Dlaczego w Chełmie nie uruchomiono syren? Miasto wyjaśnia, co wydarzyło się podczas alarmu

1 godzina temu
Jak poinformował wojewoda, 30 lipca o godz. 3.44 Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego przekazało do 17 powiatów polecenie uruchomienia syren. W siedmiu alarm został ogłoszony zgodnie z procedurami, natomiast dziesięć samorządów – w tym Chełm – nie uruchomiło syren lub zrobiło to z opóźnieniem.Miasto przekazało już swoje wyjaśnienia. Jak mówi Hubert Trusiuk, dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Mieszkańców i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Chełm, problem pojawił się już na etapie odebrania komunikatu radiowego: [Słuchaj]Jak podkreśla dyrektor, dodatkowym problemem było opóźnienie w przekazaniu informacji z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Wiadomość e-mail, która miała potwierdzić alarm, dotarła do Chełma dopiero o godz. 3.57, czyli już po jego odwołaniu. Zdaniem Huberta Trusiuka zawiódł przede wszystkim czynnik ludzki. W większości centrów zarządzania kryzysowego w Polsce są to dyżury domowe, podczas których pracownicy odbierają komunikaty dzięki przenośnych radiostacji. Dyrektor kluczowego dla bezpieczeństwa mieszkańców departamentu widzi pewne możliwości rozwiązania: [Słuchaj]Problemy z uruchomieniem syren nie dotyczyły wyłącznie Chełma.Jak wynika z informacji przekazanych podczas konferencji prasowej, podobne trudności wystąpiły także w innych samorządach województwa lubelskiego: [Słuchaj]Wojewoda lubelski zapowiedział zmiany. Po każdym odwołaniu alarmu mieszkańcy mają otrzymywać wiadomości SMS z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Część decyzji dotyczących uruchamiania syren zostanie przeniesiona na poziom wojewódzki, a jeszcze w tym roku system ostrzegania w regionie ma zostać rozbudowany o 200 nowych syren alarmowych.
Idź do oryginalnego materiału