Konieczna jest zdecydowana postawa wobec polityki Rosji – podkreślali premier Donald Tusk i szefowa KE Ursula von der Leyen, którzy w niedzielę wizytowali odcinek polsko-białoruskiej granicy. Gdy oglądali zmodernizowaną stalową zaporę, po drugiej stronie granicy pojawiły się służby białoruskie z bronią – podeje Polska Agencja Prasowa.
Ursula von der Leyen przyjechała do Polski w ramach serii jej spotkań w państwach unijnych, graniczących z Rosją i Białorusią. Poza Polską odwiedzi: Estonię, Litwę, Finlandię, Łotwę, Bułgarię i Rumunię.
W Krynkach (Podlaskie) wraz z Donaldem Tuskiem wzięła udział w odprawie służb chroniących granicę polsko-białoruską, na której od kilku lat mają miejsce działania hybrydowe i presja migracyjna inspirowana przez Białoruś i Rosję.
W Podlaskiem na 186 km granicy z Białorusią stoi stalowe ogrodzenie o wysokości 5,5 m, jego uzupełnieniem jest bariera elektroniczna działająca na 206 km tej granicy, także na odcinkach rzecznych. Natomiast w Lubelskiem bariera elektroniczna powstała wzdłuż granicznej rzeki Bug; ma długość 171 km
Po odprawie z udziałem SG i wojska, Donald Tusk i Ursula von der Leyen wizytowali miejsce, gdzie składowane są elementy do budowy „Tarczy Wschód”, a potem zmodernizowaną, stalową zaporę na granicy we wsi Ozierany Małe k. Krynek.
„Chroni Polskę i Europę”
Mówiąc o miejscu spotkania, premier nawiązał do – przypadającej w niedzielę – 45. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych i powstania NSZZ Solidarność. – Wybrałem to miejsce (…), żeby pokazać na czym polega dzisiaj współczesna solidarność (…). Ta granica jest dzisiaj tak samo istotna, jak wtedy istotne było nasze marzenie o tym, aby wyzwolić się spod sowieckiej dominacji – mówił.
Jak dodał, stalowa bariera na granicy „chroni Polskę i Europę przez wojną hybrydową wypowiedzianą przez Białoruś i Rosję”. – To nie jest żadna migracja, to są zorganizowane przez Łukaszenkę i Putina oraz ich służby grupy ludzi, których zadaniem jest fizyczne atakowanie polskiej i europejskiej granicy – powiedział premier.
Nawiązując do sytuacji na Ukrainie, Donald Tusk podkreślał, iż „żadne ustępstwa, żadna subtelna gra z Władimirem Putinem i agresywną Rosją nie prowadzi do sukcesu, nie gwarantuje nam bezpieczeństwa”.
– Polska, Europa, NATO, Stany Zjednoczone muszą znowu tak, jak kiedyś, tak jak 45 lat temu czuliśmy wsparcie całego Zachodu, kiedy powstawała „Solidarność”, muszą także dzisiaj być bardzo twardzi, zdecydowani, solidarni wobec tej kolejnej wersji imperium zła – zaznaczył szef polskiego rządu.
Donald Tusk mówił, iż Polska poważnie traktuje swoje obowiązki związane z ochroną wschodniej granicy UE, ale też oczekuje od wszystkich instytucji i państw w Europie równie poważnego traktowania tej kwestii i twardego stanowiska wobec agresora, czyli wobec Rosji. Wskazał, iż Polska liczy na „bardzo poważny” udział w podziale środków z europejskich programów wzmacniających bezpieczeństwo, m.in. programu SAFE. – Aplikujemy o dziesiątki miliardów euro i mówimy o tym bez kompleksów. My nikogo o nic nie prosimy, bo w tej sprawie nikt nikomu łaski nie robi – zaznaczył Tusk.
Premier podkreślił, iż Polska zainwestuje w przyszłym roku 200 mld zł w przemysł obronny i w polską armię. Powiedział też, iż obecność przewodniczącej KE na granicy polsko-białoruskiej potwierdza, iż bezpieczeństwo to dzisiejszy europejski priorytet. – Bezpieczna Polska, bezpieczna granica, to bezpieczna Europa i bezpieczne europejskie granice – podkreślił premier.
Polska największym beneficjentem
Szefowa KE przypomniała o planach wzrostu unijnych wydatków na obronność i kwestie migracyjne. Mówiła, iż do 2030 roku 800 mld euro powinno zostać zainwestowane w ramach tzw. planu obronnego UE. Zaznaczyła, iż Polska jest największym beneficjentem programu SAFE, czyli programu preferencyjnych pożyczek i wspólnych zamówień, który jest elementem planu dozbrajania Europy. Jak mówiła, dotąd 19 państw złożyło takie wnioski; padła kwota 150 mld euro.
– Możemy także użyć tego, aby inwestować w bazę przemysłową Ukrainy, ponieważ jest dla nas krytycznie ważne, aby Ukraina pozostała silna, aby nasze sąsiedztwo było silne i chronione – powiedziała.
Zapewniała, iż jej obecność na granicy k. Krynek to wyraz pełnej solidarność Europy z Polską, jako krajem frontowym. – Już od lat Polska ma do czynienia z celowymi i cynicznymi atakami hybrydowymi – powiedziała. – Chciałabym podkreślić, iż Europa stoi z wami ramię w ramię na wszystkie możliwe sposoby – zadeklarowała, zwracając się do Tuska.
– Chciałabym podkreślić, iż granice Europy są wspólną odpowiedzialnością – tutaj jesteśmy na granicy Polski, ale także na granicy Unii Europejskiej, która jest wspólną odpowiedzialnością – mówiła.
Odnosząc się do polityki Rosji, przewodnicząca KE podkreśliła, iż „Putin się nie zmienił i nie zmieni”. Nazwała go „drapieżnikiem, który przez ostatnie 25 lat zaczął cztery różne wojny”. – Widzimy, iż da się go okiełznać wyłącznie poprzez silne odstraszanie – mówiła. Wskazała, iż pierwszą linię obrony stanowi armia ukraińska, następna „koalicja dobrej woli”, a „najważniejsza linia obrony to jest nasza własna obrona”.

„Zero ustępstw”
Premier Tusk po oświadczeniu von der Leyen powiedział, iż gdy wspólnie zmierzali w miejsce spotkania z mediami, usytuowane w odległości kilkunastu metrów od stalowej zapory na granicy, dostał rekomendację służb odpowiadających za bezpieczeństwo, by z oświadczeń zrezygnować lub zmienić miejsce. Chodziło o to, iż po drugiej stronie granicy, za ogrodzeniem pojawiły się osoby w mundurach i z długą bronią.
Jak mówił, zapytał szefową KE o decyzję. – I usłyszałem te słowa, jakie chciałem usłyszeć, i dla nas tu w Polsce oczywiste: zero ustępstw. Nikt nas tutaj nie będzie straszył, ani niepokoił. Jesteśmy tutaj także po to, by pokazać tę prawdziwą europejską determinację – powiedział premier.
„Przewodnicząca Ursula von der Leyen zobaczyła na własne oczy, jaka jest sytuacja na wschodniej granicy Unii i Polski. Naszej konferencji przysłuchuje się z uwagą białoruski żołnierz” – napisał Tusk po spotkaniu na platformie X. Na dołączonym do wpisu zdjęciu widać funkcjonariusza SOP zwróconego twarzą do stalowej zapory, za którą stoi – przy białoruskim słupku granicznym – zamaskowany żołnierz białoruski z długą bronią.
Wiceszef MON Cezary Tomczyk w późniejszym wpisie na platformie X ocenił, iż to istotny dzień dla Polski. „KE przekazała, iż nasz kraj będzie największym beneficjentem środków europejskich w ramach programu SAFE. Tarcza Wschód, ochrona granicy państwowej, polskie projekty i produkty takie jak KRAB, BORSUK czy PIORUN mogą stać się kołem zamachowym polskiej gospodarki” – napisał.
Polska Agencja Prasowa / RL / opr. ToMa
Fot. PAP/Artur Reszko / PAP/Michał Zieliński