Czy Joanna Agatowska wprowadziła mieszkańców w błąd? Były prezydent pokazuje liczby. Czas na odpowiedzi

2 godzin temu

Świnoujście. Dwa lata po zmianie władzy wracają pytania o finanse miasta

Minęły dwa lata od momentu, gdy Joanna Agatowska przejęła stery w Świnoujściu. W kampanii wyborczej i pierwszych miesiącach po objęciu urzędu mieszkańcy wielokrotnie słyszeli o trudnej sytuacji finansowej miasta. Pojawiały się określenia sugerujące, iż samorząd znajduje się na granicy finansowej katastrofy.

Dziś były prezydent Janusz Żmurkiewicz publikuje dane, które stawiają pod znakiem zapytania tamtą narrację. Liczby pochodzą z dokumentów budżetowych i Wieloletniej Prognozy Finansowej. jeżeli są prawidłowe, mieszkańcy mają prawo zapytać: czy rzeczywiście mówiono im całą prawdę?

Miało być ratowanie finansów. Dług rośnie

Na koniec 2023 roku zadłużenie Świnoujścia wynosiło 297 milionów złotych.

Budżet uchwalony jeszcze przez poprzednią Radę Miasta zakładał, iż na koniec 2024 roku zadłużenie spadnie do około 277 milionów złotych.

Tymczasem według danych przedstawionych przez byłego prezydenta obecne władze zdecydowały o kolejnych emisjach obligacji:

  • 73 miliony złotych w 2024 roku
  • 30 milionów złotych w 2025 roku
  • 137 milionów złotych planowanych na 2026 rok

Efekt?

Według obowiązującej Wieloletniej Prognozy Finansowej zadłużenie miasta ma osiągnąć około 415 milionów złotych.

To wzrost o ponad 100 milionów złotych względem poziomu, który przejęła obecna administracja.

Coraz większy dług, coraz mniej inwestycji

Jeszcze bardziej niepokojące są wskaźniki inwestycyjne.

Dane przywołane z Raportu o Stanie Miasta pokazują wyraźny trend:

Udział wydatków majątkowych

2021–2023: 47,4 proc.

2022–2024: 32 proc.

2023–2025: 22,7 proc.

To oznacza, iż coraz mniejsza część miejskich pieniędzy trafia na rozwój, budowę i modernizację infrastruktury.

Pojawia się więc pytanie, które mieszkańcy mają prawo zadawać:

Jeżeli zadłużenie rośnie, to gdzie są nowe inwestycje?

Zrealizowano tylko część zaplanowanych inwestycji

Według przedstawionych danych w 2025 roku:

  • zaplanowano 58 inwestycji o wartości około 90 milionów złotych
  • wykonano 15 inwestycji za około 19 milionów złotych

Dodatkowo były prezydent zwraca uwagę, iż większość ukończonych inwestycji była przygotowana jeszcze przez poprzednie władze.

Wśród nich wymienia:

  • ulicę Barlickiego
  • ulicę Nowojachtową
  • przejście podziemne
  • mieszkania przy ulicy Modrzejewskiej
  • garaż OSP
  • system zarządzania ruchem

Jeżeli te informacje są zgodne z dokumentami miejskimi, trudno mówić o inwestyjnym przyspieszeniu.

Alarmująca nadwyżka operacyjna

Jednym z najważniejszych wskaźników zdrowia finansowego samorządu jest nadwyżka operacyjna.

To właśnie ona pokazuje, ile pieniędzy pozostaje po pokryciu bieżących wydatków.

W Świnoujściu wygląda to następująco:

  • 2021–2023: 793 zł
  • 2022–2024: 154 zł
  • 2023–2025: 56 zł

Spadek jest ogromny.

Eksperci finansów samorządowych od lat podkreślają, iż malejąca nadwyżka operacyjna oznacza coraz mniejszą zdolność do finansowania inwestycji i spłacania zobowiązań.

Koszty długu rosną lawinowo

Według przedstawionych wyliczeń:

Przy zadłużeniu na poziomie 277 milionów złotych koszt odsetek miał wynieść około 110 milionów złotych.

Przy długu wynoszącym 415 milionów złotych odsetki mają sięgnąć około 201 milionów złotych.

To niemal podwojenie kosztów obsługi zadłużenia.

Pieniądze, które mogłyby zostać przeznaczone na inwestycje, komunikację, drogi czy mieszkania, będą przeznaczane na spłatę zobowiązań.

Mieszkańcy mają prawo pytać

Nie chodzi o politykę ani osobiste sympatie.

Chodzi o liczby.

Jeżeli przez dwa lata mieszkańcy słyszeli, iż miasto zostało przejęte w fatalnym stanie finansowym, a jednocześnie oficjalne dokumenty pokazują wzrost zadłużenia, spadek udziału inwestycji i malejącą nadwyżkę operacyjną, to pytania są całkowicie uzasadnione.

Czy obraz miasta przedstawiany mieszkańcom w 2024 roku był zgodny z rzeczywistością?

Czy Świnoujście rzeczywiście było na skraju finansowej katastrofy?

Czy może narracja o „mieście w ruinie” była przede wszystkim elementem politycznej walki po wyborach?

Na te pytania odpowiedzi powinni udzielić obecni włodarze miasta.

Bo mieszkańcy mają prawo znać prawdę o finansach Świnoujścia.

Pytania do władz miasta

  1. Dlaczego zadłużenie miasta ma wzrosnąć do 415 mln zł?
  2. Na jakie konkretne inwestycje zostaną przeznaczone środki z obligacji?
  3. Dlaczego udział wydatków inwestycyjnych spada?
  4. Ile z w tej chwili realizowanych inwestycji zostało przygotowanych przez poprzednie władze?
  5. Czy istnieje ryzyko dalszego ograniczania możliwości zadłużania miasta?
  6. Jakie są rzeczywiste efekty dwóch lat rządów obecnej administracji?

AGATOWSKIEJ PUŚCIŁY POLITYCZNE ZWIERACZE – PUBLICZNIE POGARDZA MIESZKAŃCAMI „JEST PAN WSTYDEM DLA RODZINY”

Czy Joanna Agatowska wprowadziła mieszkańców w błąd

Idź do oryginalnego materiału