Czy w Europie można pić wodę z kranu? Dla turystów to praktyczne pytanie przed wyjazdem, a dla miast – test zaufania do lokalnej infrastruktury wodnej. Sama informacja, iż woda spełnia normy, nie zawsze wystarcza. W kontekście rosnącej świadomości ekologicznej i masowej turystyki liczy się również to, czy woda jest łatwo dostępna w przestrzeni miejskiej, czy mieszkańcy z niej korzystają i czy lokalne instytucje jasno komunikują o jej jakości.
Paryż: woda jako element polityki miejskiej
W Paryżu picie wody z kranu jest częścią świadomej polityki miejskiej. Miasto pokazuje, iż zaufania do kranówki nie buduje się wyłącznie deklaracjami o jakości, ale także jej łatwym dostępem w przestrzeni publicznej, restauracjach, kawiarniach i sklepach.
Według barometru Eau de Paris z 2025 r. 87 proc. Paryżan ocenia jakość wody kranowej jako satysfakcjonującą. Osiem na dziesięć osób pije ją regularnie w domu, a 52 proc. korzysta z niej także poza nim. Pomaga w tym sieć ok. 1,3 tys. fontann i punktów poboru wody oraz ponad 1 tys. lokali zaangażowanych w akcję Ici, je choisis l’eau de Paris.
Program działa prosto: przechodzień rozpoznaje lokal uczestniczący w inicjatywie po naklejce umieszczonej w witrynie i może w nim bezpłatnie napełnić butelkę wodą z kranu. W restauracjach i kawiarniach działa także system podawania bezpłatnej karafki, czyli carafe d’eau.
Eau de Paris opisuje tę inicjatywę jako sposób na zwiększenie dostępności wody i walkę z jednorazowym plastikiem, z ambicją uczynienia Paryża pierwszym miastem bez plastiku jednorazowego użytku.
Rzym: nasoni jako historyczna i użytkowa infrastruktura wodna
W Rzymie publiczny dostęp do wody pitnej ma długą tradycję, a jego najbardziej rozpoznawalnym symbolem są nasoni – niewielkie fontanny z charakterystyczną, zakrzywioną wylewką przypominającą nos.
Pierwsze żeliwne nasoni pojawiły się w Rzymie w 1874 r., gdy miasto rozbudowywało publiczny system dystrybucji wody. Ich zadanie było proste: zapewnić mieszkańcom stały dostęp do wody pitnej w przestrzeni publicznej. Z czasem stały się jednym z bardziej charakterystycznych elementów rzymskiego krajobrazu. W samym historycznym centrum znajduje się ich ponad 200.
Tradycyjne nasoni uzupełniają dziś inne publiczne punkty z wodą pitną oraz nowoczesne Case dell’Acqua, czyli stacje, w których można pobrać wodę chłodzoną, a także gazowaną. Według Roma Capitale jest ich na terenie miasta ok. 60. To współczesne rozwinięcie tej samej idei: woda pitna ma być łatwo dostępna tam, gdzie potrzebują jej mieszkańcy i odwiedzający.
Roma, Case dell'acqua in tutta la città, stamane inaugurazione a Testaccio
Prosegue il piano di installazione delle Case dell’acqua ges …https://t.co/fcJ5arG04e
pic.twitter.com/YDbZGjxs4W
Wenecja: kranówka kontra plastik
Wenecja od razu przywodzi na myśl lagunę, kanały i wodę wpisaną w miejski krajobraz, ale ta płynąca z kranów to zupełnie inna historia. Publiczny operator komunalny Veritas podkreśla, iż woda pitna dostarczana mieszkańcom i turystom pochodzi głównie z ujęć podziemnych, sięgających choćby do 300 m głębokości. Jest regularnie kontrolowana i dostępna bez konieczności transportu w plastikowych butelkach.
W mieście przeciążonym turystyką każda butelka to nie tylko odpad, ale też część większego problemu – dostaw, logistyki i presji na historyczne centrum. Dlatego promowanie kranówki jest tu elementem myślenia o tym, jak zmniejszyć ślad masowej turystyki.
Pomaga w tym sieć publicznych punktów z wodą pitną, rozmieszczonych w Wenecji i na wyspach. Veritas udostępnia mapę 141 fontann, a lokalne inicjatywy, takie jak Venice Tap Water czy Plastic Free Venice, zachęcają do korzystania z butelek wielorazowych.
Barcelona: smak kranówki i cień suszy
W Barcelonie woda z kranu jest uznawana za bezpieczną do picia, spełnia obowiązujące normy i jest regularnie kontrolowana. Miasto ułatwia też korzystanie z publicznych punktów wody – aplikacja Fonts BCN pozwala znaleźć najbliższą fontannę, sprawdzić jej lokalizację na mapie i wyznaczyć trasę dojścia.
Na odbiór barcelońskiej kranówki wpływają jednak dwa czynniki, co odróżnia sytuację w tym mieście od tej w Paryżu, Rzymie czy Wenecji. Pierwszy to smak wody. Dla części turystów pierwszy łyk może być mniej przyjemny niż w innych częściach Europy – bardziej mineralny, czasem z wyczuwalnym posmakiem chloru. Wynika to m.in. ze źródeł zaopatrzenia: woda pochodzi z różnych systemów, w tym z Ter i Llobregat. Ta z Llobregat jest mocniej zmineralizowana, zawiera więcej chlorków i sodu, dlatego jej smak bywa bardziej wyrazisty. Nie oznacza to jednak gorszej jakości.
Drugą kwestią jest susza. Lata 2023–2024 pokazały, jak wrażliwy może być system wodny w mieście śródziemnomorskim. W lutym 2024 r. Katalonia ogłosiła stan wyjątkowy związany z suszą, a rezerwy w zbiornikach zaopatrujących większość regionu spadły do ok. 16 proc. Później sytuacja wyraźnie się poprawiła – pod koniec marca 2026 r. system Ter-Llobregat, najważniejszy dla zaopatrzenia Barcelony, był napełniony w 92,2 proc.
Susza nie oznacza, iż kranówka przestaje być bezpieczna. Zmienia jednak sposób, w jaki mieszkańcy i turyści myślą o wodzie. jeżeli przez wiele miesięcy słyszą o ograniczeniach, niskich rezerwach i konieczności oszczędzania, zaufanie zaczyna zależeć nie tylko od jakości wody w kranie, ale też od odporności całego systemu.
Czy w Europie można pić wodę z kranu? Co mówią przepisy UE
Za bezpieczeństwem kranówki w UE stoi wspólny zbiór zasad. Najważniejszym określającym je dokumentem jest Dyrektywa 2020/2184 w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi. To ona określa, jakie wymagania musi spełniać woda używana do picia, gotowania i przygotowywania żywności.
Nie chodzi jednak wyłącznie o badanie wody z kranu. Dyrektywa zakłada kontrolę całej drogi – od ujęcia, przez uzdatnianie i sieć dystrybucyjną, aż po instalacje w budynkach. Ważna jest też informacja – użytkownicy mają mieć wgląd w dane o jakości wody, wynikach monitoringu i ewentualnych zagrożeniach. Przepisy zachęcają również do tego, by woda pitna była łatwiej dostępna w przestrzeni publicznej – w fontannach, punktach napełniania butelek czy lokalach gastronomicznych.
Od 2026 r. większą rolę odgrywa także monitoring PFAS. Nowe przepisy wprowadziły unijne limity dla ich obecności w wodzie pitnej i obowiązek bardziej ujednoliconego monitorowania. Państwa członkowskie muszą raportować wyniki, przekroczenia oraz działania naprawcze.
To ważne, bo zaufanie do kranówki nie może opierać się wyłącznie na przekonaniu, iż woda zawsze była dobra. Musi być to potwierdzane na bieżąco – badaniami, przejrzystą informacją i gotowością do reagowania na nowe zagrożenia.

1 godzina temu
















