniczonego ruchu samochodów o masie do 3,5 tony, po jednym pasie w każdym kierunku.
Stowarzyszenie wskazuje również na sytuację finansową Zespołu Szpitali Miejskich, plany dotyczące nowego stadionu Ruchu Chorzów oraz kondycję centrum miasta, szczególnie ulicy Wolności. Wśród podnoszonych podczas konferencji tematów znalazła się także sytuacja kobiecej piłki manualnej Ruchu Chorzów.
Prezydent odpowiada. „Stary układ chorzowskiej polityki”
Do kolejnej próby zorganizowania referendum odniósł się Szymon Michałek. Prezydent opublikował w mediach społecznościowych nagranie skierowane do mieszkańców, w którym inicjatorów referendum określił jako „stary układ chorzowskiej polityki”.
Podczas konferencji przedstawiciele „Nowego Chorzowa” odpowiedzieli na słowa prezydenta.
– Jesteśmy dorośli i bierzemy odpowiedzialność za swoje słowa, tak też będzie w tym przypadku – powiedział Jarosław Rejek, prezes Stowarzyszenia „Nowy Chorzów”.
60 dni na podpisy
Podpisy mają być zbierane zarówno w punktach stacjonarnych, jak i w przestrzeni publicznej. Inicjatorzy mają na to 60 dni. Później listy ponownie trafią do Komisarza Wyborczego, który sprawdzi ich poprawność.
Samo zebranie podpisów nie oznacza więc jeszcze, iż referendum się odbędzie. o ile wymagania zostaną spełnione, dopiero wtedy otworzy się droga do głosowania. Stowarzyszenie zakłada, iż w przypadku powodzenia całej procedury referendum mogłoby zostać przeprowadzone w drugiej połowie lutego. Ostateczna decyzja należałaby wówczas do mieszkańców Chorzowa.

1 godzina temu









