System kaucyjny się zmienia. Szybciej dostaniemy pieniądze

1 godzina temu
Zdjęcie: System kaucyjny się zmienia. Szybciej dostaniemy pieniądze


Zamiast drukowanego bonu za zwracane butelki, będzie można otrzymać pieniądze bezpośrednio na kartę. Takie rozwiązania są już w Polsce wdrażane i niewykluczone, iż niedługo pojawią się w województwie świętokrzyskim.

Kielczanie, których prosiliśmy o ocenę takiej zmiany, reagowali entuzjastycznie. Podkreślali, iż byłoby to wygodne rozwiązanie i przyspieszyłoby proces oddawania butelek i odzyskiwania kaucji.

– To ukłon w stronę Polaków – ocenia Krzysztof Kieszkowski, prezes Fundacji Odzyskaj Środowisko. Dodaje, iż wg różnych badań Polacy są w UE jednym z najbardziej nowoczesnych i zinformatyzowanych społeczeństw.

Krzysztof Kieszkowski mówi, iż choć w województwie świętokrzyskim zwrotomatu z taką technologią jeszcze nie ma, należy spodziewać się niebawem takich rozwiązań.

– Ponieważ to nowość, wiadomo iż potrzebuje chwili, by zadziałać na większą skalę. Ostatnio takie urządzenie testowano w Radomiu i to się doskonale sprawdziło. Sądzę, iż nowa technologia nie załatwi wszystkich naszych bolączek związanych z systemem kaucyjnych i np. zgubionymi bonami, ale będzie to rozwiązanie wychodzące naprzeciw konsumentom i przyczyni się do popularyzacji systemu kaucyjnego – ocenia.

Nie wiadomo jeszcze, czy nowa technologia będzie wdrażana w już istniejących zwrotomatach, czy jedynie w nowych. Wg danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska liczba automatycznych punktów zbiórki wynosi już ok. 12,5 tys. i cały czas się zwiększa. Jak podaje Ministerstwo Klimatu i Środowiska, od początku działania systemu kaucyjnego zebrano ponad miliard opakowań.

Zmiany w systemie kaucyjnym mogą też objąć opakowania szklane – tzw. małpki, co zapowiedziała Paulina Hennig-Kloska, ministra klimatu i środowiska. Decyzje, kiedy takie zmiany nastąpią, mogą zapaść po wakacjach.

– Kierunek jest słuszny, ale najpierw należy zbudować w społeczeństwie nawyk zwracania butelek, a dopiero później udoskonalać system – ocenia Krzysztof Kieszkowski.

Idź do oryginalnego materiału