Podczas czwartkowego posiedzenia Komisja Rewizyjna Rady Miasta Bochnia przegłosowała ponowny wniosek o przeprowadzenie kontroli przez Państwową Inspekcję Pracy (PIP) w bocheńskim magistracie. Procedura ruszyła od nowa, ponieważ przewodniczący rady, mimo wcześniejszego przegłosowania wniosku przez radnych miesiąc temu, nie skierował sprawy do PIP.
Sprawa ma swój początek w lutym, kiedy to Komisja Rewizyjna po raz pierwszy opowiedziała się za zaproszeniem PIP do Urzędu Miasta Bochnia, aby zbadać sygnały dotyczące możliwych nieprawidłowości – o szczegółach pisaliśmy w tekście „Komisja Rewizyjna wnioskuje o kontrolę PIP w Urzędzie Miasta Bochnia”.
Przewodniczący rady wstrzymuje realizację wniosku
Podczas czwartkowych obrad przewodniczący komisji Bogdan Kosturkiewicz odczytał odpowiedź na tamten wniosek, którą sporządził przewodniczący Rady Miasta Bochnia Jan Balicki. Wyjaśnił on w piśmie, iż wstrzymał się z realizacją wniosku o zaproszenie PIP.
– „Brak bowiem konkretnych wskazań zachowań mobbingowych” – argumentował Jan Balicki. W swojej odpowiedzi przewodniczący odniósł się do opisywanego w mediach zdarzenia, stwierdzając: – „Jeśli podstawą Państwa wniosku było wyłącznie udzielenie pomocy medycznej pracownicy Urzędu, chwilę po trudnej rozmowie z przełożonym, to trudno uznać taką sytuację za jednoznacznie mobbingową”.
Czym jest mobbing? Jan Balicki prosi o szczegóły
W swojej odpowiedzi przewodniczący Jan Balicki wyjaśnił, iż mobbing jest psychologicznym terrorem, na który składa się systematyczny, wrogi i nieetyczny sposób komunikowania się z pracownikiem lub grupą pracowników. Zaznaczył również, iż zjawisko to, poza wymienionymi cechami, charakteryzuje się uporczywością oraz długotrwałością, co w efekcie prowadzi do zaniżonego poczucia wartości u pracownika.
– „Proszę więc o wskazanie szerzej okoliczności, wskazujących na występowanie mobbingu. Wobec „nieustającego pasma sukcesów” i trudnej sytuacji w Urzędzie, nie chciałbym bez pełnego przekonania, iż rzeczywiście mamy do czynienia z mobbingiem, wprowadzać kolejny element pogarszający atmosferę pracy i stres pracowników, związany z działaniami kontrolnymi” – dodał Jan Balicki.
Argumenty radnego: procesy i interwencja medyczna
W obliczu braku zgłoszenia sprawy do PIP, ponowny wniosek złożył radny Patryk Salamon. Wskazał on, iż sytuacje opisywane przez prasę miały miejsce w rzeczywistości, przywołując przypadki poprzedniej sekretarz miasta oraz pracownika zajmującego się pozyskiwaniem środków zewnętrznych. Radny podkreślił, iż obie te sprawy znalazły finał w sądzie – w pierwszym przypadku miasto przegrało (o szczegółach procesu byłej sekretarz pisaliśmy tutaj: „Bochnia. Sekretarz miasta wygrała w sądzie pracy. Urząd musi zapłacić ok. 49 tys. złotych”), a w drugim proces prawdopodobnie wciąż trwa.
– W szczególności chodzi o sytuację kiedy to pracownik po spotkaniu z przełożonym musiał skorzystać z pomocy medycznej na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. W związku z powyższym wnoszę o kontrolę PIP w zakresie jej ustawowych uprawnień do kontroli przestrzegania prawa pracy w tym kwestii mobbingu, a nie „tylko”. Podkreślam, iż to Państwowa Inspekcja Pracy ma odpowiednie narzędzia, procedury do oceny respektowania prawa pracy w urzędzie miasta, a informacje pojawiające się w niektórych mediach mogą budzić wątpliwości co do przestrzegania prawa w urzędzie miasta – powiedział radny Patryk Salamon uzasadniając konieczność kontroli.
Zdecydowane poparcie komisji dla kontroli PIP
Ponowny wniosek o kontrolę został przyjęty przez Komisję Rewizyjną zdecydowaną większością głosów: 6 radnych było „za”, a 1 osoba wstrzymała się od głosu.

2 godzin temu










![[FOTO] Zadymka Jazzowa zagościła w Czechowicach-Dziedzicach. "Okolice Jazzu" w Starej Kablowni](https://img.czecho.pl/2026/03/okolice_jazzu_w_ch_stara_kablownia_20_03_2026_d875.jpg)
