Miał być obowiązek samorządu. Jest proces bez końca
W kampanii wyborczej 2024 temat mieszkańców ulic Ludzi Morza i Jana Sołtana był jednym z najmocniejszych punktów debaty publicznej w Świnoujściu. Ówczesna opozycja, dziś sprawująca władzę, mówiła jasno. To obowiązek samorządu. Miasto musi stanąć po stronie swoich mieszkańców. Padły deklaracje o empatii, o determinacji, o konieczności rozwiązania problemu, który ciągnie się od lat.
Minęły prawie dwa lata.
Co dziś realnie wiemy o postępach?
Interpelacja, która zderza hasła z dokumentami
Radna Dorota Konkolewska złożyła formalne zapytanie dotyczące postępu działań w sprawie sytuacji mieszkaniowej osób zamieszkujących nieruchomości położone w granicach portu. Pytania były konkretne.
Dramat mieszkańców ulicy Sołtana i Ludzi Morza w Świnoujściu – pozostawieni sami sobie? Kto odpowiada za ten chaos?
Czy wytypowano działki
Czy wykonano wyceny
Czy przygotowano dokumentację
Czy zawarto porozumienia
Jakie realne działania przybliżają rozwiązanie
Odpowiedź Prezydent Miasta Świnoujście z 5 lutego 2026 roku rzuca światło na fakty.
Co zostało zrobione. Rozmowy i deklaracje
Z dokumentu wynika, iż prowadzone są rozmowy trójstronne pomiędzy Gminą Świnoujście, Zarządem Morskich Portów Szczecin i Świnoujście oraz spółką Euro Terminal Real Estate.
Od lutego do grudnia 2025 roku odbywały się regularne spotkania. Euro Terminal zadeklarował gotowość przeznaczenia 3 milionów euro na cele relokacyjne. Zarząd Portów oświadczył, iż nie zamierza korzystać z prawa pierwokupu nieruchomości.
Miasto deklaruje wytypowanie gruntu pod nową zabudowę oraz wsparcie organizacyjne procesu. Jednocześnie podkreśla, iż relokacja musi być dobrowolna i wymaga zgody wszystkich właścicieli.
Brzmi dobrze.
Ale to wciąż etap rozmów.
Czego w odpowiedzi nie ma
W piśmie brakuje kilku kluczowych elementów.
Nie wskazano konkretnych lokalizacji działek.
Nie potwierdzono wykonania operatów szacunkowych.
Nie przedstawiono harmonogramu.
Nie podano terminu rozpoczęcia inwestycji.
Nie wskazano zabezpieczenia środków w budżecie miasta.
To oznacza, iż sprawa nie weszła jeszcze w fazę realizacyjną. Jest w fazie proceduralnej.
A mieszkańcy przez cały czas żyją w niepewności.
Polityczna różnica między kampanią a urzędem
Wpis radnej jest wyważony, ale jednoznaczny. To, co przed wyborami było przedstawiane jako oczywisty obowiązek samorządu, dziś okazuje się procesem złożonym i wielowątkowym.
Rzeczywiście, sprawa nie jest prosta. Nieruchomości znajdują się w granicach portu. Port ma znaczenie strategiczne dla państwa. W grę wchodzą podmioty państwowe, prywatne spółki i prywatni właściciele.
Ale to właśnie świadomość tej złożoności nie powstrzymała polityków przed składaniem jednoznacznych deklaracji.
Dziś zderzenie z rzeczywistością urzędową pokazuje, iż łatwo mówić o obowiązku, trudniej przejść do etapu budowy.
3 miliony euro. Dużo czy mało
Deklaracja spółki Euro Terminal Real Estate o gotowości wyłożenia 3 milionów euro jest istotna. To sygnał, iż sektor prywatny dostrzega problem.
Pytanie jednak brzmi.
Czy miasto wykonało własną część przygotowań, by móc z tej deklaracji skorzystać?
Bez wycen, bez przygotowanych gruntów, bez dokumentacji projektowej i bez formalnych decyzji budowlanych choćby najlepsza deklaracja finansowa pozostaje zapisem w notatce ze spotkania.
Czas działa na niekorzyść
Im dłużej sprawa pozostaje w fazie rozmów, tym silniejszy staje się jej wymiar polityczny. Bo mieszkańcy Ludzi Morza i Sołtana nie są punktem w prezentacji inwestycyjnej portu. To realne rodziny, które od lat funkcjonują w cieniu rozwoju infrastruktury.
Jeżeli w 2026 roku nie pojawią się konkretne decyzje, lokalizacje i harmonogramy, temat wróci z pełną siłą.
I wtedy pytanie nie będzie już brzmiało czy sprawa jest skomplikowana.
Pytanie będzie brzmiało kto ponosi odpowiedzialność za brak postępu.
Kluczowe pytania, które wciąż czekają na odpowiedź
Gdzie dokładnie znajdują się wytypowane działki
Czy są uzbrojone
Czy wykonano operaty szacunkowe
Czy przygotowano projekty budowlane
Kiedy mieszkańcy poznają realny termin relokacji
Bez odpowiedzi na te pytania trudno mówić o przełomie.
Sprawa, której nie da się odłożyć
Rozwój portu jest strategiczny. Świnoujście dynamicznie rośnie jako jeden z kluczowych punktów gospodarczych Polski. Terminal kontenerowy, nowe inwestycje, infrastruktura drogowa.
Ale rozwój nie może odbywać się kosztem wieloletniej niepewności mieszkańców.
Obietnice wyborcze mają swoją wagę. A im były głośniejsze, tym większa odpowiedzialność za ich realizację.
Radna zapowiada dalsze monitorowanie sprawy. I trudno się temu dziwić. Bo w polityce lokalnej pamięć mieszkańców bywa dłuższa niż kalendarz wyborczy.

2 godzin temu









