“Dajcie nam spokój” – Grenlandczycy mają dość dziennikarzy

2 godzin temu

Grenlandia przeżywa medialne oblężenie, na które nie była gotowa. W stolicy na drzwiach domów pojawiły się kartki adresowane dziennikarzy, na których widnieje przekreślony mikrofon i prośba, by nie zadawać pytań. To reakcja mieszkańców na nagły najazd mediów z całego świata po ponownych zapowiedziach Donalda Trumpa dotyczących przejęcia wyspy.

Stolica Grenlandii – Nuuk – liczy zaledwie 20 tys. mieszkańców. Jedyny duży hotel w mieście jest wypełniony ekipami zagranicznych redakcji. Reporterzy dwoją się i troją, by wziąć lokalsów “na spytki” w trakcie bardzo krótkiego dnia. zwykle spotykają się z odmowami – mieszkańcy chcą mieć po prostu spokój, a rozmowy z mediami nie są dla nich niczym pożądanym.

Z kolei władze Nuuk i grenlandzki rząd tłumaczą się nadzwyczajną sytuacją i brakiem czasu. Uniwersytet Grenlandzki przyznaje, iż nie nadąża z odpowiadaniem na zapytania z całego świata.

Idź do oryginalnego materiału