David Attenborough kończy dziś 100 lat. Ziemia potrzebuje go na dalsze sto

1 godzina temu
Zdjęcie: David Attenborough


Nie ma własnej strony internetowej, vloga ani profili w mediach społecznościowych, ale każdy choć raz słyszał jego nazwisko. David Attenborough, okrzyknięty najwspanialszym ambasadorem życia na Ziemi, w ciągu ponad 70 lat pracy w telewizji zmienił sposób, w jaki patrzymy na mchy, mrówki i ośmiornice. Opowieściami o przyrodzie kształtował naszą mentalność.

Człowiek, który odkrył Ziemię

Setne urodziny Davida Attenborough stały się okazją do wspomnień, życzeń i wyrazów uznania napływających z całego świata. Solenizant w krótkiej, nagranej dla BBC wiadomości głosowej przyznaje, iż nie spodziewał się takiego odzewu – od przedszkoli po domy starców. I jak przystało na brytyjskiego dżentelmena, który w 1957 r. witał wyciągnięciem dłoni atakujące go plemiona z Papui-Nowej Gwinei, życzy nam wszystkim miłego dnia.

Legenda sir Attenborougha zrodziła się podczas produkcji i narracji filmów przyrodniczych. Cykl Life on Earth nakręcony został z pomocą ponad 500 naukowców i w 100 lokalizacjach, od Wysp Galapagos po Wielką Rafę Koralową – niczego takiego wcześniej w telewizji nie było.

Widzieliśmy, jak nurkował ze stadem humbaków, pozwolił się czochrać gorylom w Rwandzie i został oblężony przez 120 mln krabów. Z każdej jego opowieści przebija podziw dla geniuszu matki natury, niestety coraz częściej tłumiony niedowierzaniem dla głupoty i nieodpowiedzialności człowieka.

David Attenborough i woda: jeśli ocalimy morze, ocalimy nasz świat

Na początku XXI w. ukazał się serial Błękitna Planeta, przedstawiający życie podmorskie, o jakim się nam nie śniło, od meduz pulsujących światłem po krewetki wydzielające bioluminescencyjny śluz. Brytyjski narrator pokazał też mrożące krew w żyłach sceny ataku orek na znacznie większego wieloryba, uświadamiając widzom brutalność naturalnego świata. Ale wszystko tutaj ma swój sens – zwłoki wieloryba opadają na dno, aby dać szanse na przeżycie setkom innych organizmów.

Nakręcony 20 lat później film Ocean dowodzi, iż tego sensu jest na Ziemi coraz mniej. Po prawie 100 latach spędzonych na tej planecie rozumiem, iż najważniejszym miejscem na Ziemi nie jest ląd, ale morze – powiedział sir Attenborough z okazji premiery dokumentu, który uważa za jeden najważniejszych w swojej karierze. Wstrząsające nagranie pokazujące, jak łańcuch ciągnięty przez trawlery dewastuje dno morskie, paraliżuje i wyciska łzy z oczu. Trudno wyobrazić sobie bardziej marnotrawny sposób połowu ryb – komentuje sir David.

Warto przeczytać: Jeśli oceany przestaną nas ratować, nie będzie planu B

Entomologiczny hołd dla legendy

Praca Davida Attenborougha to kubeł lodowatej wody wylany na głowy nas wszystkich: polityków, przedsiębiorców, konsumentów. Jego dokonania są jednak również inspiracją dla całej rzeszy naukowców, którzy po cichu badają świat przyrody ginącej na naszych oczach.

Trudno się dziwić, iż do 2022 r. ponad 50 taksonów organizmów żywych nazwano na cześć wielkiego filmowca. Znajdują się wśród nich m.in. jaszczurki, nietoperze, żaby, ryjkowce, płazińce, ślimaki i pająki. Jest choćby Attenborosaurus, czyli rodzaj plezjozaura, którego pozostałości odkryto na brytyjskim wybrzeżu Dorset.

Z okazji setnych urodzin sir David Attenborough doczekał się jeszcze jednego hołdu. Naukowcy z Muzeum Historii Naturalnej w Londynie zidentyfikowali w swoich zbiorach nowy gatunek pasożytniczej osy, który nazwali Attenboroughnculus tau. Okaz mierzy zaledwie 3,5 mm i ponad 40 lat spędził zapomniany w muzealnej szufladzie – jego odmienność od znanych nam gatunków zaobserwowano dopiero niedawno.

Kiedy byłem zdecydowanie za młody, dowiedziałem się o taksonomii z serialu Życie na Ziemi Davida Attenborough i postanowiłem zostać taksonomem. O dziwo, zostałem nim, więc to zasługa sir Davida – opowiada dr Gavin Broad, kustosz zbiorów entomologicznych w brytyjskim Natural History Museum.

Idź do oryginalnego materiału