Druga podwyżka emerytur w 2026 roku coraz mniej realna. Seniorzy czekali na wrzesień

1 godzina temu

Wrzesień miał przynieść części emerytów i rencistów kolejną podwyżkę świadczeń. Najnowsze dane o wzroście cen mocno jednak studzą te oczekiwania. najważniejszy próg przewidziany w projekcie dodatkowej waloryzacji najprawdopodobniej nie został osiągnięty. Jest też drugi problem: nowe rozwiązanie przez cały czas nie zostało uchwalone.

Fot. Warszawa w Pigułce

Oznacza to, iż po marcowej podwyżce seniorzy najpewniej będą musieli poczekać na kolejną standardową waloryzację do marca 2027 roku. We wrześniu czeka ich natomiast wypłata czternastej emerytury, która jest odrębnym świadczeniem i nie należy jej mylić z waloryzacją.

Emerytury wzrosły już w marcu. Najniższa wynosi 1978,49 zł

Obowiązujące przepisy przewidują zasadniczą waloryzację emerytur i rent raz w roku, od 1 marca. Przy ustalaniu jej wysokości bierze się pod uwagę inflację oraz co najmniej 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia z poprzedniego roku.

W 2026 roku wskaźnik waloryzacji wyniósł 5,3 proc. Dzięki temu najniższa emerytura zwiększyła się o 99,58 zł i od marca wynosi 1978,49 zł. Do tej samej kwoty wzrosły najniższa renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy oraz najniższa renta rodzinna.

Skala operacji była ogromna. Koszt tegorocznej waloryzacji świadczeń oszacowano na około 24,8 mld zł.

Druga waloryzacja miała pojawić się we wrześniu

Od dłuższego czasu dyskutowany jest jednak mechanizm, który pozwoliłby podnosić emerytury również w drugiej części roku, o ile ceny zaczęłyby rosnąć wyjątkowo szybko.

Według założeń projektu dodatkowa waloryzacja miałaby następować od 1 września. Nie byłaby jednak uruchamiana każdego roku. Wszystko zależałoby od inflacji.

Mechanizm miałby zacząć działać, gdy wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w pierwszej połowie roku, liczony w stosunku do drugiej połowy poprzedniego roku, przekroczyłby 105 proc.

Mówiąc prościej: potrzebny byłby wzrost cen przekraczający 5 proc.

To nie byłaby druga pełna waloryzacja

W tym miejscu pojawia się bardzo ważne zastrzeżenie. Wrześniowa podwyżka nie oznaczałaby po prostu dodatkowych pieniędzy, niezależnych od kolejnej marcowej waloryzacji.

Projekt zakłada mechanizm przypominający przyspieszenie części podwyżki, która normalnie zostałaby uwzględniona przy waloryzacji w marcu następnego roku.

To istotne, ponieważ określenie „druga waloryzacja” może sugerować, iż senior otrzymałby dwie całkowicie niezależne podwyżki. Konstrukcja przygotowywanego rozwiązania jest bardziej skomplikowana.

GUS podał dane. Do 5 proc. jest daleko

Największe znaczenie mają w tej chwili informacje o inflacji. GUS podał 15 lipca, iż wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w pierwszym półroczu 2026 roku w porównaniu z pierwszym półroczem 2025 roku wyniósł 102,7 proc.

Oznacza to wzrost cen o 2,7 proc.

To znacznie mniej niż 5 proc., które stanowi granicę przewidzianą w projekcie dodatkowej waloryzacji.

Trzeba jednak bardzo wyraźnie zaznaczyć, iż nie jest to dokładnie ten sam wskaźnik, który miałby zdecydować o uruchomieniu dodatkowej podwyżki.

Kluczowe jest inne porównanie

Projekt wymaga porównania poziomu cen z pierwszego półrocza 2026 roku z drugim półroczem 2025 roku. Znaczenie ma również odpowiedni wskaźnik odnoszący się do gospodarstw domowych emerytów i rencistów.

Dlatego sam odczyt 2,7 proc. nie może być traktowany jako formalne i ostateczne rozstrzygnięcie.

Obecne dane pokazują jednak kierunek zmian cen. Na ich podstawie trudno oczekiwać, aby wymagany próg został przekroczony. Scenariusz wrześniowej waloryzacji staje się więc coraz mniej prawdopodobny.

Jest jeszcze jeden problem. Przepisy nie zostały uchwalone

Nawet gdyby odpowiedni wskaźnik inflacji przekroczył wymagany poziom, nie oznaczałoby to automatycznie podwyżki emerytur od września.

Powód jest zasadniczy: mechanizm dodatkowej waloryzacji pozostaje projektem. Nie zakończył procesu legislacyjnego i nie obowiązuje jako prawo.

Do uruchomienia wypłat potrzebne byłoby więc nie tylko spełnienie warunku inflacyjnego, ale również wejście w życie odpowiednich przepisów.

We wrześniu seniorzy dostaną jednak dodatkowe pieniądze

Brak drugiej waloryzacji nie oznacza, iż wrześniowe wypłaty będą wyglądały dokładnie tak samo jak w zwykłym miesiącu. We wrześniu 2026 roku ma zostać wypłacona 14. emerytura.

To jednak zupełnie inny mechanizm. Czternastka jest dodatkowym świadczeniem pieniężnym, natomiast waloryzacja oznacza trwałe podniesienie wysokości podstawowej emerytury lub renty.

Pełna czternasta emerytura w 2026 roku odpowiada kwocie najniższej emerytury, czyli 1978,49 zł brutto. Pełną wysokość otrzymują osoby ze świadczeniem nieprzekraczającym 2900 zł brutto. Powyżej tej granicy obowiązuje mechanizm „złotówka za złotówkę”.

Kolejna podwyżka emerytur w marcu 2027 roku

Jeżeli nie dojdzie do dodatkowej waloryzacji, kolejnym kluczowym terminem będzie 1 marca 2027 roku. Wtedy przeprowadzona zostanie standardowa coroczna waloryzacja świadczeń.

Rząd przyjął, iż przy jej ustalaniu zwiększenie wskaźnika będzie uwzględniało 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w 2026 roku.

Według dotychczasowych prognoz świadczenia mogłyby wzrosnąć o co najmniej 3,48 proc.. Gdyby dokładnie taki wskaźnik został zastosowany, obecna najniższa emerytura wynosząca 1978,49 zł zwiększyłaby się do około 2047,34 zł brutto.

Nie jest to jednak jeszcze ostateczna kwota. Dokładny wskaźnik waloryzacji będzie można ustalić dopiero po poznaniu kompletnych danych dotyczących inflacji i wynagrodzeń za 2026 rok.

Co to oznacza dla Ciebie?

Jeżeli pobierasz emeryturę lub rentę, na obecnym etapie nie należy zakładać, iż podstawowe świadczenie wzrośnie ponownie od 1 września 2026 roku. Dostępne dane o cenach nie wskazują na spełnienie warunku, który miał uruchamiać dodatkową waloryzację. Co więcej, sam projekt odpowiednich przepisów przez cały czas nie stał się obowiązującym prawem.

We wrześniu warto natomiast sprawdzić wysokość należnej czternastej emerytury. To właśnie ona może sprawić, iż miesięczny przelew będzie wyższy, choć nie spowoduje trwałego zwiększenia podstawowej emerytury.

Jeżeli sytuacja prawna się nie zmieni, na kolejną trwałą podwyżkę świadczeń trzeba będzie poczekać do 1 marca 2027 roku. Jej rzeczywista wysokość będzie zależała od danych gospodarczych za cały 2026 rok.

Idź do oryginalnego materiału