Czy w Bochni dojdzie do kolejnej próby odwołania burmistrz Magdaleny Łacnej? Zdaniem Tomasza Stodolnego, redaktora naczelnego Bochnianin.pl, taki scenariusz jest realny. W piątkowej rozmowie na antenie Radia Kraków wskazywał, iż po nieudanej inicjatywie referendalnej z początku roku pojawiły się nowe okoliczności, które mogą doprowadzić do ponownego podjęcia próby zorganizowania referendum.
Stodolny przypomniał, iż pierwszy komitet referendalny powstał w grudniu ubiegłego roku, jednak nie zdołał zebrać wymaganej liczby podpisów. Jak ocenił, inicjatywa miała ograniczone zaplecze polityczne i nie uzyskała otwartego wsparcia żadnej z liczących się sił politycznych.
Teraz istotny wpływ na sytuację ma sukces inicjatorów referendum w stolicy Małopolski, który może zachęcić środowiska opozycyjne w innych samorządach do podejmowania podobnych działań. Także w Bochni coraz częściej pojawiają się sygnały świadczące o tym, iż temat referendum wraca do politycznej agendy.
Wśród najważniejszych przyczyn możliwej nowej inicjatywy referendalnej Stodolny wskazał pogłębiający się konflikt w Radzie Miasta Bochnia. Jak zauważył, relacje między radnymi są coraz bardziej napięte, a polityczne spory zaczynają przenosić się na poziom osobisty. Jego zdaniem te emocje powodują wzrost determinacji przeciwników obecnych władz miasta. Zwrócił też uwagę na zbliżające się głosowania dotyczące absolutorium i wotum zaufania dla burmistrz Bochni. – Wszystko wskazuje na to, iż Magdalena Łacna przegra te głosowania – przewidywał.
Przypomniał, iż komisja rewizyjna już zarekomendowała nieudzielenie absolutorium. Choć taka ewentualna decyzja rady nie oznacza automatycznie referendum, może stworzyć polityczne podstawy do rozpoczęcia kampanii na rzecz jego przeprowadzenia.
Najważniejsze przewidywania
W rozmowie padło kilka konkretnych prognoz dotyczących rozwoju sytuacji politycznej w Bochni:
- Magdalena Łacna najprawdopodobniej nie uzyska ani absolutorium, ani wotum zaufania.
- Opozycja może wykorzystać te głosowania do budowania narracji o nieudolności obecnych władz.
- Po czerwcowych decyzjach rady może rozpocząć się zbieranie podpisów pod nową inicjatywą referendalną.
- Termin ewentualnego referendum byłby prawdopodobnie planowany po wakacjach, aby zwiększyć szanse na odpowiednią frekwencję.
- Jeśli w organizację referendum otwarcie zaangażuje się Prawo i Sprawiedliwość, doprowadzenie do głosowania będzie „bardziej prawdopodobne niż było to poprzednim razem”.
Mimo bardziej sprzyjających okoliczności Stodolny zaznaczył, wybiegając w przyszłość, iż powodzenie ewentualnego referendum przez cały czas nie jest przesądzone. Jego zdaniem największym wyzwaniem pozostaje wymagana frekwencja: – Do urn musiałoby iść prawie 6 tys. osób, co naprawdę jak na nasze realia jest wysoko zawieszoną poprzeczką – podkreślił.
Przypomniał również, iż poprzednia inicjatywa zebrała jedynie 953 prawidłowe podpisy, podczas gdy do skutecznego złożenia wniosku potrzeba ponad 2260.
Referendum także w sprawie rady?
Na zakończenie rozmowy redaktor naczelny Bochnianin.pl zwrócił uwagę na pojawiające się głosy, iż ewentualne referendum powinno dotyczyć nie tylko burmistrz, ale również Rady Miasta. Jak zauważył, część mieszkańców coraz krytyczniej ocenia atmosferę panującą w samorządzie, wskazując na jałowe spory i konflikty utrudniające funkcjonowanie miasta.
Całej rozmowy można wysłuchać tutaj:

3 godzin temu










