Okno na złożenie wniosku o bon ciepłowniczy za cały 2026 rok jest otwarte od 1 lipca, ale zamyka się 31 sierpnia – i nie da się go przywrócić. Wniosek złożony choćby dzień po terminie zostaje pozostawiony bez rozpoznania, bez względu na to, jak wysokie były rachunki za ogrzewanie w danym gospodarstwie domowym przez cały rok. Świadczenie obejmuje okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2026 roku, ale mimo iż dotyczy także już minionych miesięcy, wniosku nie można było złożyć wcześniej niż w lipcu – i nie będzie już można złożyć go później niż w sierpniu.
Polskie Złotówki | Fot. Warszawa w Pigułce.Nabór ma podstawę w ustawie uchwalonej rok temu, w reakcji na koniec zamrożenia cen ciepła
Program działa na mocy ustawy z 12 września 2025 r. o bonie ciepłowniczym oraz o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia wysokości cen energii elektrycznej (Dz.U. z 2025 r. poz. 1302), znowelizowanej ustawą z 18 grudnia 2025 r. o zmianie ustaw w celu ulepszenia mechanizmów wsparcia odbiorców energii elektrycznej i ciepła (Dz.U. z 2026 r. poz. 32), która weszła w życie 13 stycznia 2026 roku. Bon powstał jako odpowiedź na wygaśnięcie w czerwcu 2025 roku mechanizmu maksymalnej ceny dostawy ciepła, po którym wiele gospodarstw domowych odczuło skokowy wzrost rachunków za ogrzewanie. Ministerstwo Energii szacuje, iż ze świadczenia może skorzystać choćby 400 tys. rodzin w całej Polsce, a wypłacane jest ono dwukrotnie – pierwsza transza objęła drugą połowę 2025 roku, z naborem zakończonym już 15 grudnia, a druga obejmuje cały bieżący rok kalendarzowy.
Stawki w 2026 roku są dwukrotnie wyższe niż jeszcze pół roku temu
Wysokość wsparcia zależy od tego, ile dane gospodarstwo płaci za gigadżul ciepła, a próg wejścia zaczyna się od 170 zł/GJ netto – poniżej tej ceny bon nie przysługuje w ogóle. W 2026 roku obowiązują trzy progi: 1000 zł przy cenie od 170 do 200 zł/GJ, 2000 zł przy cenie od 200 do 230 zł/GJ oraz 3500 zł przy cenie przekraczającej 230 zł/GJ. To dokładnie dwa razy więcej niż w drugiej połowie 2025 roku, gdy te same progi dawały odpowiednio 500 zł, 1000 zł i 1750 zł – rząd podwoił stawki, spodziewając się dalszego wzrostu kosztów ogrzewania po wygaśnięciu również mechanizmu zamrożenia cen energii elektrycznej. Dla gospodarstwa, które skutecznie złożyło wniosek w obu turach, łączne wsparcie za osiemnaście miesięcy może sięgnąć choćby 5250 zł.
Liczy się dochód z 2024 roku, a przekroczenie progu nie przekreśla wsparcia
Bon przysługuje gospodarstwom domowym korzystającym z ciepła systemowego, których miesięczny dochód nie przekracza 3272,69 zł w gospodarstwie jednoosobowym lub 2454,52 zł na osobę w gospodarstwie wieloosobowym – a podstawą wyliczenia są dochody osiągnięte w 2024 roku, mimo iż wniosek składa się latem 2026 roku. Przekroczenie progu nie oznacza automatycznej odmowy: działa tu ta sama zasada „złotówka za złotówkę”, znana już z dodatku osłonowego, według której świadczenie pomniejsza się o kwotę przekroczenia, zamiast anulować je w całości. Przykładowo, przy dochodzie wyższym o 227,31 zł od progu i cenie ciepła kwalifikującej do bonu w wysokości 2000 zł, gospodarstwo i tak otrzyma 1772,69 zł. Dolna granica wypłaty wynosi 20 zł – jeżeli po odjęciu nadwyżki wynik byłby niższy, bon nie zostanie przyznany wcale.
Zaświadczenie od spółdzielni albo bezpośrednia umowa z ciepłownią
Do wniosku trzeba dołączyć zaświadczenie od zarządcy budynku – wspólnoty lub spółdzielni mieszkaniowej – potwierdzające korzystanie z ciepła systemowego oraz wysokość jednoskładnikowej ceny ciepła netto. Gospodarstwa domowe będące bezpośrednimi odbiorcami ciepła, z własną umową podpisaną wprost z przedsiębiorstwem ciepłowniczym, są z tego obowiązku zwolnione i wpisują cenę ciepła samodzielnie we wniosku. Oprócz tego konieczne jest podanie dochodów wszystkich członków gospodarstwa za 2024 rok oraz numeru rachunku bankowego do wypłaty. Bon nie podlega opodatkowaniu i nie trzeba go wykazywać w rocznym zeznaniu PIT.
Wniosek składa się w urzędzie gminy adekwatnym dla faktycznego miejsca zamieszkania, a nie adresu zameldowania – w Warszawie oznacza to adekwatny dla danej dzielnicy wydział obsługi mieszkańców w urzędzie dzielnicy, jak na przykład Wydział Obsługi Mieszkańca Urzędu Dzielnicy Wawer. Formularz można złożyć osobiście, listem poleconym – liczy się wtedy data wpływu do urzędu, nie data nadania – albo elektronicznie przez profil zaufany, co ministerstwo wskazuje jako najszybszą i najbezpieczniejszą metodę. Na jedno gospodarstwo domowe pod danym adresem przysługuje tylko jeden bon – jeżeli wniosek złoży więcej niż jedna osoba z tego samego gospodarstwa, świadczenie trafi wyłącznie do tej, która zrobiła to pierwsza, a pozostałe wnioski zostaną pozostawione bez rozpoznania.
Pieniądze mogą trafić na konto jeszcze przed sezonem grzewczym
Gmina ma na rozpatrzenie wniosku i wypłatę świadczenia do 90 dni, co oznacza, iż osoby składające dokumenty na początku lipca mogą liczyć na pieniądze już we wrześniu, a te, które zdążą tuż przed zamknięciem naboru pod koniec sierpnia, otrzymają je najpóźniej w listopadzie – wciąż przed najintensywniejszą częścią sezonu grzewczego. Wcześniejsze złożenie wniosku nie zwiększa więc szans na jego pozytywne rozpatrzenie, ale realnie skraca czas oczekiwania na wypłatę.
Przed wizytą w urzędzie warto samodzielnie sprawdzić dwie rzeczy: aktualną cenę ciepła w zł/GJ netto, widoczną na rachunku za ogrzewanie lub możliwą do uzyskania od zarządcy budynku, oraz to, czy gmina w ogóle bierze udział w programie – w miejscowościach, gdzie cena ciepła systemowego nie przekracza 170 zł/GJ albo gdzie nie funkcjonuje sieć ciepłownicza, wójt, burmistrz lub prezydent miasta podaje tę informację do publicznej wiadomości, a złożone tam wnioski i tak zostaną pozostawione bez rozpoznania. Warto też pomóc w złożeniu wniosku starszym członkom rodziny korzystającym z ciepła systemowego, zwłaszcza tym bez dostępu do internetu, dla których wizyta w urzędzie w szczycie sezonu wniosków – w lipcu i sierpniu – może oznaczać spore kolejki.

1 godzina temu













